Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Poderwanie rekruterki po rozmowie kwalifikacyjnej

12 posts / 0 new
Ostatni
vince
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 6
Poderwanie rekruterki po rozmowie kwalifikacyjnej

Przede wszystkim chciałbym wszystkich przywitać z racji, że to mój pierwszy post na forum Smile

Sprawa wygląda następująco: dzisiaj byłem na rozmowie w sprawie stażu w jednej z firm z branży IT. Rozmowę przeprowadzała bardzo ładna i bardzo miła dziewczyna (chociaż pewnie miła to ona musi być dla wszystkich kandydatów :], ale mimo wszystko coś w sobie miała). Nie wiem co zrobić, bo bardzo chciałbym się z nią nieformalnie umówić na kawę tylko pozostaje kwestia tej nietypowej sytuacji...

Ogólnie nie mam problemów z podrywaniem kobiet w "normalnych" okolicznościach ale tutaj sprawa wydaje mi się jest bardziej skomplikowana. Nie chciałem do niej zagadywać po skończonej rozmowie, bo jednak pytanie w stylu "Wydaje się Pani bardzo sympatyczna, może chciałaby Pani nieformalnie wybrać się kiedyś na kawę?" mogłoby ją w tej sytuacji zakłopotać, bo pewnie mają takie osoby taki regulamin żeby nie spoufalać się z potencjalnymi kandydatami... tak mi się bynajmniej wydaje. Na tym stażu mi w ogóle nie zależy, bo z rozmowy wynikło że musiałbym go odbywać w Warszawie, a właśnie - muszę dać jej odpowiedź mailowo czy jestem zainteresowany tym stażem.

I tu wpadłem na pomysł żeby oprócz odpowiedzi formalnej spytać się nieformalnie w mailu o ewentualne spotkanie poza pracą, motywując, że wydała mi się bardzo sympatyczną osobą, którą chciałbym poznać jeśli ma ochotę. Podczas rozmowy o zainteresowaniach wynikło że słuchamy podobnej muzyki więc dodatkowo jakaś wspólna płaszczyzna by była Wink

A co Wy sądzicie o tej sytuacji? Powinienem do niej tak napisać czy wyjdę w ten sposób na kompletnego idiotę? Tongue
Teoretycznie jakbym nie brał tego stażu to nie ma już konfliktu interesów, więc mam ochotę to zrobić ale jednak ta nietypowa dla mnie okoliczność mnie powstrzymuje.

Z góry dzięki z sugestie Smile

Floss
Portret użytkownika Floss
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: P-śl

Dołączył: 2013-01-23
Punkty pomocy: 32

" Na tym stażu mi w ogóle nie zależy, bo z rozmowy wynikło że musiałbym go odbywać w Warszawie "

Jeśli Ci na tym stażu nie zależy to droga otwarta , tylko nie pisz żadnego e-maila.
Powiedz , że nie jesteś zainteresowany ich propozcyją lecz bardziej Cię interesuje co lubi zjeść na lunch Wink

Przez e-maila walniesz jakiś tekst to pomyśli , że brak Ci jajeczek.

Luźne spojrzenie.

vince
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 6

Niestety taką możliwość od początku brałem pod uwagę ale kolego zrozum, że innej możliwości w tej chwili nie ma... Bo pytanie z mojej strony co do zainteresowań itd. padło na rozmowie i wszystko fajnie tylko teraz trzeba konkretniej tak zapytać, żeby dać jasną sugestię, że jest się zainteresowanym ewentualnym spotkaniem... i tu jest problem.

A maila i tak muszę napisać w sprawie odpowiedzi a raczej nie będę się z nią widział w innej sytuacji żeby zapytać o co chcę zapytać, bo tak to by nie było tematu :]

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

"tak mi się bynajmniej wydaje"

Sorry za lekki off-top, ale z tego wyrażenia wynika że Ci się tak nie wydaje. Słowo bynajmniej znaczy zupełnie coś innego niż przynajmniej, sprawdź sobie i zapamiętaj. Smile

Co do sytuacji, to owszem nie jest to najlepsza opcja z tym mailem, ale skoro po pierwsze nie masz innej możliwości, a po drugie nie masz nic do stracenia, to myślę że warto napisać.

vince
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 6

Kurde z tym "bynajmniej" ktoś mi już kiedyś zwrócił uwagę, muszę sobie to na dobre zapamiętać, bo zazwyczaj mówię przynajmniej ale się jak widać zapominam czasem Tongue

Niestety raczej możliwości ponownego spotkania się co do przedyskutowania nie ma, z tego co wywnioskowałem z charakteru procesu rekrutacji - albo tak albo nie i tyle.
Zresztą jak mówiłem sytuacja jest na tyle formalna, że raczej ciężko w niej tak wyskoczyć z tekstem o spotkaniu, chyba że ja mam totalnie błędne przekonanie o tym.

Czy połączenie tego o czym mówicie w stylu zagadania o zainteresowania + propozycja obgadania tych zainteresowań poza pracą będzie miała sens czy to głupota i lepiej sobie dać spokój?

resorak
Nieobecny
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2010-06-05
Punkty pomocy: 20

A może spróbuj wymyślić jakiś pretekst, żeby się z nią spotkać..Smile Powiedz np, że nie możesz się zdecydować i chciałbyś to jeszcze raz z nią przedyskutować Smile

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

"nieformalnie w mailu o ewentualne spotkanie poza pracą, motywując, że wydała mi się bardzo sympatyczną osobą"

i zjebiesz, lub raczej speszysz...

"Podczas rozmowy o zainteresowaniach wynikło że słuchamy podobnej muzyki więc dodatkowo jakaś wspólna płaszczyzna by była"

tu masz temat do "zaczepki", nawet mailowej, piszesz całkiem poprawnie, to i dasz rady...

Pierrot
Portret użytkownika Pierrot
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 593

... spróbuj, jak Ci się nie uda, to głowy Ci nie urwie ...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"topasja"... to ty?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"