Witam! 
Zastanawiam się nad pewną akcją z kobietą. Otóż znam ją już parę latek na "cześć". Ale ostatnio pomyślałem, że trzeba podbić,więc zadziałałem. Wcześniej rozmawialiśmy trochę w klubie i mówiła że nie ma faceta... Więc ok, trzeba działać. W piątek zadzwoniłem, żeby się omówić na dziś, powiedziała że w ten weekend ma szkołę, ale za to w następny może. Więc zaklepałem datę i godzinę. Ok,wszystko gra, ale wczoraj napisała esa że ma znów do szkoły(że egzaminy-jakby wcześniej nie wiedziała...) No to ok, powiedziałem że w tygodniu wieczorem się zobaczymy. Jej pasowało. Niedawno napisała że nie może jednak, bo ma chłopaka... WTF?! A pytałem... Na to mi ona, że narzeczonego nie ma, a nie że chłopaka... Wkurzyło mnie już takie kręcenie. Więc jej napisałem "Strasznie wszystko kręcisz, ale cóż Twoja strata
Pa" W odpowiedzi dostałem: "Moja strata? he Szczerze wątpie. Żegnam"
Według mnie jest pustakiem jednak, bo ciągle kręciła. Wszystkich sytuacji tu nie opisałem, ale zachowywała się jak 15 latka... 
I tak na przyszłość się zastanawiam, czy nie za ostro zareagowałem? Ale tym kręceniem pokazała mi że nie jest mnie warta... Tak czułem
Pozdro
Myślę że niepotrzebnie pisałeś : Twoja strata. To było słabe trochę. Faktycznie laska jakaś dziwna więc myślę ża za dzień czy dwa poznasz taką która Ciebie doceni
ta jest niewarta zachodu pewnie.. jak sam mówisz że wyszedł z niej pustak.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Jej strata? Chłopie nawet nie dałeś jej się poznać a ty z takim tekstem wyjeżdzasz, kurwa nie ma to zgrywanie wielkiego macho. Zachowanie dziewczyny może i dziwne, ale ty lepiej się nie popisałeś.
Tylko jak miała mnie poznać, skoro uciekała od spotkania... I te wykręty różne
Też jej zaserwowałeś gimnazjalny poziom. Trzeba było olać i tyle. Tekst "Twoja strata" bez wcześniejszego zainteresowania panny sobą wyszeł sztucznie i nie zrobił na niej wrażenia. Patrząc na jej odpowiedź to nawet straciłeś w jej oczach. Zwyczajnie nje chciało jej się z Tobą spotykać. Odpowiadając na pytanie w temacie - Nie.
Cóż, bywa i tak. Trzeba się uczyć na błędach i nie poddawać
Przy kolejnej chociaż będę już lepiej zwracał uwagę na moje teksty...
O totototooooo
Ona sama musi wiedzieć ze coś straciła, logiczne tłumaczenie lub takie teksty nic nie dadzą.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Tak to jest jak się zgadzasz na terminy wybrane przez laski. Już wiedziała że możesz jej poświęcić każdy czas jaki by sobie wymarzyła i tyle. Postawa needy wychodzi z takich rzeczy.
Nie była to ostra odpowiedź, tylko raczej takie pokazanie bezsilności wobec tego, że nie chciała się spotkać. Generalnie nic się nie stało, ale już lepiej chyba było po tej wiadomości z chłopakiem napisać coś w stylu " To Dobrze, że ostatecznie mi o tym napisałaś, bo wiesz... Nie mam w zwyczaju spotykać się z zajętymi kobietami :)" Albo cokolwiek innego, ale bez oznak, że Cię jej zachowanie poruszyło.
Trzeba bylo olac i odejsc, panuj nad emocjami.
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Panowanie nad emocjami odgrywa kluczową rolę w całej sztuce relacji z kobietami!
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Nic nie pisz i nie dzwoń.
Pokaż się z jakąś atrakcyjną laska.
Z tym tekstem trochę przegiąłeś
JUST DO IT!
Nie ma co płakać nad nią. Już wcześniej mi cyrki odstawiała, ale wtedy nie było mnie jeszcze TU
Czuję, że ten tekst z chłopakiem to ST. Za szkoda mi czasu i nerwów na jej dziecinne gierki 