Niby głupie pytanie, ale jednak od jakiegoś czasu mnie ciekawi. Niekiedy zdarza mi się nadziać wzrokiem na dziewczynę, która na mnie patrzy. Czasami nawet kilka razy zerka. Jeśli jestem zainteresowany to zazwyczaj (dojeżdżam pociągiem, więc po tym jak wysiądę) zagaduje, aby "wyrwać" numer. I tutaj jest pytanie. Zdarza mi się, że dziewczyna zaprzecza jakoby widziała mnie wcześniej, czy też patrzyła na mnie (np.: na peronie). Jej "tarcza obronna" i sposób na wykręt, czy ktoś tutaj ma pelerynkę niewidkę? Sam efekt nie jest zły bo zazwyczaj albo dostanę numer, albo umówimy się żeby pogadać w inny sposób. Temat niby "mało poważny", ale czekam na sugestie. 
Nie każda dziewczyna da Ci numer. Nie zagaduj po tym jak wysiądziesz tylko jeszcze w pociągu.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Jeśli widzisz kontakt wzrokowy, zerkanie lub kontakt + uśmiech ze strony kobiety podejdz i pogadaj. Od razu z automatu 321... Jazda.
I nie podchodź by podrywac/ zbierać numery tylko żeby pogadać tak dla treningu, milo spędzić czas. Jak będzie zainteresowana w trakcie rozmowy to numer będzie formalnością, a jak nie to zawsze masz jakis feedback bo sobie potrenowales. Pozdro.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!
Jak widzisz np. dziewczyna na Ciebie spogląda to po prostu podejdź i z uśmiechem spytaj 'Mam może coś na twarzy, że tak spoglądasz'.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Może po prostu łapiecie kontakt wzrokowy, ona daje Ci zielone światło, Ty pochodzisz, ale coś psujesz w podejściu, tak, że babka jednak się wycofuje. Może za szybko pytasz o numer, nie budując wcześniej odpowiedniego podłoża do tego - ona musi mieć dobry powód, żeby podać numer.
Inna sprawa, że faktycznie nieraz laski się gapią tylko z ciekawości. Tak czy inaczej najważniejsze, że próbujesz, im więcej prób zrobisz, tym zacznie Ci to lepiej wychodzić z czasem.
Zabawne, ale odezwała się do mnie sama. Więc można powiedzieć, że numer telefonu "nie jest wymagany". Tak, czy inaczej jestem zdziwiony bardzo mocno, bo zazwyczaj takie historie kończą się jak tekst "oddzwonimy" na rozmowie kwalifikacyjnej.