Witam was, po dosc dlugiej przerwie
...
Mam drobny problem (dla niektórych będzie on błahy).
Niemniej jednak chciałbym usłyszeć wasza opinię na ten temat.
Kilka miesięcy temu związałem sie z pewną dziewczyną, ktora jest ode mnie mlodsza. Jakos samo tak wyszlo, ale mniejsza o to.
Problem polega na tym, ze od października najprawdopodobniej będę dojeżdżał na studia ok 50km. Z czasem chcialbym wynająć tam mieszkanie z kimś na spółkę.
I pozostaje mi tu dziewczyna, ktora nie jest mi obojetna (i jak stwierdzila strasznie szybko sie przywiazuje, do niej też się przywiazalem) a nie chce żeby miala jakieś problemy z tytulu braku czasu i cierpiała przez to, ze moge mieszkac gdzie indziej i się z nią nie spotykac.
I dochodząc do końca rozwazylem zakończenie tej znajomości czym predzej pod pretekstem, ze pozniej będzie chyba jeszcze trudniej to zrobic... Problem zaiste błahy, ale chetnie wyslucham waszych opinii... 
Jeżeli uważasz, że odległość będzie problemem dla Waszego związku to pewnie masz rację chcąc go zakończyć.
Patrząc też z perspektywy trochę starszego kolegi to idąc na studia i mieszkając w "swoim mieszkaniu" byłoby pewnego rodzaju stratą nie wykorzystać młodości i okresu studiów aby trochę zaszaleć.
Za parę lat będziesz z uśmiechem na twarzy wspominał ten okres i rzeczy które się wtedy działy więc po co się ograniczać skoro mała szansa, że kilku miesięczny przetrwa te 5 lat studiowania i odległość.
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
Patrzac z tej perspektywy i owszem, studia to mlodziencze lata zabawy, Twój czas, chodzi wlasnie o imprezy oraz kumpli jak i kolezanki z którymi mozna miec nie jedna ciekawa przygode
ale co do Twojego problemu kolego, jesli uwazasz ze warto teraz, i ze Ci na niej zalezy, to dlaczego nie spróbowac?
zapamietaj to, jest to bardzo przydatna rada
próba i porazka potem jest 10 000 razy lepsza niz jakbys mial w ogóle sie poddac na samym starcie !
wiec ja proponuje Ci poprostu isc za tym czego Ty chcesz, dazyc do tego. 50km to naprawde nie duzo (ja nie raz próbowalem po 1500 nawet co ludzie dawali mi 0 szans a jednak ich zadziwialem), wiec pamietaj "dla chcacego nic trudnego".
Jesli po tym oboje uznacie lub zobaczysz po niej czy po Sobie jak to wyglada to wierze ze bedziesz miec jaja i podejmiesz wlasciwa decyzje wtedy
pozdrawiam !
"Odkryj w sobie mężczyzne, bo sam fakt posiadania kutasa tego nie czyni" > Pure-O
Nie no, tu chyba nie bedzie ciaglych pięciu lat. Wynajem planuje gdzies dopiero na drugim roku o ile znajde kogos, z kim podzieli sie koszty.
Argument owszem i dobry.
Trochę sie juz wybawilem i smiejcie sie lub nie, ale trafilem na dziewczyne, ktora jest (tak zaryzykuje to stwierdzenie) tak jakby wyjatkowa. Przewinelo mi sie ich sporo i jako jedyna mnie zatrzymala na dluzej...
Stąd mam właśnie ten dylemat...
a może spróbujcie razem znaleźć rozwiązanie - zamieszkać tam razem za jakiś czas. Zresztą ona może przyjeżdżać do Ciebie. Ziomek1239 dobrze mówi. Zobacz co będzie dalej jeśli Ci na niej zależy.
Jakby mogla tam zamieszkac to by nie bylo problemu. Niestety ma jeszcze szkole przed sobą
...
//Brak polskich znakow bo z telefonu pisze jakby kogos razilo to wybaczcie
.