Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przejście z DG do NG

10 posts / 0 new
Ostatni
Varum
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2011-10-26
Punkty pomocy: 31
Przejście z DG do NG

Cześć,

od początku przygody z podrywaniem zajmuję się wyłącznie Day Game i przez ostatnie kilka miesięcy słabo mi idzie - z kilkoma kobietami doszedłem do pocałunków, masaży, ale potem się urywa. Nie interesowałem się NG, bo nie lubię klubów i źle się w nich czuję.

Przez to, że DG mi nie idzie, jestem dosyć mocno wyposzczony i ostatnio wzięła mnie straszna chcica. Potrzebuję po prostu podupczyć i klub chyba jest najlepszym miejscem, żeby kogoś do tego spotkać. Nigdy tego nie robiłem, więc mam kilka pytań. Z góry dzięki za pomoc!

1. Czy łatwo jest w klubie poderwać kogoś, żeby zabrać na sex jeszcze tej samej nocy? Nie lubię pijanych dziewczyn.

2. Czy najlepiej robić to w weekend, czy może być dowolny dzień?

3. Nie tańczę i nie umiem tańczyć. Czy to duża przeszkoda?

4. Czy direct nadaje się do podrywania w klubie? Prawie zawsze tak wlaśnie otwieram w DG, nawet kiedy dookoła jest sporo ludzi.

5. Zawsze kiedy otwieram directem, to albo sam target, albo najwyżej target z jedną koleżanką. Czy w klubie kobiety występują samotnie, czy zawsze w towarzystwie lub ciągle podbijają do nich jacyś faceci?

6. Nie lubię alkoholu. Czy w klubach koniecznie trzeba pić?

7. O jakiej porze najlepiej wyjść do klubu na podryw?

Jeszcze raz z góry dzięki za pomoc.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ad 1) zależy od 2 czynników: umiejętności podrywającego i checi podrywanej; ja też nie
ad 2)najlepiej w idy
ad 3)Odpowiem jak ślepy koń na Wielkiej Pardubickiej: "Nie widzę przeszkód"
ad 4) Tak
ad 5) Te, co przychodzą z koleżanką nie są samotne, w odróżnieniu od tych, które przychodzą same - te z definicji są samotne
ad 6)ja lubię... nie trzeba, ale czasem rozwscieczony bramkarz bierze takiego niepijącego i wkłada mu lejek do gardła i na dzień dobry wlewa 2 małe browce, albo jeden duży... możesz sobie wybrać, czy chcesz z sokiem czy nie
ad 7) gdy 3 x księżyc odmieni się złoty...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Matador
Portret użytkownika Matador
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 162

Mi NG idzie całkiem dobrze gorzej z DG. Ja pomogę Ci przy NG a ty mi przy DG?;p

1. Z tym bywa różnie najlepiej próbuj w dużym klubie w dużym mieście lub duży klub na wsi gdzie zbiera się wiara z całej okolicy a nawet polski wtedy laski się tak nie pilnują bo jest większa anonimowość niż w mały klubie gdzie co tydzień przychodzi ta sama wiara.

2. No najlepiej weekand w tygodniu raczej nie ma dużych imprez.

3.Oglądałeś Hitcha? jak Will Smith pokazywał jak tańczyć temu grubemu...? wg mnie to działa ty robisz podstawowe ruchy rzadnych wiwijasów łatwo to opanować a wykazać umiejętnościami powinna się ona. Tylko dużo ją dotykaj.

4. Jeśli celem jest ruchanie to po przedłużać w końcu nie szukasz cnotki.

5. Zdarza się ale jak już zagadasz i chwyci temat to łatwo wyizolować.

6.Absolutnie... pijany facet w oczach laski to facet nie godny zaufania a to nie zbędne żeby był seks.

7. Jak impreza się rozkręci na to nie ma reguły zwykle ja wbijam koło 22-23.

Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu

Varum
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2011-10-26
Punkty pomocy: 31

Co do pomocy z DG: gdybym mógł, chętnie bym pomógł. Ale mam swój styl, który jest w dużej części sprzeczny z tym, co radzi ta strona. Pewnie jest mniej skuteczny, ale za to sprawia mi wiele satysfakcji.

Varum
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2011-10-26
Punkty pomocy: 31

Dzięki, Guest i Matador. Bardzo mi pomogliście, nawet jeśli te pytania wydają Wam się śmieszne. Mam jeszcze kilka wątpliwości:

ad 1) To możecie określić mniej więcej, jak trudne to jest? Czy trzeba być już naprawdę dobrym w NG?

8. Jak często/ile kobiet zazwyszaj otwieracie na jednej imprezie? Jak leci, czy tylko kilka? Czy kobiety, które wcześniej otworzyliście, później widzą, jak otwieracie kolejne?

9. Nie mam towarzystwa, z którym miałbym pójść. Skoro też nie tańczę, to oznacza, że między podejściami po prostu bym podpierał ścianę. Czy to nie przeszkadza?

Matador
Portret użytkownika Matador
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-05-19
Punkty pomocy: 162

1. NG jest łatwiejsze od DG bo klub to miejsce gdzie się idzie zabawić i przeżyć coś fajnego a w biały dzień kobiety nie szukają raczej seksu gonią za pracą i obowiązkami. Wg mnie w DG potrzeba po prostu więcej odwagi niż w NG bo w dzień trudno o sukces niż w nocnym klubie gdzie laski są w nastroju.

8. No wiadomo nie możesz podchodzić do co drugiej laski podejdz do jednej jak Cie spławi napij się drinka i drugi target atakuj w innym miejscu. A nawet jak widzą to co je to k**wa obchodzi mogła nie spławiać gorzej jak to będą koleżanki ale to musisz mieć już pecha.

9.Jak mieszkasz blisko Poznania możemy się zgadać na plażowanie;p radziłby nie podpierać ściany idź do baru kup drinka i wyglądaj na faceta który poszedł do baru się zregenerować. Zły social przeszkadza więc jeśli nie masz ekipy to nie daj im tego zobaczyć.

To opisz nam swój styl do DG skoro działa to nie ważne co tu pisze... może odkryłeś nowe trendy w uwodzeniu w średniowieczu trzeba było paść na kolana i błagać a później Mystery wymyślił że trzeba negować.

Odwaga i upór mają magiczny talizman w obliczu którego trudności znikają a przeszkody rozpływają się w powietrzu

Varum
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2011-10-26
Punkty pomocy: 31

Dzięki ponownie.

Na razie jestem daleko od Poznania, ale w wakacje planuję pojeździć po Polsce bez celu, więc może zawitam też do Poznania i się odezwę.

Moje DG może się średnio nadawać do zdobywania numerów, bo to nie jest jego celem. Celem jest to, że kiedy wracam do domu, chcę wiedzieć, że zrobiłem dokładnie to, na co miałem ochotę i zachowałem się jak facet, którym zawsze chciałem być.

Nie chodzę na plażowanie, tylko podbijam jak w ciągu dnia zobaczę kogoś, kto mi się podoba, a ja akurat jestem w dobrym nastroju i nie mam nic lepszego do roboty. Nie próbuję nikogo przekonywać i zachęcać - tylko stwarzam okazję do poznania mnie i szanuję decyzję kobiety, czy chce z niej skorzystać, czy nie. Jestem bardzo naturalny i dzięki temu później nie zastanawiam się, czy zamiast jakiegoś tekstu, powinienem był rzucić jakąś rutyną itp. Jeśli kobieta nie była zainteresowana, to wiem, że nie była zainteresowana mną, takim jakim naprawdę jestem.

Przykład kilka dni temu: Stoję na dosyć zatłoczonym przystanku autobusowym i widzę obok piękną dziewczynę. Właśnie to słowo było moją pierwszą myślą na jej widok - piękna. Więc po krótkiej chwili zawahania, podchodzę i mówię:
Ja: Przepraszam, pięknie wyglądasz.
Ona: Dziękuję.
Ja: Masz ochotę porozmawiać?
Ona: No, możemy porozmawiać.

Gdyby powiedziała, że nie chce, to bym po prostu powiedział "ok" i czekał na autobus obok, bez żadnej spiny. Kobiety chyba to wyczuwają i dzięki temu czują się pewniej, gdy zagaduję. Wiedzą, że oboje mamy taką samą kontrolę nad naszym spotkaniem. Lubię silne kobiety, więc to ważne.

Ludzie dookoła przeszkadzali mi tylko trochę. Bo szczerze jestem dumny z tego, że właśnie takim facetem jestem. A gdyby odmówiła, czułbym dumę z tego, że potrafię z klasą przyjąć odmowę.

Ale ten styl jest dla mnie odpowiedni, bo dobrze pasuje do moich wartości, moich oczekiwań wobec kobiety i moich ambicji.

Napiszę jeszcze w Twoim wątku, jak bym zrobił z tą babką ze sklepu, ale to co dla mnie jest odpowiednie, dla innych może być beznadziejne.

Edit: Jeszcze co do kina: Przestałem stosować "przypadkowe" i niewinne dotykanie, bo po prostu nie lubię wyuczonych technik. Kiedy mam ochotę (raczej później niż wcześniej), próbuję np. pogładzić kobietę po plecach, objąć ją na chwilę, przeciągnąć palcami po skroni itp. Jeśli jej reakcja jest negatywna, to mówię coś w stylu "Przepraszam, po prostu mialem na to ogromną ochotę".

Varum
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Zagranica

Dołączył: 2011-10-26
Punkty pomocy: 31

Dzięki, przeczytam.