Witam wcześniej założyłem tutaj temat o dziewczynie z którą się spotkałem po dłuższej przerwie, któryś z was prosił żebym napisał jak ostatecznie z nią wyszło. Ostatecznie wyszło tak że dziewczynę olałem 3 razy odmówiła bo nie mogła i przepraszała przy czwartej propozycji powiedziała że ona nie wie czy chce się spotkać. Ale to nie o tym chciałbym tu napisać. Wczoraj tak się złożyło że nie miałem w sumie z kim i gdzie wyjść. Wtedy wpadłem na głupi pomysł- pomyślałem że wejdę na czat. Tam zacząłem korespondować z pewną dziewczyną, po dłuższej rozmowie wymieniliśmy się zdjęciami i zaproponowałem spotkanie była to dość późna pora napisałem jej słuchaj spotkajmy się tu i tu o tej i o tej. Ona dobrze wymieniliśmy się numerami telefonów. Jak jechałem na spotkanie z nią z początku bałem się że to może być jakaś podpucha bo pierwszy raz kogoś poznałem przez czat i pierwszy raz jechałem się spotkać z kimś poznanym z czatu. Wiadomo jest zdjęcie ale tak naprawdę nie wiesz z kim piszesz. Zajechałem na miejsce przyszła dokładnie ta z którą się umówiłem. Przedstawiła mi się Dominika. Potem powiedziałem jej muszę Ci coś zabawnego powiedzieć bo moja siostra i szwagier to Dominika i Tomek ( ja też Tomek ) no i się zaśmiała. Potem powiedziałem jej jedziemy tu i tu ( na spotkaniu ze wszystkim decydowałem ani jednego sprzeciwu z jej strony ). Na początku zrobiłem pewnie dwie gafy bo wskoczyłem na tematy szkoła, praca ale gdy usiedliśmy w barze wrzuciłem tematy bardziej związane z wakacjami, co lubi robić w wolnym czasie, jakie filmy ogląda i czy umie gotować:P. Tematy z filmami dość długo nam zajął. Jakoś specjalnie nie byłem rozgadany ona też tzn nie nawijałem non stop tylko były niekiedy momenty ciszy i czekałem aż ona o coś spyta. Potem z baru pojechaliśmy nad wodę tam troszkę pospacerowaliśmy pogadaliśmy i w końcu już mówię jedziemy. Po drodze zauważyłem w aucie że często patrzy na swoje buty więc spytałem ,,patrzysz czy masz czyste?'' uśmiała się i powiedziała że nie ma z tym problemu. Potem też był temat odnośnie gotowania że ona nie umie gotować ma do tego dwie lewe ręce ale umie sprzątać to powiedziałem ok ja będę gotował ty będziesz sprzątać. Na zakończenie wyszedłem z auta i pocałowałem ją w policzek i mówię że już jadę i ona nie wiem czy to ze stresu czy czego bardzo cicho powiedziała ok to jedź. Wiem że chcę się z nią umówić po raz kolejny tylko nie wiem czy jest dobrym pomysłem proponować kolejne spotkanie już dzisiaj czy też poczekać przynajmniej do jutra. Prosiłbym też o waszą analizę i wskazówki.
Cóż, jedyna analizę jaką mogę Ci dać to taka wskazówka, do laski z początku tego postu. Mianowicie to nie Ty ją olałeś ale ona Ciebie... Jednak to takie czepianie się, które lubię.
Każdy to z nas przechodził i doświadczał więc tym się nie przejmuj bo to najbardziej buduje charakter. Wiesz czego unikać!
Dość specyficzny sposób na podryw sobie wybrałeś ale ważne jest to jak to pociągnąłeś, nie wdawałeś się jakieś długie i kilku dniowe pisanie i czatownie co jest czasem bezsensowne. Tylko z góry ustaliłeś sobie co chcesz i po to poszedłeś. To trzeba zawsze doceniać. Ale co do twojego pytania to ręce się załamują, sam musisz takie momenty wyczuć. Jeśli dziewczyna była zadowolona na spotkaniu oraz uważasz, że dobrze czuła się w twoim towarzystwie to dzwoń i umawiaj się. Ważne jest tylko to, żebyś nie przegiął w drugą stronę... czyli za często i za bardzo chciał tych spotkań.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Byłeś mało konkretny, ona spokojnie by się z Tobą tam całowała, a może i coś więcej, twoją rolą było prowadzić, to ty nakierowywój w którym kierunku pójdziecie, spraw by Ci zaufała a potem rozkochaj ją.
Śmiały jesteś w deklaracjach co by było gdyby... A skąd takie przypuszczenie, że by się z nim całowała? Może wręcz przeciwnie? Po czym to poznałeś skoro Cię nie było na tym spotkaniu?
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Wszystko gra moim zdaniem. Właśnie z tego co pisze autor i z tego, że poznali się przez neta, dobrze zrobił, że był to tylko pocałunek w policzek. Będziesz tu miał klasyczny model 3 randek
Był o tym fajny blog, facet jeżeli ma ogarnięte życie to praca/szkoła, hobby spotkania w gronie znajomych, pomoc ojcu przy aucie itd to jak ma chwilę wolnego to myśli dobra dzwonie to się automatycznie powinno dziać a nie wyczekiwać np czekam do jutra godz 18:15 wtedy jak zadzwonię to będzie na pewno sex close..... to ma być z wyczuciem a nie sztucznie
Vego z doświadczenia nie biorę się za całowanie na pierwszych randkach z tego względu że dziewczyny te fajne mogą to odebrać jako nachalne lub odpychające także za jakieś konkretniejsze całowanie oczywiście jeśli mi się podoba to biorę się na 2 najpóźniej na 3 spotkaniu. Nie chciało mi się czekać z umówieniem kolejnego spotkania i już jestem umówiony na środę, jedziemy nad zalew krótko i konkretnie:). Italiano wracając właśnie do pierwszej laski co do tego masz racje olała mnie odpuściłem tydzień się nie odzywałem i wczoraj jak się szykowałem na spotkanie z tą laską z internetu to tamta pierwsza przysłała smsa co porabiasz może byśmy się spotkali? Odmówiłem jej bo miałem już plany.
Mówię jakbym ja zrobił, miałem podobną sytuację i zadziałało, możliwe że ona tego oczekiwała bo się sama wstydziła, ale jak wolisz dmuchać na zimne to rób jak uważasz. Skoro można było to osiągnąć to korzystasz, jeżeli się z Tobą spotkała to czegoś chce z tej relacji. Nie miałem na myśli odrazu sexu, wszystko zależy od twojego działania bo ona wstydliwa jest.
Ty już się umówiłes więc po sprawie ale ją dodam słowo od siebie w takich sytuacjach. Jeśli nie nasz planów i innych zajęć (co jest smutne) to umów się z nią nawet tego samego dnia na następne spotkanie. Udawanie zajętego i granie na czas bo tak mówi Pua nie na sensu bo i tak udajesz kogoś kim nie jesteś
tzn ją tak robię że jak mam czas i chęć to po prostu pytam wprost czy na ochotę się spotkać. Jeśli odmówi to ok normalne a jeśli uważa że to nie męskie bo tak się nie robi?...to na co mi znajomość z dziewczyna która nie grzeszy rozumem i sercem?