Witam. Mam problem z przyjacielem dziewczyny. Otóż znają się oni od małego. Generalnie gość jest podobno (mam kilku wspólnych znajomych, nie znam go osobiście) niesamowicie zboczony i żeby nie owijać w bawełnę głupi. Mieszkają w tym samym bloku.
W pierwszej klasie gimnazjum (ja, dziewczyna i on jesteśmy w 1 klasie liceum, ale on nie zdał raz) doszło do tego, że ona i on uprawiali peeting. Zarzeka się, że tylko raz to robili, on chciał to powtórzyć, ale ona już się nie zgodziła.
Dzisiaj mi dziewczyna pisze, że chce żebym wiedział, że jutro idą na piwo, a potem do niego na imprezę. Napisałem, żeby bawiła się dobrze i żeby dała znać jak wróci. Odpisała, że okej, jak będzie w stanie. Skomentowałem to trzykropkiem. Napisała jeszcze, że będzie się z nim widywać częściej, bo chcą odnowić kontakt.
Jak mam na to zareagować? Ogólnie w związku jest dość dużo luzu, nigdy nie zakazywaliśmy sobie spotkań z nikim, ja też się spotkałem raz z dziewczyną, z która miałem ciekawą przygodę i nie miała nic przeciwko. Co robić?
Co robić? Zainwestować w dobry pilnik, przyda się do dbania o poroże. Nic z tym nie zrobisz, bo to "luźny" związek. Nic nie rób, obserwuj i czekaj, samo się wyklaruje.
pilnik? szlifierke od razu sobie kup...
Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu
Widzisz, w końcu znajdziesz czas dla Wioli, Gośki i Elżbiety... jak ona idzie na spotkanie z tym przyjacielem. Więc się ciesz. Nie przejmuj się! Dziewczyna też zachowuje się w porządku bo nie ukrywa tego przed Tobą tylko Ci to jasno i otwarcie mówi, także możesz to mieć pod swoją kontrolą a to jest już plus dla Ciebie. Nie rób jakiś dziwnych jazd o tego przyjaciela, jednak zaznaczaj zdecydowanie granice do czego dziewczyna może się posunąć. A jeśli przegnie... Jesteś młody i masz dużo czasu, aby wykorzystać to doświadczenie!
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
"niesamowicie zboczony i żeby nie owijać w bawełnę głupi" Spokojnie nie jest głupia nie zostawi ciebie dla niego
To się po prostu nie kalkuluje.
Nie okazuj zazdrości bo dobrze znasz swoją wartość i wiesz ,że żadna zdrowa psychicznie kobieta nie zostawiłaby cię dla głupiego zboka.
Pozdro
Dzięki panowie. Trochę jeszcze z nią popisałem, po części zjebałem bo okazałem zazdrość. Poszedłem pobiegać, żeby ochłonąć, potem poszedłem na spacer z koleżanką, która mieszka obok (zawsze mi poprawia humor, bo strasznie na mnie leci, haha
), zadzwoniłem do dziewczyny, że przepraszam i przesadziłem. Ona uradowana, że się dojrzale zachowałem. No i z powrotem wszystko okej 
hm... zastanawiam się jaka jest definicja "dziewczyny" w/g autora...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
A to tak ad co?
Hahaha ja też Guest

Tak jak mówią koledzy wyżej: zachowuje się wobec Ciebie w porządku mówiąc Ci prawdę, ale myślę, że dałeś jej za dużo luzu. Szczerze mówiąc czytając ten tekst gotowałem się. Gdyby moja dziewczyna się tak zachowywała to bym kopnął ją w dupę już dawno, bo bym nie wytrzymał nerwowo...
Pozdrawiam Cie autorze i życzę powodzenia