Cześć Panie i Panowie.
Sporo czasu mnie tutaj nie bylo, bo nie bylo takiej potrzeby.
Niestety po dobrej passie z kobietami nadszedl ten moment upadku.Prosze was o rozpatrzenie mojej sytuacji i doradzenie.
W skrócie: Poznalem 2 lata mlodsza dziewczyne,bylismy 3 miesiace razem i zerwalem.Ostatnio sie odezwalem i umowilismy sie na spotkanie.Mile spedzony czas i oczywiscie temat o powrocie z mojej strony.Dziewczyna dala mi do zrozumienia ze musi przemyslec,dzien pozniej dostalem sms ze jestem wyjatkowy ale boi sie ze bedzie znowu tak samo ze ja zostawie i chyba lepiej jak nie bedzie wracac do siebie.Troche chaotycznie ale mam nadzieje ze da sie zrozumiec.
Dziekuje.
Eeee no musisz zrobić by znów Ci zaufala
Chłopie zachowujesz się jak typowa laska. Szukasz zapchaj dziury, która wypełni w tobie pustkę. Tu już nawet nie chodzi o moralność, ale o to co definiuje mężczyznę. Nie dobrze mi się robi jak czytam takie wpisy, Pierdolnij się w banie i przemyśl to co robisz, bo zachowujesz się jak jakaś ciota, jesteś wyjątkowy? Tak jesteś wyjątkowo niedojrzały i cipowaty.
Zgadzam sie z Toba. Spoleczeństwo sie cipieje tyle.
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Po pierwsze nie było pytania...
Ale domyślam się o co Ci chodzi...moja rada nie wchodź 2 razy do tej samej rzeki...skoro raz się spieprzyło to jest duża szansa że sytuacja się powtórzy...i stąd pytanie naprawdę chcesz to powtarzać i marnować czas na niepewną relacje z kobietą z którą już raz Ci nie wyszło?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Dziewczyna Ci pokazuje że coś do ciebie czuje ale jakoś nie potrafi tego pojąć rozumem i dlatego pisze że się boi i nie chce z Tobą być. Pozwól jej na to. Spotykaj się, całuj ale nie nazywaj tego chodzeniem
Jeśli chce, znajdę SPOSÓB; Jeśli nie chce, znajdę POWÓD
Jakie to słodkie, temat z cyklu "jak wrócić do byłej". Weź się w garść i daj juz tej dziewczynie spokój, a jesli koniecznie musisz z nia byc, bo nikt inny Cie nie chce, to odbuduj zaufanie. Zraniles ją. Teraz trochę Ty musisz pocierpieć.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Panowie to nie jest taki kryzys ze musze miec dana dziewczyne bo to milosc mojego zycia.Uwazam ze dziewczyna dobrze sie sprawuje i nie ma sensu zmieniac na cos innego.Sytuacja jest troche skomplikowana bo dziewczyna chetnie sie spotyka , zagaduje jest KC ... ale w miejscu publicznym czy tez na uczelni robi taki dystans ze nawet bym sie nie zaliczyl do jej znajomych.Mam latke podrywacza jesli tak to moge nazwac i wydaje mi sie ze to tez ma jakis wplyw w kregu znajomych.Dziewczyna ciagle odklada decyzje i mowi ze nie wie jak to bedzie.Zwiazek jest bez szans przetrwania a z drugiej strony nie wie czy warto ryzykowac.I przyznaje sie ze leci na pare frontow no to ladnie
.
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.