Cześć.
Sprawa wygląda tak przyjaciele, że byliśmy umówieni tydzień temu w piątek, oczywiście telefon 3 czy tam 4 dni wcześniej w w poniedziałek bodajże majówka itp. Rozmowa myślę poprowadzona dobrze na luzie, zgodziła sie choć jak wspominała miała ' Dni Młodych ' W majówkę więc nie było jej w domu ale zgodziła sie zaskoczona telefonem /zaproszeniem, ok, do czasu spotkania pisała kilka razy na FB ale w formie normalnej rozmowy ale ucinałem szybko ta rozmowę, ze względu na prace nadchodzi piątek,jeszcze akurat konto zablokowali i brak dojścia do załadowania, więc dosłownie tylko wpadłem małe ogarnięcie do spotkania i zaraz wyjazd na pociąg pana w tym czasie mojego szykowania siedziała na FB i ani słowem sie nie odzywała, więc przed zejściem z FB krótka wiadomość do niej że bede wiadomo pkp o tej i o tej i lepiej żeby kontaktowała sie na telefon, No i tutaj dojeżdżam pozałatwiałem sprawy czekam na nia by wpuścić ja do klubu i sie nie doczekałem, wróciwszy w nocy zobaczyłem ze odpisała łaskawie po 3 godzinach na moja wiadomość z facbooka przed wyjazdu że dziś nie może...
Krótka Konwersacja :
Ona :
nie dam rady być dzisiaj ;< przed 16 byłam w domu dzisiaj, a żaden bus nie jeździ dzisiaj do miasta... przykro mi może po weekendzie coś ogarniemy jak będziesz chciał
Me :
Ok nie lubię jak ktoś nie przychodzi na umówione spotkanie zachowałaś sie bardzo nie kulturalnie , przynajmniej mogłaś zadzwonić czy tam napisać esa , że nie będziesz hm , nie potrzebuje twoich przeprosin , nie toleruje takiego zachowania. heey ,
Środa
Ona :
ale, czy było ono umówione do końca? ;] od samego początku mówiłam, że to nie jest pewne... nie będę się tłumaczyła, bo winny się tłumaczy. może trochę źle wyszło,ale nie musisz od razu na mnie wieszać psy. pa
Ona :
hey, wiem,że trochę za późno na wytłumaczenia, ale cały dzień myślałam o zaistniałej sytuacji... jest mi strasznie głupio, że tak wyszło i naskoczyłam na Ciebie... ale w piątek jak na złość nawet nie miałam jak się z Tobą skontaktować, bo zablokowali mi konto. Fakt, to też nie jest kulturalne z mojej strony, że tak potraktowałam sprawę. Odpisałam Tobie po jakimś czasie na fejsie, ale Ty już nie byłeś aktywny. Jest mi strasznie przykro, bo to nie w moim typie, żeby zlać tak sprawę. Napisałam do Ciebie ponownie, bo to by było nie fair jakbym się nie wytłumaczyła, mimo tego,że Ty nie chciałeś.. nie chcę nikogo brać na litość, ale ostatnio mam strasznego doła i wiem jak musiałeś się poczuć, bo od tygodnia odczuwam to od swojej najbliższej przyjaciółki. Także przepraszam, tyle mogę. Mam nadzieję, że kiedyś mnie zrozumiesz, dobrej nocy
I Drodzy przyjaciele rady porady ? Co w zaistniałem sytuacji zrobić, jak postąpić czym sie kierować przerobiłem z 3/4 podobnych tematów i nie spotkałem sie z czymś podobnym, dodam tyle że pani była zainteresowana od początku, moja osobą może za długo zwlekałem ze spotkaniem, 
Standardowa zagrywka. Olała Cię, pokazałeś że tego nie tolerujesz, drobrze zrobiłeś, teraz przeprasza i sie tłumaczy. Sytuacja otwarta z piłeczką po Twojej stronie, zrobisz jak uważasz. Musisz byc wyczulony w przyszłości jakby się jej cos takiego powtórzyło.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Jak i standardowa zagrywka to i daj jej standardową odpowiedź. Ja lubię stosować taką: Sama nie wierzysz w to co piszesz a ja nie zadaje się z kłamczuchami jeśli chcesz mieć drugą szansę to zamiast pisać mi w taki sposób. Zastanów się lepiej jak zamierzasz mi to wynagrodzić.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Prosze prosze, poznaje taki sposob zachowan i tlumaczen, moja byla pani 'epizod' zachowala sie razu pewnego podobnie.
Bardzo dobrze, ze jej zwrociles uwage (!), bo panna Cie olala kolego... Ja zawsze powtarzam: zeby skaly sraly i mury pekaly czas i ochote znajdzie, a gdyby cos sie straszengo dzialo - zadzwoni, napisze w pore, zeby chlopak nie jechal i neiczekal. Doly, nie doly, wyzyny, gory i pagory - ok, jestem w stanie zrozumiec, ale BYLA na tym fb, telefon tez ma, a takie pieprzenie o zablokowaniu konta moze sprzedac kazdy, a Ty badz troszke wyczulony i nie lykaj jak pelikan wszystkeigo co powie, byle podbudowac swoj wizerunek. Cos mi sie wydaje, ze gdybys nie odezwal sie slowem, to konwersacja by utknela w punkcie 'nie bede sie tlumaczyla' [moge sie mylic, ale taki tekst zalatuje mi troche ksiezniczka, nazywam takie 'Princessa'...].
A juz "Mam nadzieję, że kiedyś mnie zrozumiesz, dobrej nocy" mnie rozbroil... w wieku gimbazjalnym takie teksty.
Niech sie teraz dziewczyna postara i tym samym pokaze jak i czy jej zalezy.
Osobiscie mialbym ja daleko w dupie i poczekal, czy sama cos zaproponuje, nawet nie bawil sie w teksty typu 'jak zamierza mi to wynagrodzic' ale ja to ja. Jezeli chcesz - wal do niej i zoabczysz jak zareaguje. Jezeli sie spotkacie musisz byc cholernie czujny i wybadac, bo to troszke zalecialo brakiem zainteresowania, ale wrozbita nie jestem, rozne sytuacje sa w zyciu.
Pozdro
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
ahh te głupie gierki, mówi jedno, robi drugie, a myśli jeszcze trzecie, to akurat idealny przykład takiej dziewczyny co pokazuje że to dopiero początek i jak wejdziesz z nią w dalszą relacje to licz się z masa gierek i głupich wymowek z jej strony, sam widzisz że odpowiedzialnie to ona się nie zachowuje..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Z perspektywy kobiety powiem tak...
Gdyby była zainteresowana:
-sama świadomość spotkania z Tobą wyciągnęła by ją z depresji,
-już 3h przed spotkaniem zaczęła by się szykować i wyszła na busa 20 min wcześniej by się nie spóźnić,
-nawet jeśli spotkanie byłoby nie umówione do końca, to ona by sobie je domówiła (jesteśmy w tym dobre ;P)
Podsumowując- wymówki, wymówki, wymówki.
Moim zdaniem miło jej, że ktoś się nią interesuje i chciałaby to utrzymać ale małym wysiłkiem. Coś na zasadzie: " W sumie mnie nie kreci ale fajnie się czuje widząc ,że ktoś się o mnie stara."
Może Cię sprawdzała... jeśli tak, to kiepsko świadczy o niej bo kto tak zaczyna ten tylko później pogłębia intensywność "testów".
Fajnie, że zwróciłeś jej uwagę.
Ogólnie biorąc nie słyszałam, by tak się zaczynało coś warte uwagi.
Śpieszą się tylko głupcy, myśląc, że gdzieś i po coś można zdążyć...
dziękuje kochani każdy z was dał mi coś do myślenia i tylko potwierdził we własnym przekonaniu, tak sumując to że nie przyszła jakoś na mnie nie zrobiło wrażenia, w ogóle wypadło mi z głowy,a tego dnia bawiłem sie świetnie, ale dałem słowo xd
Ice Man : hahaha
' A juz "Mam nadzieję, że kiedyś mnie zrozumiesz, dobrej nocy" mnie rozbroil... w wieku gimbazjalnym takie teksty.' właściwie taka była moja pierwsza reakcja na cała sytuacje,
Dodam tylko że w tym roku ma 18
Hm jeśli chodzi o ' co dalej ' postępowanie w tej sytuacji, z chęcią zobaczę ruch z jej strony, o ile taki będzie, bo oczywiście od Niedzieli, od czasu tej sytuacji zero kontaktu, ale dziś nie zamierzam zaprzątać sobie tym głowy jutro wypada czas spotkania również z bardzo sympatyczna kobieta,