Witam
Panowie problem jest taki: nie mieszkam sam tylko z rodziną i nie posiadam samochodu. Z zamieszkaniem samemu czekam aż rozruszam się na dobre w plażowaniu i co weekand wolna chata będzie potrzebna albo na kobiete mojego życia( lub kumpla któremu też zbrzydnie mieszkanie z rodziną) i wtedy z nią zamieszkam półki co nie kalkuluje mi się wyrzucać całego siana jakie zarobie na utrzymanie mieszkania samemu bo i tak w domu to ja bym tylko sypiał a na auto wiadomo jak każdy facet zbieram a że gówna nie chce kupić to też trochę to potrwa ale do rzeczy: czasami poznaje panne chciałbym coś pchnąć w stronę seksu ale nie wiem jak: do chaty nie wezmę pod jakimś pretekstem bo nie ma i tak warunków, a auta nie mam żeby w nim ją na jakimś odludziu puknąć. Czasami przez to aż tracę motywacje do działania bo mam związane ręce i nie widzę rozwiązania bo nawet jak wszystko zrobię idealnie to i tak nie porucham. Jak mam zostać steel fuckersem jak nie mam gdzie tego robić...;/ są hotele ale wiadomo jak panna zareaguje na taką propozycję zanim się jej nie rozpali po za tym seksu musi być spontaniczny a nie zaplanowany "idziemy do hotelu ". Nie ma huja trzeba się będzie wyprowadzić chyba że macie jakieś pomysły ?
Interpunkcja, chociaż w niewielkim stopniu.
Mam podobny problem. Jedziesz na 2 dni np z kumplem i z kumpla dziewczyną na wypad w 4 osoby i już masz rozwiązanie.
Jeśli nie to autokar i nocleg, wypad w góry. Ja przynajmniej tak będę kombinował.
Ruchanie w plenerze to nie dla mnie. Nie wiem jak ona ale ja bym nie dął rady.
Co do kupowania gówno to myślę że za 4-6 tys już coś ekonomicznego kupisz z butlą.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Matador, od dupy strony się zabierasz. Brak miejscówki na pukanie to najgłupszy problem o jakim słyszałem w kontekście uwodzenia
To takie martwienie się w stylu
"Gdzie będę trzymał tego miliona jak go wygram"
Mało bym się tym przejmował. Znajduj takie z mieszkaniem, gdzie jest powiedziane, że musisz ją rozbrajać u siebie? Poza tym znajdź na taką ewentualność tani hostel, hotel itp.
Tani hotel lol. Skoro brak logistyki to i z wycieczką i hotelem. Nie powie lasce żeby spotkali się przed hotelem to ją wyrucha, a później odprowadzi do domu z rana.
Może jeśli byłaby napalona to tak. Ja mieszkam z rodzicami i też czasem mnie to kuje.
Zresztą on nie pisze ruchaniu laski z dyskoteki tylko poznanej pannie. Kilka spotkań było za nim, raportu nie buduje na marne żeby później ją zaruchać na siłę.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
jak na dyskotece to toaleta. jak to jakaś stała panna to (opcja hardcorowa) przymierzalnia w CH, na kocu na łące lub (opcja mniej hardcorowa) zaproś do siebie pod nieobecność rodziców, zorganizuj jakiś wyjazd z nią na pokoje albo pod namiot. U mnie w mieście jest też opcja zostania po imprezie w akademiku i wzięcie pokoju za 15zł od osoby.
Gorzej jak będziesz ją bzykał, a nagle starzy wrócą w chatę i nie zdążysz nawet siurasa schować
Przypomniałeś mi pewien dowcip pt. Serce matki
Chłopak z dziewczyną pod nieobecność jego rodziców zabawiają się w sypialni. Stękają, jęczą toteż nie słyszeli, że rodzice wrócili wcześniej do domu. Światło się zapala i następuje tak zwana konsternacja. Chłopak przyłapany na "gorącym" uczynku pomyślał sobie : - O, cholera, mam za niedługo maturę, miałem dostać samochód, uważali mnie za takiego porządnego, a tu co ? Dziewczyna sobie myśli : - Aj, miało być fajnie, miał mnie przedstawić rodzicom, miało być miło, kolacja itp., a tu mnie jak ostatnią kurwę poznali. Ojciec sobie myśli : - Moja krew ! Dobrze synku, dobrze, całkiem niezła dupa ! A serce matki : - Jak ta kurwa nogi trzyma ! Przecież mu niewygodnie !
No to ja Ci powiem że też mam ten odwieczny problem.
Ostatnio byłem na plaŻy z takimi nowopoznanymi 18-tkami. Naprawde były dość nakręcone, ciągle jakieś podteksty ale przecież na plaży przy ludziach nie zrobimy trójkącika
Wracając powoli do domu nie mogłem wymyśleć nic! Byłem na siebie cholernie wściekły po powrocie. Wiecie, nastoletnie ciałko śliczne pobudza wyobraźnię. Zaraz dziewczyna przypomniała sobie o chłopaku i kontakt nam się urwał, można powiedzieć że widzieliśmy się tylko raz.
Teraz myślę że mogłem je wziąść na działkę swoją bo jest taka opcja ale za późno.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Pracujesz gdzieś? Masz 23 lata i jeśli dasz rade finansowo z utrzymaniem mieszkania to moim zdaniem czas najwyższy sie wyprowadzić.
najlepiej to sobie chyba wóz kampingowy kupić. Załatwia dwie sprawy na raz.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.