Wiem że fochy trzeba zlewać i w ogóle ale co jeśli foch jest z mojej winy? tzn dzisiaj miałem przyjechać do dziewczyny ale jednak muszę pogrzebać przy samochodzie. Ona oczywiście się na mnie obraziła, przeprosiłem ją, ona oczywiście dalej zła. Mam takie pytanie czy jeśli foch jest z mojej winy to jak mam się zachowywać? Dzisiaj miała do mnie pretensje że jak ona jest zła to nie mogę jej powiedzieć że ją kocham. Trochę to na mnie wymusiła ale w końcu jej powiedziałem choć nigdy tego nie robie. Jak zachowywać się w takich sytuacjach? Czy mogę jej mówić że kocham itp czy po prostu przprosić i tyle nawet jeśli ona naciska żebym to powiedział i wina jest moja? Jeszcze oczywiście pytania: "i co nie odezwiesz sie juz do mnie?" powiedzialem ze odezwe choc nie wiem czy dobrze zrobilem
Powinieneś zachować swoje zdanie. Ale przede wszystkim nie powinieneś jej zawodzić. Jeżeli facet daje słowo, to tego słowa dotrzymuje. Mnie tak przynamnije uczyli.
No tak i przeprosiłem ją za to ale czy mówienie że ją kocham w czasie kiedy ona się focha nie jest jakieś needy?
Nosz kurwa, ale wypadło Ci akurat jakieś szperanie przy aucie więc powinienieś powiedzieć, przepraszam Cie klaudia/zosia/justyna, ale dzisiaj jednak nie przyjade bo mi coś wypadło.
Dlaczego mialby przepraszać? Spytacie. A no dlatego, ale tylko pod jednym względem- jeśli odwołał spotkanie w niedługim czasie w którym ono miało mieć miejsce. Może laska juz sie szykowała przed lustrem pół godz, kąpała drugie pół i ciul wie co jeszcze a tu taka niespodzianka. Oczywiście przytaczam mozliwie skrajny przypadek, bo do końca nie wiemy ile przed spotkaniem zostało ono odwołane. A to z tym kocham Cie, to nie do końca jest tak że wyszedłes na needy, po prostu ona zrobila Ci teścik a Ty go oblałeś. Sam twierdzisz że raczej nie używasz takich zwrotów, a jednak ona chciała sprawdzić czy poprzez wymuszenie uda jej się Ciebie złamać...no...
i udało się. Wymusiła na Tobie po czym przytaknąłeś, chciała sprawdzić czy pod wpływem jej gierki emocjonalnej się złamiesz i złamałeś sie.
A wiesz jak kobieta to odbiera? Tak że będzie coraz dalej przestawiać poprzeczke takich teścików, aż zacznie wywierać na Ciebie WIEEELKI wpływ i będziesz na jej skinienie. To tylko taki małostkowy przykład, jak kobieta może facetowi namącić w globusie
Pozdro
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Jeżeli odwołałeś to spotkanie nie na ostatnia chwile, to nie powinieneś jej przepraszać. Ma prawo tak samo jak tobie i jej, coś wypaść. Raczej powinna to zrozumieć.
W moim związku jest następująco. Jeśli kobiecie coś wypada i zmienia plany związane z nami to jej mówię "wiesz dobrze, że nie lubię jeśli coś ustalamy a później nic z tego nie wychodzi" Nie kłócimy się tylko ona proponuje, że mnie gdzieś zabierze następnym razem i to w ciekawsze miejsce niż było wcześniej ustalone, tak sama z siebie. Jeśli mi coś wypadnie mało istotnego i mimo, że byłem umówiony muszę to odwołać to nie boję się powiedzieć przepraszam i zaproponować czegoś innego później. Byle nie latać za nią i nie przepraszać nie wiadomo ile. Mówię przepraszam, podaję inny termin i to jest koniec. Nie mówię tu o sytuacjach, że ktoś komuś umarł czy coś poważniejszego, bo wiadomo że różnie w życiu bywa i trzeba to zrozumieć. Ludzie jakie gierki, powiedzenie czasami przepraszam to nie pieskowanie
Coś Ci wyskakuje to powinno się przeprosić. "przepraszam kochanie, ale dziś muszę pogrzebać w samochodzie, spotkamy się np. w poniedziałek?"
Może ona się tak fochuje, bo często tak robisz? że coś Ci wyskakuje i jest od niej ważniejsze?
A jeżeli nie to raczej w niej jest problem.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."