Sytuacja jest prosta. Mam zamiar umówić się z dziewczyną. Niestety wiem, iż ona nie ma możliwości powrotu do domu busem/autobusem po spotkaniu w ludzkich godzinach. Do jej miejscowości oddalonej od mojej ok. 15 km. kursuje tylko jeden bus i autobus dziennie i są to godzinny poranne oraz powrotny o ok. 15. Ja sam nie mam możliwości jej odwieźć. Nie posiadam prawka ani innego środka lokomocji (poza rowerem). Mam zamiar ten problem rozwiązać w tym roku, ale sytuacja jest na teraz. Mógłbym ew. umówić się w jej wsi. No ale raz to nie rozwiązuje problemu, dwa to jest tylko chwilowe rozwiązanie, trzy nie ma tam co robić. Mogę ew. załatwić, że mój kolega ją odwiezie. No ale nie postawi mnie w dobrym świetle (A może się mylę?). Powiedzenie jej wprost, że sama ma sobie to załatwić też stawia mnie w roli palanta, nie zrobienie niczego, albo wyśmianie jej (co by było idiotyczne), że to ona powinna sobie załatwić - też nie. Do tej pory wszystko inne przebiega bez problemu, załatwiłem jej numer, było kino, dobrze pobawiliśmy się na koncercie. Dziewczyna jest zainteresowana. Teraz pozostał mi tylko taki idiotyczny element do rozwiązania. Trzymam dystans i nie bawię się w smsy, i stawiam na indywidualny kontakt. Podstawy znam. Tematy czytałem, ale z takim problemem się nie spotkałem. Mógłby oczywiście, po prostu olać znajomości z dziewczynami spoza miejscowości do czasu zdobycia odpowiednich uprawnień do jazdy, no ale chyba to nie jest mądre. Jak już powiedziałem A to mam zamiar powiedzieć B.
Jak nie ma co robić u niej we wsi?? nie osłabiaj mnie. Jest wiosna tereny wiejskie, lasy to najlepsze miejscówki na randki z laską.. chłopie.
Niech Cie ten kumpel tam zawiezie i po Ciebie przyjedzie. Trudno jakoś trzeba sobie radzić. A jeśli nie chcesz tam jechac a masz opcje że Twój kumpel ją odwiezie to tez jest OK, przecież bedziesz z nimi w aucie a to nic złego że nie masz prawka ona ma CIę akceptować takim jakim jesteś i Ty siebie też. Kolejny temat wyjęty z dupy. My nie jestesmy tu od doradzania w sprawach logistyczno kurwa transportowych ;p
"Jak już powiedziałem A to mam zamiar powiedzieć B." jak już powiedziałeś A to nie zmieniaj na B
Cenna rada : Nie naciskaj !
Powiem tak, znajomy miał podobny problem. Znalazł sobie dzeiwczynę, która mieszkała w gminie oddalonej o ok 25 km od jego miejscowości. Nie zastanawiał się co robić i nie pytał innych o rady tylko wsiadał na swój rowerek i pedałował przez rok te 25 km w jedną i drugą stronę, póki nie nazbierał na "motor". Dzisiaj są już 5 lat po ślubie. Granica jest tam gdzie sam sobie ją wyznaczysz.
Pozdrawiam.
"A jeśli nie chcesz tam jechac a masz opcje że Twój kumpel ją odwiezie to tez jest OK, przecież bedziesz z nimi w aucie a to nic złego że nie masz prawka ona ma CIę akceptować takim jakim jesteś i Ty siebie też"
W sumie totalna racja. Zresztą sam o tym napisałem, że i tak wszystko wyjdzie. A więc nie ma co zgrywać cwaniaka i robić jakieś kombinacje i albo łyka to jak jest albo i nie. Następnym razem (jak spotkanie wyjdzie) można zrobić spotkanie u niej (jest tam po chwili zastanowienia, ciekawy opuszczony pałac i okazja do wykorzystanie tego), a potem np. jakąś akcję z rowerami bo to tylko 15 km. to nie jest daleko. No cóż, chwilę w siebie zwątpiłem. Dzięki za liścia na opamiętanie.
Napisałeś: Mógłbym ew. umówić się w jej wsi. No ale raz to nie rozwiązuje problemu, dwa to jest tylko chwilowe rozwiązanie, trzy nie ma tam co robić. Mogę ew. załatwić, że mój kolega ją odwiezie. No ale nie postawi mnie w dobrym świetle
Chcesz się z nią częściej spotykać a w tym krótki fragmencie wygenerowałeś całą masę wymówek. Które świadczą o tym, że Ty wcale tego nie chcesz.
Teraz odwróć sytuację, mam rower, do jej miejscowości jest 15 km. Umówię się z nią u niej w miejscowości, zapakuje kocyk w plecak, przyjadę do niej rowerem i zrobimy sobie piknik gdzieś na łące. Napisałeś, że tam nie ma co robić oczywiście, że jest kwestia Twojej pomysłowości czy kreatywności. W innym wypadku ona znajdzie kogoś kto wie co z nią robić nawet w takiej małej miejscowości i za jakiś czas napiszę Ci, że nie może bo jest zajęta. Także mniej myśl, więcej działaj.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Kocyk,winko,paluszki do plecaczka i pedałuj ile wlejzie.
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
gorzej jak Cię policja po winku na rowerze złapie;p
Jak coś to wołaj że jesteś z podrywaj.org może trafisz akurat na mnie
Cenna rada : Nie naciskaj !