Na razie jestem w szoku, więc to co napiszę, może być trochę chaotyczne, ale chyba skumacie o co cho.
Na zeszłotygodniowym wyjeździe studenckim, poznałem bliżej kilka dziewczyn. Z jedną z nich po wyjeździe, można chyba powiedzieć, że staliśmy się parą i wszystko było super aż do przedwczorajszej imprezy.
Dokładnie nie wiem, o co dziewczyna ma do mnie główną pretensję. Bo podobno za to, że ją obmacywałem za ostro przy koleżankach, ale myślę, że to nie jest prawdziwy powód.
Tym prawdziwym jest raczej to, że na imprezie była jedna z dziewczyn z wyjazdu i ostro z nią kręciłem. Nie żebym był takim *ujem, ale ta moja ciągle, gdzieś latała po klubie, w sobotę wyjeżdża na majówkę, a ta co była na imprezie bardzo mi się też podoba i jeśli coś bym z nią chciał, to nie mogłem jej olać, bo specjalnie dla mnie przyszła na tą imprezę.
Ta moja wczoraj i dziś nie odebrała jak zadzwoniłem, a na esa odpisała, że nie muszę jej za nic przepraszać, ona po prostu straciła zainteresowanie na spotkania ze mną i życzy mi miłego długiego weekendu.
Co za ku*wa żart. Powinienem wg Was coś odpisać? coś zrobić? czy już jest pozamiatane? Mam czas do jutra, bo wyjeżdża i wraca za tydzień. A może dopiero jak wróci(przejdzie jej trochę) to wtedy się odezwać?
Chłopie .. zachowujesz się jak małolat z podstawówki. Tam były zielone szkoły i po tygodniu wracało się z nową dziewczyną..
Jaki związek w tydzień czasu chcesz zbudować ?
Ona mogła to odebrać jako wyskok , zabawę .. Jeśli nie chcesz być w dupie bardziej niż jesteś to daj sobie spokój i albo się odezwie sama , albo napisz jej , że myślałeś , że zadajesz się z kobietą , a nie dziewczyną (chociaż Ty zachowujesz się jak chłopiec a nie jak facet) .. więc już sam nie wiem. Przemyśl to.
` One zawsze wracają `
Tydzień tygodniowi trochę nierówny. Nasz był intensywny, po weekendowym wyjeździe spotykaliśmy się tydzień. Wiele nas łączy, bo mamy wspólnych znajomych, studiujemy na jednej uczelni, spędziliśmy ze sobą razem trochę czasu, oboje traktowaliśmy to poważnie.
Rozumiem ją, że się wkurzyła, widząc mnie trochę zawianego z inną, gdy wśród znajomych uchodzimy oficjalnie za parę. No, ale każdemu chyba zdarzy się czasem zrobić coś głupiego zwłaszcza po alkoholu. Mam nadzieję, że jej przejdzie, bo bardzo ją polubiłem, na tą imprezę poszedłem specjalnie, żeby jeszcze się z nią zobaczyć, zanim wyjedzie.
Tak też mniej więcej przed chwilą jej odpisałem. A ona na to, że ok, ale tak czy inaczej w związku z jutrzejszym wyjazdem, nie ma teraz czasu na rozmyślania i spotkanie się już. Mam wrażenie, że trochę się udobruchała.
Na weekend majowy mam zaplanowane spotkanie z 4dziewczynami, więc uda mi się chyba trochę o tej niefajnej sytuacji zapomnieć.
jak już po tygodniu Cie zostawiła no to krzyżyk na drogę a Ty w majówkę zaszalej... Na prawdę chcesz ratować "związek" który trwał tydzień ?! plz ...
Tydzień to nie związek więc i zerwania nie ma. Jakby jej przeszkadzały obmacywanki przy koleżankach to by już w tamtym momencie dała ci znać żeby zabierał łapy. Bierz się za tą z którą kręciłeś i tyle.
Sorry ale na forum inaczej pisali więc co Ty wiesz????? A autora odsyłam do lekcji!!!! Tydzień związku i bez sexu?!?!? Gracjan inaczej pisał....a tak poważnie, sama racja, kolega chciał mieć dwie a znając życie zostanie sam.
No niedługo będzie najazd na Gracjana, ze tyyyylee obiecywał i co? Ni działa... będzie podobnie jak z Tuskiem - Wina Gracjana!
" Powinienem wg Was coś odpisać?" - tak - Wzajemnie - i tyle...
Pure-O skąd wiesz, że bez?
Ananasku, masz rację i tak w sumie chciałem robić, ale jak w czasie normalnego tańca atrakcyjna panna odwraca się do Ciebie tyłem, przykleja się i zaczyna kręcić bioderkami, to będąc jeszcze trochę pijany trudno jej powiedzieć "sory, ale jestem tu z dziewczyną, nie możemy tak tańczyć". Do całowania się już nie dążyłem, bo wiedziałem, że gdyby ktoś z naszych znajomych to zauważył to byłoby pozamiatane.
Od ponad pół roku nie byłem z żadną dziewczyną, a tu nagle mam dwie ładne, chętne na jednej imprezie, to tak jak wpuścić dziecko do sklepu ze słodyczami i się dziwić, że nie wybierze sobie tylko jednej czekoladki :/
wiesz jak jest z czekoladą, od nadmiaru można sraczki lub zaparcia dostać, obie opcje mało pociągające...
Ok prawda, ale z drugiej strony gdyby poświęciła mi wystarczająco uwagi to do tamtej nawet nie miałbym kiedy podejść. Ale jak dziewczyna sobie myśli, że facet już jest jej i nie trzeba się starać, to niech się nie dziwi, że ten potem idzie do innej, a nie czeka na nią jak grzeczny tresowany piesek. Pewnie gdyby było odwrotnie, to też byłaby moja wina, bo nie poświęciłem jej dość uwagi. Kobiety... niczym w Samych Swoich, sąd sądem ale sprawiedliwość zawsze musi być po waszej stronie.
Tydzień i związek hahahhaha co za debilizm
Jeszcze pewnie jej mówiłeś że jest tą jedyną i weźmiecie ślub w czasie jak ją obmacywałes...?
Skończ to wstydu oszczędź.
wsadź se swoją ironię w dupę
Olej ją i tyle. Za chwile sama zatęskni.
Kiedyś, jeszcze za małolata spotykałem się z jedną dziewczyną. Wiecie taka "pierwsza miłość"
No i raz na imprezie oboje wypiliśmy za dużo, jakieś tam całowanie, łażenie za rączkę i jeszcze przedstawiała mnie wszystkim znajomym, że jestem jej nowym chłopakiem.
Potem jednak wytrzeźwiała
no i spotkaliśmy się jeszcze parę razy, ale nie chciała dać się pocałować (przypominam, że to było z 8-10 lat temu jak jeszcze młody byłem) i po 3 dniach stwierdziła, że musimy pogadać 
No i powiedziała mi tam jakieś pierdoły, że zrywa ze mną itp. Ja to totalnie olałem, poszedłem z nią do reszty znajomych i normalnie do końca dnia świetnie się bawiłem. Wieczorem z nią gadałem na gg i mi wtedy napisała, że zaczyna żałować, że ze mną zerwała. Oczywiście żartowałem jakoś z tego.
Potem ją olałem i przestałem się kontaktować, to jakoś po tygodniu sama zaczęła do mnie pisać i się umawiać, zgodziłem się, no i potem jakiś dłuższy czas byliśmy razem.
Także, olewanie działa fenomenalnie.
Good, ale myślę, że Twój przypadek różni się jednak od mojego, bo Ty nigdzie nie dałeś dupy, a ja jednak trochę tak. Dobra na razie i tak już wyjechała za granicę, wraca za 1,5tygodnia, zobaczymy co się wydarzy. pzdr
Odświeżę, bo użytkownicy coś radzą, a potem może chcieliby znać zakończenie całej historii. Tak więc, moja panna wróciła z wyjazdu i ma na mnie wyje*ane, ale jesteśmy w relacjach koleżeńskich. Miałem trochę doła po jej powrocie, bo myślałem, że jednak wszystko się ułoży, ale teraz już mam to gdzieś.
O kurwa!! Tydzień to kupa czasu. Idź popełnij samobójstwo bo straciłeś miłość swojego życia.
Przecież tego nawet związkiem się nie da nazwać.
Weź się nie spinaj jak szwy na torbie i nie przezywaj takich pierdół!
Jak napisała że straciła zainteresowanie to chyba sam dobrze powinieneś co robić. Zawsze trzeba każdego usera prowadzić za rączkę i pokazywać jak stawiać kroki?
No bez przesady.
Kurwa ona leje na Ciebie to i Ty wrzuć na luz, a nie srasz po gaciach. Jak juz tak bardzo chcesz cos ugrać to odczekaj chwile czasu i zaatakuj. Jak nie wyjdzie to odpuść. I zajmij się przede wszystkim sobą a nie takimi błachostkami i rwij inne laski.
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
nie sram nie sram, ale ja nie mam czasu na randkowanie, poderwać jakąś ładną, mądrą dziewczynę to nie taka prosta sprawa, a ta była już że użyję PUAsłownictwa "rozegrana" było lizanko, oral i tu nagle jej się odwidziało, jeszcze na dodatek prawie codziennie ją spotykam na uczelni