Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Poznana, zapracowana, zainteresowana?

8 posts / 0 new
Ostatni
ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820
Poznana, zapracowana, zainteresowana?

Witam, mój pierwszy wątek na forum. Na wstępie napiszę że szkoda że nie mogę zacząć tworzyć już własnego bloga, bo bardzo ułatwiło by wam rozpoznanie sprawy.

20 letni student zaoczny.

Moja osoba: zmiana nastąpiła jakieś rok temu. Zmieniłem wszystko w swojej osobie oprócz charakteru.

Zwariowany koleś z idiotycznymi pomysłami. Chociażby ostatnio śpiewanie karaoke na światłach z samochodu przez głośniczki wracając z kumplami ze studiów. Ciężko tu opisać jaki jestem i jest to bardzo ważne w moim problemie z targetem który niedawno poznałem. Jestem jak to niektórzy mówią lekko pierdolnięty i czasem zbyt zboczony.

Zboczony byłem od zawsze, jednak kiedy stałem się pewniejszy siebie puszczę jakiś tekst kupując np lody. rozśmieszając ekspedientkę.

Preferuję żarty wynikające same z siebie. Nie lubię robienia z siebie idioty na siłę. Czasem cięta riposta, tekst jest od tego wszystkiego dużo śmieszniejszy.

Dobra mniejsza z tym chyba wiecie o co chodzi znacie pewnie takich ludzi.

Na studiach w hotelu gdzie mam wykładziki i ogólnie spędzam tam dużo czasu pracuje pewna dziewczyna. Mam jej numer etc. Dzwoniła jakieś 2-3 razy żeby porozmawiać. Bardzo zapracowana, ostro haruje i studiuje również zaocznie.

Tydzień temu spotkaliśmy się pierwszy raz właśnie kiedy dawała mi numer. Rozmawialiśmy bardzo krótko pomijając fakt że nie byłem wtedy sobą. Tzn prowadziłem pewne zajęcia byłem ubrany zupełnie inaczej niż normalnie, miałem okulary w których rzadko chodzę etc.

Przed ten czas właśnie dzwoniła z 3 razy. Prosiła mnie o facebooka napisałem prawdę że rzadko na nim siedzę, zresztą miałem na nim foty z przed metamorfozy co zauważyła. Wysłałem jej na maila nowe, bo chciała. Oczywiście jakieś gówniane żeby nie stracić w jej oczach w realnym życiu.

Nie napalałem się, zapytałem kiedy możemy się spotkać osobiście odpowiedziała że zadzwoni i że teraz pracuje i ma mało czasu. Wykazywała zainteresowanie pisała sms. To bardzo ważne w tej kwestii!

Dzisiaj byłem na egzaminie z fizyki. Odjebany jak zawsze myślę że to że w gr wyglądałem najlepiej myślę że miało to także duży wpływ (nie smaruje sobie). Nie zastanawiając się podszedłem (akurat przechodziła) zamieniłem 4-5 zdań po czym powiedziałem że nie będę jej przeszkadzał w pracy i że zadzwonię to się umówimy w tym tygodniu. Ona powiedziała że powinna mieć dzień-dwa wolne więc ok.

Trochę była zaszokowana, i nie poznała mnie od razu.

Moje pytania, odpiszcie co czujecie i co robić na przyszłość w dalszej znajomości żeby tego nie spierdolić.
Dziewczyna zajebista 9, 9,5/10 nie lubię kwalifikować bo to trochę prostackie ale musicie wiedzieć na czym stoję.

1. Zadzwonię umówię się i co dalej. Wygląda mi na bardziej taką spokojną dziewczynę (może dziewica?), nie chcę jej przestraszyć swoją osobowością. Na razie tego nie pokazywałem bo nawet nie było kiedy.

2. Zagrać na chłodnika żeby nie wpaść w ramę, próbować KC na pierwszym? Czy może ją przestraszę?
Trudno mi to samemu stwierdzić, bo jak wiadomo cicha woda ....

Jak ją widziałem pierwszy wyglądała na starszą niż ja. Teraz stwierdzam że jest rok młodsza.
Szuka poważnego związku czy może trzymania się za rączkę?

Dodam że zapytana co robi w wolnym czasie mówiła że nic ciekawego. Myślę że uważa mnie za ciekawego gościa, chociaż z tym bym nie przesadzał. Jest znudzona życiem itp.

Czytałem profil SEMPERFI, który był w podobnej sytuacji. Kobieta nie miała dla niego czasu. Priorytety etc. Usunął nr i szukał innej.

Czy to możliwe że tak zabiegana kobieta nie ma brania? Wszyscy moi kumple widząc ją pomyśleli o jednym.
Nie jest pustą tapeciarą, to na pewno.

NA koniec dodam że dzisiaj widząc ją szybciej mi serce bić zaczęło, wyglądała dużo lepiej niż ostatnio. Na szczęście nie spanikowałem kontakt wzrokowy, wolne krótkie pytania. Ona gadała praktycznie cały czas.

Trochę udaję kogoś innego na początku ale myślę że warto. Z góry przepraszam że ten tekst jest dość duży, i trochę nie spójny, ale tak jak pisałem blog rozwiązałby sprawę.

Każda pomoc mi się przyda kto był w podobnej sytuacji etc. Dodam że zazwyczaj działam na własną rękę jednak w tym przypadku mogę zaryzykować.

Może nie szukała chłopaka. I tak naprawdę czuje się lepiej sama? W co nie wierzę. Chociaż nacisk rodziców często wpływa na takie decyzje.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

Departed
Portret użytkownika Departed
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-02-12
Punkty pomocy: 202

Masz numer to dzwonisz i się umawiasz. Nie udawaj kogoś innego, bo ona wyczuje brak naturalności. Gadaj o czym chcesz, daj jej dotyk i przestan już kurwa myśleć. Nie zanizaj swojej wartości, bo to nie jej wina, że jest ładna. Też robi kupę i się poci. Dobrze, że masz gust, a ona przeciez chce się z Tobą widzieć. Dzwoń, umawiaj się i się ciesz chwilą, a nie miej kija w dupie. Miłego dnia.

Time is a flat circle...

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Pytanie na przyszłość. Jak sprawić by zapracowana kobieta zmieniła swój punkt widzenia i poczucia wartości? Zaraz mi tu odpiszecie że jak nie ma dla mnie czasu to niech spieprza, a ja znajdę sobie inną lepszą. Może i tak.

Logo na górze mówi rób na co masz ochotę. Mam na nią ochotę nawet gdybym musiał ją wziąć psychologicznie i filozoficznie (Wiem że czyta tego debila Corello czy jak mu tam jest), wiec może pójść łatwo.

No nic będę działał, przyznam szczerze że jakimś ogierem nie jestem tak jak pisałem kiedyś. Mam swój punkt widzenia i raczej działam po swojemu.
Problem że z takim przypadkiem spotykam się pierwszy raz.

Dobra koniec srania, chuj mi w dupsko jak to zjebie. Ktoś ma jakieś uwagi niech pisze.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

box
Portret użytkownika box
Nieobecny
chwalipięta od Algidy
Wiek: 23
Miejscowość: Zakopane

Dołączył: 2011-10-04
Punkty pomocy: 175

Za duzo myslisz za duzo oceniasz sytuacji.. przezywasz jak by cos sie stalo miedzy wami a tak naprawde nie stalo sie nic. Wiesz co najbardziej interesuje kobiety wedlug mnie?? Takie moje spostrzezenia.. ja to nazywam zdrowym podejsciem do swiata czyli wlasnie nie napalanie sie na takie sytuacje nie bycie natretnym poprostu co ma byc to bedzie

Departed
Portret użytkownika Departed
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-02-12
Punkty pomocy: 202

Normalnie się spotkaj i jak sam stwierdziłeś nie sraj Laughing out loud. Tym pseudo filozoficznym dziadostwem nie zasmiecaj sobie głowy. Nie musisz być ogierem, bo to nie jest mr olimpia, żeby spinac bicepsy ( sam mam w obwodzie liczbę ujemną). Idziesz, jestes sobą i co ma być to będzie. Idziesz się czegoś nauczyć. Krok do sukcesu. No. Już.

Time is a flat circle...

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Dobra ze spotkania gówno, nie odebrała za pierwszym razem. Może jest w pracy, albo sam nie wiem gdzie.

Jako że i tak jutro jest pogoda lipna w środę to samo a ja mam się uczyć na egzaminy w weekend to zastosuję chłodnik. Nie odzywam się nic zobaczymy co z tego wyjdzie.

Mam nadzieję że dobrze robię, skupię się na sobie akurat mam kilka spraw do załatwienia. Jak nie oddzwoni lub będzie się wykręcać szukam innego targetu.

Niby napalona, miała ochotę a robi z siebie trofeum. Jak ja kurwa tego nienawidzę, w tej kwestii przegrałem bo trochę mi zależy, myślę że dzień-dwa i się wyleczę.
Jeszcze ostatnio jak się spotkaliśmy speszyła się i mówiła że będzie miała wolne i możemy się spotkać."Hipokryzacja!"

Edit: Ta cała akcja teraz pokazała jakim ja jestem człowiekiem.
Wyglądam zajebiście mam ciekawy charakter a spinam dupę na laskę która może mi się podoba ale zwyczajnie gra.

Wypiłem dwa browary przemyślałem sprawę i stwierdziłem że za miesiąc i tak mnie nie będzie w Polsce a o tej już pamiętać nie będę.

Lepiej później niż wcale.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Laska nie odebrała raz telefonu a ty panika, na nią psy wieszasz, teorie robisz. Może nie mogła, może nie chciała, może mniała wyciszony, jebać to!!!

Po prostu zadzwoń na drugi dzień, albo parę godzin później i proste, jak znów nie odbierze, olej

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Relacja ze spotkania proszę o wnioski i rady.

Wysłała sms czy spotkanie aktualne etc. Prosiła że gdybym coś zmienił to żebym dął jej znać.
Jadę 30 km, miasto kiepskie nie było w sumie gdzie iść.

Ja zero stresu, przychodzi buziak w policzek bez problemu. Na rynku usiedliśmy gadka szmatka, ona gadała cały czas ja pozostawałem bardziej tajemniczy.
Czasem panowała cisza którą ona ni się chciała zapchać. Kilka żartów z mojej strony i zmiana miejsca na park.

Panna nie chciała za bardzo tam iść wnioskuję że przez wspomnienia z byłym na 100%.
Było kino na początku się wahałem pod koniec cały czas dotykałem po szyi i strefach czułych.
Rozmowa jako tako się toczyła, ale wbiliśmy w ciężki temat.

Widać że kobieta nie ufa ot tak. Ja grałem na emocjach. Ona ciężko pracuje sama opłaca studia etc, coś mówiła o relacjach z ojcem, że woli być u babci...

Przestałem żartować i zacząłem jej opowiadać że mam podobnie, że trzeba mieć priorytety wartości itp. Patrzyła się w oczy i uśmiechała cały czas.

Jako że nie mam zbytnio doświadczenia w takich bliskich kontaktach to mogło być lepiej, ale idźmy dalej do najważniejszego.

Po mojej rozmowie powiedziała że chyba ją rozumie itp, w sumie to tak jest naprawdę bo ja też pomimo że dobrze wyglądałem to od starych hajsu nie dostaje.
Pod koniec chyba za mocno zagrałem na emocjach bo myślałem że ona się rozpłacze.
Powiedziała że będzie musiała się zaraz zwijać. Więc ja zwiększyłem kino.
Wstaliśmy objąłem ją w pasie elegancko i odprowadziłem do samochodu którym przyjechała.

Przy samochodzie OCZYWIŚCIE NIE MOGŁEM ZAPOMNIEĆ O PRZYKAZANIU TEGO FORUM, RÓB TO NA CO MASZ OCHOTĘ. I zrobiłem, odwróciła się żeby się pożegnać a ja chciałem pocałować ją w usta.

Niestety jako że to jest pierwsze spotkanie to nie wyszło. Powiedziała mi do ucha że nie dzisiaj. Ja na to nic nie odpowiedziałem dałem jej buziaka, a ona przytuliła się bardzo mocno.

Nie chciałem robić scen oczekując jak odjedzie więc jeszcze się zdzwonimy itp. Nie mogłem jej podać terminu bo ona na prawdę ma z dnia na dzień czasem nocki zapowiedziane.

Odwróciłem się i odszedłem na przystanek bo oczywiście nie byłem samochodem.

Dostałem sms że nie ma mi za złe tego muśnięcia w usta kiedy odsunęła głowę.

Moje pytania:
1. Czy przez to że nie było dużo atrakcji w jej oczach mogłem stracić? Nie wydałem ani złotówki tak jak niektórzy radzili o pierwszym spotkaniu na forum (myślę że to na plus)
Miejsce też nie było zbyt ciekawe, ale w końcu to ona się ze mną umawia. I jeśli ją pociągam to w toitoiu mogę ją chyba pocałować nawet.

2. Co zrobić z taką laską... Ja wyjeżdżam za miesiąc na 6 tyg do pracy i chcę zdziałać teraz dużo, żeby czekała później.

Jestem z siebie dumny trochę, że aż może nie poszło mi za dobrze, ale zrobiłem to co chciałem. Ba nawet stresu takiego nie czułem.

Czekam na wasze opinie i wytykanie błędów. Jestem zniecierpliwiony.

Edit: Liczyłem że przyjedzie busem to bym ją odprowadził i może coś jeszcze zdziałał. Chociaż z drugiej strony to ja mam być dla niej nagrodą. Chciałem pocałować przynajmniej pokazałem że mam jaja nie?

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.