Witam
Bywam tu od czasu do czasu, nie jestem na bieżąco z tematami i ciekawymi blogami, niestety ale może też i staty moje życie to nie tylko ten portal. Przejdę zaraz do głównego tematu mam tylko prośbę do tych którzy mają zasadę nie odbijania kobiet, dla was mogę być sukinsynem, jednak nie przejmuje mnie to.
Cała historia zaczyna się od wycieczki jednodniowej na kajaki, nie kogo nie znałem prócz jednej dziewczyny z widzenia, razem na studiach jesteśmy w kole zarządzania, rzadko tam bywam także nie poznaliśmy się wcześniej.
Nie będę się szczegółowo zagłębiał o samą drogę uwodzenia, wystarczyło mi parę dni aby po tyg gdy się spotkaliśmy dokładnie wczoraj doszło do bardzo ciekawej sytuacji. W tej magicznej chwili w której zbliżamy się do pocałunku, oznajmiła mi że ma chłopaka, ja bez większego namysłu odpowiedziałem
-pff to nie jest dla mnie przeszkodą
no i się pocałowaliśmy potem nie raz to powtórzyliśmy gdy szliśmy na przystanek. Sęk w tym że odniosłem wrażenie że potrzebuje kogoś takiego jak ja ale nie jest teraz zdecydowana tamtemu powiedzieć co się wydarzyło. Nie chce naciskać bo spieprzę sytuacje, mogę tylko wyrazić to co czuję ale bez posuwania się w jakieś tematy do których jeszcze długa droga. Nie cofnę czasu a nawet jeśli by się tak stało nie cofnąłbym swojej decyzji powtórzyłbym to raz jeszcze, jakie mam mieć podejście żeby nie zjebać i czy mam w ogóle być pozytywnie nastawiony, po mimo jej ciągłego zmiany zdania. Całe to wydarzenia miało miejsce wczoraj. Nie wiem czy coś zjebałem w między czasie coś źle powiedziałem czy może nie w taki sposób jak powinienem, wierze w to że ona postanowi być ze mną. Tylko powiedzcie mi Panowi jak mam z nią rozmawiać by nie wypaść z tej gierki. Zaryzykowałem wiele dobrą opinię na uczelni, zdrową twarz : ) w sumie chciałem to zaryzykować, i nie obchodzi mnie to co ludzie będą gadać po tym gdy to się wyda. Asertywność da mi siłę przetrwać to, Panowie raz jeszcze proszę podzielcie się opinią zdaniem jak postępować czy to ma w ogóle prawo bytu i czy mogę wyjść na swoje. : )
Z Poważaniem
Vertus
Duży temat i mało danych
Spodziewasz się jaką rolę masz naznaczoną przez panią? Niewiele tu można powiedzieć a ja z doświadczenia powiem Ci jedno - zanim się zaangażujesz to zorientuj się o co chodzi bo:
1)Możesz być wciągnięty w intrygę typu mój chłopak to pizda nie to co Ty, po czym spędzisz w takim układzie dwa lata bo pani np nie może go tak zostawić
2)Możesz zostać wpuszczony w rolę emocjonalnego tamponu. Tamten pan zaspokaja część potrzeb a Ty jesteś od innych spraw.
3)Pani chce się uwolnić od obecnego partnera ale zanim nie chwyci pewnie nowej gałęzi to nie puści się starej (typowa taktyka).
4)Rzeczywiście zakręciłeś jej w głowie i masz szansę na odbicie.
NIE ANGAŻUJ SIĘ póki nie zrozumiesz jaką masz rolę w tym wszystkim. Musisz to sam wyczuć bo wszelkie rozmowy na ten temat sprowadzą się do słodkiego pierdzenia i będziesz wiedział jeszcze mniej niż wiesz teraz
Zaczynasz Texas Holdem, co mi się podoba więc looknij tu na początek:
http://www.podrywaj.org/jak_pode...
POWODZENIA!
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Dzięki za link bardzo przydatne, generalnie parę pktów może straciłem, zacząłem traktować to jak coś odbijanie, a to trzeba traktować jak normalny podryw. Jednak jeszcze nie stało się nic takiego czego bym nie wyprostował jest to świeże rozżarzone żelazo także mogę je kuć i poprawiać. Wiem że nie opisałem super dokładnie, ale sam podryw na początku był idealny, kino, nlp, shit testy to odbijałem jak piłeczki ping pongowe. Muszę się znowu zacząć zachowywać jak wtedy. A pójdzie wszystko w dobrą stronę. Wydaje mi się że po prostu ma go dosyć. Raczej muszę jej przywiązanie przekierować na mnie. Cierpliwość mnie uratuje przede wszystkim
"dbam o swoją przyszłość bo w niej spędzę resztę życia"
Wiesz co do stracenia dobrej opinii itp to ja uważam że to wina kobiety. To ona zdradziła chłopaka, to ona jest w związku i to ona woli Ciebie niż jego także spokojnie
A co do dalszej rozgrywki, rób swoje i tyle tak jakby chłopaka nie było
Powodzenia.
Hej : ) postanowiłem przedstawić dalszy przebieg sytuacji, w czwartek zerwała z tamtym gościem, powiedziała mu, generalnie wszystko zaczyna się układać, dziś niestety on do niej przyjeżdża bo musi go na studiach przygotować do jakiegoś przedmiotu, oczywiście spytała się czy nie mam nic przeciwko, pomyślałem że najlepiej będzie napisać że nie mam i życzyłem jej miłego dnia : ), wiem że baran pewnie będzie się kręcił przy niej jeszcze przez jakiś czas. Dlatego staram się ją wprowadzać, w moją rodzinę (idziemy na wesele razem do mnie za tyg), poznać z moimi przyjaciółmi, generalnie staram się zmienić jej przywiązanie. : )
jakbym dostał parę pktów pomocy od was dam wam oczywiście bo bardzo pomogliście to bym napisał bloga o tym i motywacji i paru innych ciekawostek ; )
"dbam o swoją przyszłość bo w niej spędzę resztę życia"
MAsz te punkty bo wkurwiasz:)
ps uważaj na byłego, mimo wszystko, podejrzewam, że on będzie się wokół niej kręcił przez długi czas, pewnie nie wie o Twoim istnieniu i jak lasce się znudzisz to gwarantuje Ci, że wróci do niego;)
wie o mnie ; ]
"dbam o swoją przyszłość bo w niej spędzę resztę życia"
ta wróciła do niego : p, nawet się z tego cieszę zaczynała mnie drażnić.
"dbam o swoją przyszłość bo w niej spędzę resztę życia"