Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Kwestia starania się, rozmowy w związku.

22 posts / 0 new
Ostatni
nieogarniety
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Tarnów

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 39
Kwestia starania się, rozmowy w związku.

Witam, na wstępie chciałem napisać, że jestem zajebiście wrażliwą osobą, i może dlatego tak się sprawy potoczyły. Skończyłem 2 miesięczny związek z dziewczyną (x) znając ją od lutego, ale była to moja pierwsza dziewczyna i dlatego tak do tego podchodze.
Jakieś 2 lata temu target (spotykalem się z nia pare miesięcy i bylem zauroczony) zabrał mi moj najlepszy przyjaciel zachowywałem sie wtedy jak ostatnia pizda i zasluzylem sobie po czym wiedzialem ze nie chce juz dostac kopa w dupe. Dlatego w tym związku
chciałem dać jej luz, nie chcialem sie tak angazowac zeby nie bolalo jak sie zle sprawy potoczą. Wchodząc z X w związek wiedzielismy ze nie bedziemy sie widziec 2 miesiace (od czerwca do polowy sierpnia). Spotykalismy sie wszystko spoko, po jakims czasie
zaczeło przeszkadzac mi to ze za malo sie calowalismy (dla mnie to istotne) ale zlewalem i nie dazylem do tego uwazajac ze powinna odczuwac tego brak. Tydzien temu przyszedlem do niej i widząc brak zainteresowania z jej strony powiedzialem ze ide do domu,
oczywiscie nie pokazalem jakiegos focha, stalem sie obojetny. Na drugi dzien napisalem do niej, odp po 4h jak nigdy (zawsze po 5 min odp) pogadalismy, myslala ze mam focha, napisalem jej ze ja sie nie focham i na tym rozmowa sie skonczyla, nie spotkalismy sie w ten dzień, ogólnie nie rozmawialiśmy wogole choc bylismy umowieni. Na drugi dzien zapytalem sie czy ma czas, napisala mi ze ma, spotkalem sie z nia, na tym spotkaniu był tylko buziak w usta na pozegnanie, wiedzialem ze tak byc nie moze, zaczelo sie dziac zle. W ten sam dzien napisala mi zebysmy sie spotkali bo musi pogadac, spotkalismy sie, po dluzszej rozmowie ( dodam jeszcze ze prawie wogole nie rozmawialismy na jakies powazniejsze tematy) dowiedzialem się ze sie za malo staram i ona czuje sie tak jakby mi nie zalezalo i jakbym byl z nia po prostu w zwiazku, szczerze czulem tak samo zadnych fajerwerkow, powiedzialem jej o swoich "zastrzezeniach" odnoscie calowania, na to ona powiedziala mi ze ona nie chce sie przed rozstaniem angazowac (wyjezdzala do ameryki od 1 czerwca) i ze chce zebym wiecej do niej pisal, ze jak sie w dany dzien nie widzimy, zebym napisal czasami pierwszy i z nia porozmawial, bo ona wiecej rozmawia z kolegami niz ze mna. Na koniec dodala ze zaangazowala by sie dopiero po przyjezdzie. Chwile jeszcze porozmawialismy, powiedziala mi ze musi to przemyslec czy chce kontynuowac ten zwiazek, ja jej powiedzialem ze moge sie bardziej starac, i ze trzeba w zwiazku rozmawiac ze soba na co ona ze potrzebuje 2,3 dni, pozegnalismy sie. Po 2 godzinach napisalem jej smsa ze nie bede czekal i zeby dala mi znac do jutra co z nami, na co odpisala mi: Chyba jednak nie ma sensu tego kontynuowac skoro nic do siebie nie czujemy. Strasznie glupio wg mnie zakonczony zwiazek,
chcialbym jeszcze dodac ze dziewczyna nigdy zadnych fochow nie robila, byla wporzadku i powiedziala mi ze dlatego sie nie chce angazowac bo z jednym kolesiem sie spotykala i po 2 miesiecznej rozlace nic z tego nie bylo. 1 odp. Nie nie bylo seksu, zawsze byli rodzice w poblizu, ale probowalem. Pytanie ode mnie czy spotkac sie z nia i pokazac ze mi bardziej zalezy bo zajebiscie mi zalezy tylko nie chcialem tego pokazac zeby w dupe kopa nie dostac, czy zrobic to teraz czy po przyjezdzie w sierpniu, jak bedzie sie mogla zaangazowac? Syf jak cholera, ale odzwierciedla to moją sytuacje w głowie. Dzięki za wytrwałość.

Back then someone told me: There are no limits if you really want something... And I couldn't deny.

nieogarniety
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Tarnów

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 39

Jedzie do ameryki do cioci z rodziną. Jestem jej pierwszym chłopakiem i ma 18 lat.

Back then someone told me: There are no limits if you really want something... And I couldn't deny.

008
Portret użytkownika 008
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2012-06-05
Punkty pomocy: 583

co za łosie minusują tego posta !? WTF !?

Dopsz hopak pisze.

90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW

nieogarniety
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Tarnów

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 39

Nie chodzi o to, ona się boi ze nie bedzie o czym rozmawiac w trakcie rozlaki plus ze nic z tego nie bedzie jak wroci. To jest zajebista dziewczyna nie idealizuje.

Back then someone told me: There are no limits if you really want something... And I couldn't deny.

nieogarniety
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Tarnów

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 39

Związku już nie ma ale czuje ze moglo by cos z tego byc, tylko zły czas.

Back then someone told me: There are no limits if you really want something... And I couldn't deny.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

panienka uczciwie sprawę stawia - wie że dwa miesiące, i to wakacyjne miesiące, to trochę czasu jest, ten Wasz "związek", to gówno a nie związek, to po cholerę ma wysłuchiwać durnych pytań, a i sama mieć wątpliwości czy Ty się dobrze prowadzisz... a tak, to każda ze stron ma rozwiązane ręce...

box
Portret użytkownika box
Nieobecny
chwalipięta od Algidy
Wiek: 23
Miejscowość: Zakopane

Dołączył: 2011-10-04
Punkty pomocy: 175

zalezy ci a nie umiesz jej o tym powiedziec po co budowac zwiazek na grze zamiast na szczerosci przeciez chcesz grac caly czas jaki z nia spedzasz?? i tu znow wlacza sie myslenie dzieci z tej strony... wogole nie rozumiecie przeslania ktore to ze soba niesie

Viq
Portret użytkownika Viq
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: daleka północ

Dołączył: 2012-11-12
Punkty pomocy: 137

nie wiem po co dodałeś to drugie zdanie.
Aż tak fajnie jest być męczennikiem?

Showtime, motherfucker, it's on.

nieogarniety
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Tarnów

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 39

Nikt mi tak naprawde nie odpowiedział

Back then someone told me: There are no limits if you really want something... And I couldn't deny.

Spidi
Portret użytkownika Spidi
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-08-15
Punkty pomocy: 32

Tak, spotkaj się i pokaż, że Ci zależy oraz utwierdź, że brak zaangażowania z jej strony powoduje, że Tobie ciężej się zaangażować. Wyśle Ci zaraz kilka linków na privie dotyczące tego co napisałeś.

Pozdro. Wink

nieogarniety
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Tarnów

Dołączył: 2013-05-11
Punkty pomocy: 39

ehehe cos w tym jest, chetnie przeczytam

Back then someone told me: There are no limits if you really want something... And I couldn't deny.

Viking93
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Szczecinek

Dołączył: 2013-05-16
Punkty pomocy: 0

Wpadłeś w jej gierki i zaczęło Ci strasznie zależeć, dlatego postanowiła to skończyć. Zacząłeś jej gwarantować, że zaczniesz się starać i ona miała Cię już na talerzu. Na dodatek babka powiedziała żebyś częściej do niej pisał co było dobrym przykładem na to, aby stać się jej pieskiem. Chociaż zrywanie poprzez drogę telekomunikacyjną nie jest dobrym pomysłem.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

" Chwile jeszcze porozmawialismy, powiedziala mi ze musi to przemyslec czy chce kontynuowac ten zwiazek, ja jej powiedzialem ze moge sie bardziej starac, i ze trzeba w zwiazku rozmawiac ze soba na co ona ze potrzebuje 2,3 dni, pozegnalismy sie. Po 2 godzinach napisalem jej smsa ze nie bede czekal i zeby dala mi znac do jutra co z nami, na co odpisala mi: Chyba jednak nie ma sensu tego kontynuowac skoro nic do siebie nie czujemy"

"Pytanie ode mnie czy spotkac sie z nia i pokazac ze mi bardziej zalezy bo zajebiscie mi zalezy tylko nie chcialem tego pokazac zeby w dupe kopa nie dostac, czy zrobic to teraz czy po przyjezdzie w sierpniu, jak bedzie sie mogla zaangazowac? Syf jak cholera"

przecież jaśniej być nie może - a syf, to sam sobie we łbie robisz... żegnasz się i tyle... bo na co Ty liczysz?, na jakieś płomienne deklaracje, że niby tęsknić będzie i z rozpaczy usychać... a po chuja, jak Ty i tak czekać będziesz...

Dorod
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Dębica

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1

Miałem podobną sytuację i powiem Ci tak:

tego kwiatu jest pół światu.

Ja po twoim opisie naprawdę zastanowiłbym się czy jest to zajebista dziewczyna, jak to sam napisałeś. Chyba się trochę uzależniłeś i dlatego takie dylematy, a odpowiedz Ci koledzy z forum dali pośrednio Tongue

Miłość niesie ze sobą wielkie szczęście, o wiele większe od bólu, który przynosi tęsknota.