Witajcie, jestem z dziewczyną 2 miesiące znamy się jakieś 4 miesiące, w niedzielę przyjeżdżają jej rodzice i chcą mnie poznać (ona jest z innego miasta ale studiuje i mieszka w moim)dodam, że traktujemy się poważnie i w ogóle. Zastanawiam się czy dobrze zrobię jak kupię kwiatki jej mamie, nigdy nie miałem takiej sytuacji a jak kupię to myślę ,że bardzo dobre wrażenie zrobię na rodzicach. Co o tym sądzicie?
Odradzam - dlaczego?
To za wcześnie, jestes z dziewczyna 2 miesiace, kupujac kwiaty matce i pol litra whiskey ojcu to tak jakbys byl jej narzeczonym, poki co zaloz koszule, ladnie sie usmiechaj i badz kulturalny - tyle wystarczy
dwa miechy razem i na poważnie... tia

daleka droga
idź na luzie i baw sie dobrze
they hate us cause they ain't us
ale połówkę zawsze miej gdzieś w pobliżu bo różnie to bywa
"Kto nie ryzykuje ten wali konia"
Hmm, myśle że jeśli kupiłbyś te kwiaty to byłby po prostu miły gest i mama napewno by się ucieszyła. Natomiast nie jesteś do tego zobowiązany. Jeśli ich nie kupisz świat się nie zawali i nic się nie stanie. Ważniejsze to to jakie wartości ukażesz przy jej rodzicach. Chcesz to kup, nic w każdym bądź razie na tym nie stracisz. Ale ja raczej kwiaty odstawiłbym na jakiś dzień kobiet czy inna okazję
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Dodam ,że oni zapraszają mnie na jakiś obiad i mamy iść w ten dzień razem na miasto na obiad więc w takiej sytuacji tym bardziej się nad tym gestem zastanawiam.
aaaaa... jak Cię zapraszają to kup bombonierkę, jako wkład np. do deseru, albo jakiś likier (zależy ile masz lat)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ma 21, a ja bym nic nie kupował, bez sensu, w końcu z nią jest a nie rodzicami, a co tu mozna powiedzieć po 2 miechach, ledwie wstęp być może do czegoś ... może
they hate us cause they ain't us
Ulrich, on idzie w goscie!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
jeszcze pytanie, czy on bedzie osobą dochodzącą do towarzystwa i gdzie się spotykają...
no jakos wypadaloby sie zrewanzowac za zaproszenie
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
to zależy od okoliczności, jesli to taki normalny obiad i idziesz na przysłowiowego "schaboszczaka" pogadać to luz (tak chyba powinno byc, bo chyba nie pogadać o weselu)
a jesli to jakieś wykwintne spotkanie to inna sprawa ... zreszta macie 21 lat to chyba bez zbytnich wyniosłości, raczej sie liczy jaki jestes dla ich córki bardziej
they hate us cause they ain't us
Ok dzięki za pomoc przemyślę to i zrobię co uważam za słuszne.
Myślisz , że naprawdę ktoś by poszedł z flachą na pierwsze spotkanie i obalił ją z ojcem dziewczyny ? Trochę dystansu.
(Minus nie ode mnie)
Wracając do tematu ,to czy kupisz kwiatki czy nie to chuja tak na prawdę zmieni , zrobisz jak uważasz.
Zresztą to JUŻ jest poważny związek więc weź tak poważną decyzję na swoją klatę
Luźne spojrzenie.
ja poszedłem
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
A napiłeś się , czy nic nie pamiętasz ?
Luźne spojrzenie.
Skąd można wiedzieć, że spędzi się czas w zacnym gronie?
Te kawały o teściowych nie są z dupy wzięte, chociaż unikam stereotypów. To, że laska fajna, nie znaczy, że starzy też.
rydzykant
Pierwsze wrażenie robi się tylko raz
nie możesz się stresować, wszystko na luzie. Oczywiście nie trzeba chyba pisać żebyś pocałował matke w rękę
generalnie myśle że jeżeli im się spodobasz tym, że będziesz miły i wg. to to co kupisz jej rodzicom będzie tylko dodatkiem. Najważniejsze i tak będzie to kim jesteś 
...Człowiek jest jak stolarz. Stolarz żyje, żyje, a potem umiera. Tak też bywa z człowiekiem...
O fuck z tm pocałowaniem w rękę chyba przesadziłeś
Relax, take it easy
Ja parę miesięcy temu też zostałem 1szy raz w życiu zaproszony do rodziny mojej dziewczyny na obiad. Trochę się zastanawiałem czy coś kupić jej rodzicom ale postanowiłem że pokażę jakim jestem człowiekiem i nie będę się przymilał kwiatuszkami ani łakociami.
Także bądź kulturalny, miły, pokaż jako taką zaradność życiową i trochę humoru i będzie ok.
Moja dziewczyna wcześniej często mi opowiadała różne śmieszne historie związane z jej rodzicami, na obiadku parę razy apropo rozmowy na różne tematy nawiązałem do tego, co usłyszałem już wcześniej i było mega luźno i wesoło. Teraz czuję się tam prawie jak w domu, oni mnie lubią, jej mama pyta się mojej dziewczyny co tam u mnie, kiedy wpadnę, co mi zrobić do jedzenia itd
Możesz pocałować w rękę. Ja tak zrobiłem, jej mama trochę się zdziwiła ale pozytywnie na co odpowiedziałem z usmiechem "nic na to nie poradzę, że mama dobrze mnie wychowała :)"
Koledzy już pomogli, ale jak dla mnie sprawa najważniejsza - uśmiech i kulturka ;]
pewność siebie to coś takiego,
że jak chcesz ją dotknąć za rękę to dotykasz a nie się zastanawiasz czy to zrobić
Dziewczyna nie wskoczy w twoją przestrzeń osobistą. Jeśli boisz się wejść w jej - nie jesteś jej wart