Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

rozwój osobisty, wpływ na kobiety.

18 posts / 0 new
Ostatni
koti89
Nieobecny
"słaba zwód..."
Wiek: 25
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 20
rozwój osobisty, wpływ na kobiety.

Witam. Zastanawia mnie jak bardzo na kobiety wpływają nasze pasje, zainteresowania. Czy i jak bardzo nasze nowe zajęcie może zainteresować i przyciągnąć do siebie kobietę dla której wcześniej byliśmy niczym więcej niż tylko normą wśród męskiego społeczeństwa. Czy wy starzy wyjadacze ukazując siebie nowego w ,,lepszej wersji'' faktycznie odczuliście większe zainteresowanie od kobiet? Zadaje te pytanie bo nie ukrywam że bylem kiedyś zainteresowany pewną dziewczyną ale oprócz zwykłego życia codziennego (praca-dom-spotkanie z targetem-sen) odnoszę dziś wrażenie że bez posiadania pasji i jakiegoś konkretnego celu nie byłem w stanie ją zainteresować swoją osoba na tyle ile bym chciał. Dziś nie mam z nią prawie żadnego kontaktu ale wyznaczyłem sobie cel: w ciągu roku zmiana pracy, na lepszą bardziej prestiżową dlatego po robocie doskonalem się aby cel osiągnąć oraz na w lipcu robię kurs spadochroniarski co da mi wiele radochy i satysfakcji.

rydzykant
Portret użytkownika rydzykant
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: krk

Dołączył: 2012-06-26
Punkty pomocy: 529

pewnie, że ciekawe pasje przyciągają. nawet jak laski to nie zainteresuje, to i tak będziesz miał +. tak samo u dziewczyn. jeśli nie ma pasji, to raczej nie ma u mnie szans. trafiają się takie, że jak pytam jaką ma pasje, to mówi, że zakupy, seriale i z kontekstu wynika, iż pogaduszki na fb. w ciągu roku odkryłem kilka pasji: motor, bieganie, rower w terenie, byłem na dwóch lekcjach tańca i mnie to już jara. takie widoczne pasje zwiększają powodzenie. ostatnio poznałem fajna dziewczynę podczas biegania. od początku widziałem, że muszę podbić, bo sport zajebiście kształtuje charakter. twardy orzech do zgryzienia-lubię takie. wspólne pasje zbliżają i otwarcie było moim najlepszym, ale teraz to trudny orzech do zgryzienia-lubię takie. oczywiście motor może przyciągać umysłowy plastik, ale da się to szybko odseparować. uwielbiam pytać te inteligentne, czy lubi szybką jazdę;p
oczywiście nie wszystkim da się zainteresować innych. są pasje i rzeczy, które je zastępują, a nie wpływają na rozwój.

rydzykant

krzysiekW
Portret użytkownika krzysiekW
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2009-07-23
Punkty pomocy: 118

Ważne, żebyś był konkretny i nie rzucał słów na wiatr. Żaden dyzio marzyciel. Jeżeli mówisz jej że aktualnie np. robisz kurs na spawacza to masz ten kurs spawacza robić i go skończyć. Nie wiem jak Twoje znajome dziewczyny, ale mnie śmieszą takie wacki co to ciąglę mówią "no muszę to, muszę tamto" i w sumie na tym "muszę" się kończy. Mniej gadania, więcej działania. Jak zobaczy, żeś jest konkret chłop to soro zapunktujesz. Nie możesz być słaby. Słabi zostają w tyle i dostają to, co zostanie po tych silnych, co są przed nimi. ALe sentencja! Laughing out loud Podejmuj wyzwania i je pokonuj. Realne cele i je realizuj. I będzie OLRAJT Wink

M4X
Nieobecny
Wiek: 34
Miejscowość: Norwich

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 62

Jak wyszedlem ze swojego 12letniego zwiazku zostalem z niczym. Wszystkei moje pasje poszlyw cholere bo pijawka doila ze nmei kazda sekunde swojego zycia. Ale zaczalem odgrzewac stare zamilowania, zapisalem sie na Snowboard, kupilem deske, wkrecilem sie w sztyuke HR Gigera i jego zycie, to samo z Banksym, odlaczylem telewizje, zaczalem czytac i sluchac muzyki, chodzic na silownie.

Moje zycie zmienilo sie diametralnie. Nigdy bm nie przypuszczal, juz nawet nie chodzi o to ze jak ide na impreze to gadam tyle ze geba mi sie nie zamyka, laski sluchaja mnie z rozdziawionymi ustai jak opowiadam o sztuce Gigera, jego niesamowicie romantycznej i tragicznej milosci do Li, o sonowboardzie. Ale nawet nie to. Mam cos czym moge sie zajac sam w swojej glowie. Nie czuje sie sam/samotny, nie potrzebuje ludzi do zycia bo swietie sie bawie sam ze soba - zawsze mam o czym myslec.

Takze pasje - TAK!!!!
Znajdz cos, cokolwiek, zbieraj znaczki, monety, zuzyte gumy czy motylki..

Powodzenia Zycze
M4X

M4X
Nieobecny
Wiek: 34
Miejscowość: Norwich

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 62

Kwintesencja "Przebudzenia" w dwoch zdaniach Smile
Ale do tego trzeba dojsc samemu niestety - tak to jest ze nikt nie chce w to wierzyc na poczatku. To sie tak szalenie kloci z naszymi od dziecka wpojonymi przekonaniami - zwlaszcza w tak szalenie religijnym kraju gdzie od dziecka jestesmy uczeni ze Jezus poswiecil sie dla nas i ze przeznaczniem kazdego czlowieka jest bycie nieszczesliwym bo jest to jedyna szlachetna droga - poswiecac sie dla innych.

Takze stereotypowe myslenieprowadzi do tego ze kazdy musi swoj krzyz niesc przez cale swoje zycie by na koncu drogi umrzec szlachetna smiercia meczennika...
Szkoda - choc ja tez taki bylem przez wiele lat... Takze dlatego to doskonale rozumiem... Ale nie ma nic wspanialszego niz pierdyknac tym krzyzem w piach...

M4rass
Portret użytkownika M4rass
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2012-03-31
Punkty pomocy: 30

Pasja dla mnie jest synonimem pozytywnie i pożytecznie spędzonego czasu oraz rozwoju samego siebie, zarówno fizycznego jak i duchowego. Smile Przez ostatni rok odkryłem wiele rzeczy, których robienie przynosi mi wielką radość i satysfakcje. Chociażby np. takie bieganie właśnie. Moim zdaniem pasja jest czymś co naprawde w tych czasach wyróżnia, bo większość ludzi żyje z dnia na dzień, nie robiąc nic prócz siedzenia, spania, oglądania tv, przesiadywania godzinami przed kompem, jedzenia. O pracy nie wspomnę, bo to jest cos co wynika z kolei rzeczy, coś oczywistego w życiu.
Ponadto jesli chodzi wlasnie o relacje damsko - meskie... Przeraza mnie poziom intelektualny wiekszosci ludzi, ktorych znam od dawna lub dopiero co poznałem. 90% z nich nie robi w życiu nic. Zero nauki, zero pracy nad sobą, zero jakichkolwiek innych form spedzania wolnego czasu, procz imprez, chlania do upadłości, jarania itp., oraz zakupów (to raczej do pań). Żeby nie było że jestem jakimś niedoszłym mnichem czy coś, uważam że wszystko jest dla ludzi! Ale jak to mawiał mój dobry znajomy: "Wszystko w granicach zdrowego rozsądku i dobrego smaku". Właśnie takie NIE istnienie granic u większości dziewczyn/kobiet(jak zwał tak zwał) skutecznie odciąga mnie od jakichkolwiek prób zgłębiania relacji z płcią przeciwną i jednocześnie jeszcze mocniej pcha w stronę szeroko pojętego samorozwoju. Smile

Carpe diem! Pozdrawiam. Smile

"Tam najtrudniej iść naprzód, skąd już wszyscy wracają".

gnijąca_modelka
Portret użytkownika gnijąca_modelka
Nieobecny
Zombie
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2011-05-01
Punkty pomocy: 206

Dla mnie zdecydowanie bardziej atrakcyjny jest facet aktywny, mający jakieś zainteresowania, który lubi coś zobaczyć, gdzieś wyjść, z którym mam o czym pogadać. Nie ma co się oszukiwać - facet, którego życie polega na chodzeniu do pracy, oglądaniu tv po pracy i spaniu, nie jest zbyt pociągający. Uważam, że fajnie, jak dwie osoby mają jakieś pasje i dzielą się nimi ze sobą nawzajem, pokazują je sobie, zarażają się nimi. Jednak myślę, że zdrowo jest, gdy każdy z partnerów ma też coś tylko dla siebie, w czym spełnia się sam.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

a mnie ciekawi jedno - macie te pasje dla siebie, czy pod panienki???, bo jeśli to drugie, to ich nie macie...

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Oczywiście, że pasje są dla nas i ja osobiście samo podrywanie mam w hierarchii znacznie niżej niż ukochane podróże.

Posiadanie pasji znacząco ułatwia rozmowy z kobietami. Banalny, pierwszy z brzegu przykład, gdy jakaś dziewczyna pyta po prostu co słychać.

Jeśli nie masz żadnej pasji i jesteś nudny, to odpowiesz coś w stylu: "a jakoś leci, praca/szkoła ciężka i męcząca" albo "a nudzę się, nie ma co robić".

Natomiast mając jakąkolwiek pasję Twoja odpowiedź wygląda np. "Świetnie, przygotowuję się do wyjazdu do Francji" lub "U mnie dobrze, choć jestem trochę zmęczony po treningu".

W pierwszym przypadku nie ma punktu zaczepienia do dalszej rozmowy. W drugim automatycznie kobieta będzie pytać, kiedy jedziesz do tej Francji, albo co trenujesz i rozmowa będzie się kleić, bo będziesz mógł później powiedzieć, że np. ostatnio byłeś we Włoszech, albo że ostatni mecz Twojej drużyny był niezwykle zacięty, ewentualnie że zastanawiasz się nad startem w półmaratonie.

Ludzie z pasją są ciekawi, a ciekawi ludzie mają czym zaciekawić innych.

gen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: stary
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-02-25
Punkty pomocy: 3490

""Świetnie, przygotowuję się do wyjazdu do Francji"" - i na starcie dostajesz łatkę - chwalidupa...

""U mnie dobrze, choć jestem trochę zmęczony po treningu"" - brzmi jak - nie chce mnie się z Tobą gadać...

bo to wygląda, jak - mam pasję, i koniecznie muszę się tym pochwalić... a może fajnie jest nauczyć się tak ogólnie rozmawiać, a nie o Sobie i swojej wspaniałości...

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

To był tylko przykład. Uważam, że mając pasje łatwiej jest zaciekawić kobietę, bo każda pasja to ciekawy temat do rozmowy.

Zresztą działa to też w drugą stronę. Jeśli spotykam dziewczyną, której głównym tematem rozmów jest narzekanie na pracę, szkołę i życie, to bardzo szybko mam dość, bo to cholernie nudne.

008
Portret użytkownika 008
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2012-06-05
Punkty pomocy: 583

Jak dla mnie, jeśli ktoś w towarzyskiej rozmowie używa zdania "Świetnie, przygotowuję się do wyjazdu do Francji" to brzmi to w chuj pozersko, choć może to dlatego, że mam zajebistą alergię na takie gadki. Jeśli facet gada w ten sposób, to ma u mnie wielkiego minusa, jeśli laska - to bym się zaśmiał, czy jedzie ogórki zbierać czy cokolwiek.

Piszesz, że pasje masz dla siebie, a z drugiej strony Twoim głównym argumentem jest, jak to zajebiście brzmi gadanie z laską na ten temat. Ja mam kilka spoko zajęć (pasja to duże słowo), jedne bardziej się nadają do lanserskiego gadania, inne znacznie mniej (studiuję ścisły kierunek i autentycznie to lubię), ale większość moich znajomych może być tego zupełnie nieświadoma, nie widzę potrzeby o tym nawijać. Jedną z nich tych pasji jest XYZ (nie chcę się ujawniać za bardzo Wink ) i kiedyś po pijaku zaprezentowałem grupie ludzi jak zajebiście robię XYZ i byli mega pod wrażeniem, łoł wow woow ile to trzeba czasu poświęcić, żeby tak zajebiście robić XYZ ale jakoś nie zauważyłem, żeby laski nagle zaczęły dobierać mi się do kutasa po tym pokazie xD

Inna sytuacja, wakacje, jakiś obiadek nad morzem. Jeden pajac zaczyna napierniczać, że jego pasją jest gotowanie [laski przecież kochają facetów, którzy gotują i widząc Cię przy garach, od razu robią się wilgotne, pisało na Onecie przecież] i, cytuję, [jakaś tam potrawa] jest dla niego najlepszym sposobem na wyrażanie emocji w kuchni. Laski oczywiście łał, pięknie powiedziane. Ale później ja wyskoczyłem z moim dla mnie sposobem wyrażania emocji jest browar i karkówka z grilla posypana przyprawą z KAMISu - i w śmiech, cała uwaga na mnie, okazało się że one też są kucharkami, opierającymi się głównie na KAMIS'ie i gotowych rzeczach - jeśli chodzi o laski, to spory minus dostały u mnie za to.

Ale to ja później całowałem się z jedną z nich i prawie FC, a kucharz siedział na podłodze i coś tam smęcił, aż sprawy zaszły na tyle daleko, że poprosiliśmy go kulturalnie o opuszczenie lokalu.

Ogólnie, zauważam, że często niezłe akcje wchodzą mi, kiedy w mózgu mam myślenie pod tytułem "jest tak chujowo, nie mam szans u tej dziewczyny, nie będę nawet się męczył tylko od razu pokażę, jak chujowo się dziś czuję". Dziewczyny wtedy myślą, że jestem jakimś zajebistym ziomeczkiem i tylko się zgrywam, nie wiem w sumie czemu [trochę to wiem, strzelę blogasa wkrótce].

Pokój!

90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Faktycznie ten przykład był bardzo niefortunny, po prostu tak napisałem, akurat nigdy dokładnie czegoś takiego nie powiedziałem. Nie chodziło mi też, aby używać tego jako otwieracze, raczej miałem na myśli sytuację gdy rozmawia się z kimś już poznanym.

Autor tematu pyta czy posiadanie hobby zwiększa zainteresowanie kobiet i moim zdaniem tak.

Absolutnie moim głównym argumentem do posiadania pasji, NIE JEST to że ułatwia rozmowy z kobietami. Chodzi mi raczej o to, że dzięki hobby masz jakieś cele w życiu, marzenia do których spełnienia dążysz, a poznane kobiety nie są dla Ciebie najważniejsze. Wtedy nie robisz się needy, nie pieskujesz, nie zasypujesz jej setką smsów i najważniejsze nie myślisz o niej cały czas. Po prostu żyjesz pełnią życia i wierzcie lub nie, ale to widać patrząc na taką osobę z boku.

008
Portret użytkownika 008
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Dolny Śląsk

Dołączył: 2012-06-05
Punkty pomocy: 583

Jeśli to właśnie miałeś na myśli - to super, niech mój post zatem będzie tylko przestrogą dla pozostałych czytających. Jeśli pasja to siła, dzięki której chcesz zarywać noce nawet, żeby robić to, co kochasz - zajebiście.

Chciałbym jednak uczulić, że zajebiście często widzę kolesi [co ciekawe, dziewczyny tego nie robią raczej], którzy znajdują sobie "pasję", najlepiej żeby brzmiała lansersko, jak np. "degustacja win" [karykatura], albo wyglądała zajebiście - głównie po to, żeby panienki widziały, czy ogólnie - aby dodać sobie kilka lans-punktów w towarzystwie. Wygląda to słabo.

Oczywiście, dzielenie pasji z dziewczyną, czy choćby nawijanie o swoim hobby - zajebista sprawa, ŚP MrSnoofie o tym pisał, że to wspaniale spaja ludzi. Ale czy aż tak pomaga w podrywie, albo "życiu pełnią życia" - to bym się kłócił. Znam paru totalnych złamasów których jedyną pasją jest bzykanie, a dziewczyny chętnie z nimi realizują te zainteresowania.

EDIT: W tym i powyższym poście użyłem słowa "zajebiście" łącznie 9 razy. Chyba już zajebisty czas zdać w końcu ten egzamin szóstoklasisty ;/

90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW

koti89
Nieobecny
"słaba zwód..."
Wiek: 25
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 20

Kurcze niespodziewałem się tylu rozwiniętych postów. Pytań już nawet nie zadaję bo już z tej konwersacji można wiele wyciągnąć.