Mam taką dziwną sytuację z koleżanką z szkoły, ponieważ daje mi powody że chcę ze mną być a jednocześnie mnie olewa..
Zapoznaliśmy się jakieś 3-4 miesiące temu i nie które chwile dla mnie oznaczały tak jak by chciała ze mną być.
W szole to tak jak by mnie wogle nie znała tylko czasem powiedziała cześci i tyle odemnie dostała pare zaczepek. Co się szybko nie które urywały, porozmawialiśmy kilka minutek i było koniec. Raz jedyny podeszła sama i zaczepiła mnnie i zaczeła rozmawiać i pogadaliśmy około 1h i potem zakonczyliśmy rozmowę. Po szkole za to często się spotykamy i spacerujemy godzinami rozmawiamy z przytuleniem czy tam buziakiem odemnie nie ma problemu odniej dostałem tylko 4 pierwszy był za zakład który wygrałem a potem 3 dała sama. Pewnego wieczoru czymś ją zdenerwowałem i napisała mi że to za daleko zaszło i wzbyt krótkim czasie i żeby to zakończyć, ja zapytałem jej czy napewno tego chcę ona powiedziała, że tak bd lepiej bo potem któreś z nas bd cieprieć. Powiedziałem OK!
Następnego dnia jesteśmy w szkole nie powiedziałą mi nawet cześci, mineły 2 lekcje dostałem smsa od niej czy się gniewam za to co wczoraj napisała mi, napisałem że nie a ona na to że może trochę za dużo napisała ale w sumie to i miała trochę racji. I zasugerowała coś takiego żebym poczekał ale mogę się nawet nie doczekać tego. Ja się zgodziłem i tak mineło pare dni, znów wszystko szło w dobrą stronę i tak dalej.. Potem pojechałem na imrezę bo koledzy mnie wyciągneli i potem jej napisałem o tym że byłem bo były jej koleżanki i wolałem, żeby się dowiedziała o tym odemnie, niby tam nic nie mówiła... Ale gdy się spotkaliśmy to zaczeła takie głupie zaczepki strzelać na temat tej imprezy jak tam się bawiłeś itp.. tak jak by trochę była wściekła za to że byłem. Ale powiedziałem że lipa bo jej nie było a ona na to.. YHYyyy...
I tak dalej sotykaliśmy się itp.. ale to już zaczyna się robić nudne bo nie wiem czy coś z tego bd, niby daje znaki wszystko ładnie pięknie a co do czego przychodzi szkoła to tak jak by mnie nie znała, olewa..
I co ja mam robić może jakieś podpowiedzi?
Ja pierdole..Bawi się Tobą jak chce,piszę Ci smski że to koniec,ale potem znowu do Ciebie wraca.A Ty jesteś na tyle głupi,że to wszystko akceptujesz i dalej się z nią spotykasz.No i jeszcze się jej spowiadasz,że byłeś na imprezie,i nie chcesz żeby dowiedziała się tego od kogoś innego i sam jej to mówisz.Do chuja kim Ona jest,że się jej tak tłumaczysz ? Owinęła sobie Ciebie wokół palca i robi z Tobą co chce.Moim zdaniem nie ma sensu dalej ciągnąć tej znajomości.
No i jeszcze Twoja odpowiedź na jej pytanie jak się bawiłeś
"powiedziałem że lipa bo jej nie było"
Było powiedzieć,że zajebiscie...
Wracaj do podstaw chłopie!
No w sumie to masz i rację..
Ale załużmy że oleję ją, a ona podbije do mnie i zacznie znów zaczepiać itp.. To mam jeszcze bawić się z nią czy już odpuścić?
Ja bym na Twoim miejscu na trochę odpuścił,niech Ona to zrozumie,że nie będziesz jej pieskiem i nie będziesz za nią latał.Najpierw poczytaj podstawy i wtedy możesz spróbować jeszcze raz.Ale wtedy to Ty masz tam rządzić a nie Ona tak jak było do tej pory
Ok!!
Zrobię tak jak mi sugerujesz, odpuszcze na trochę poczytam podstawy

A jeśli dalej bd pisała itp.. to za jakieś 2-3 tygodnie znów spróboję z twoją radą o żadzeniu..
Dzięki wielkie!!
Wieczny mam dla Cb rade... olej ja i sie spotykaj z innymi laskami, badz otwarty na nowe znajomosci a gdy bedzie sie chciala spotkac czy cos to powiedz ze juz masz plany, jestes zajety itd.
haha kiedyś założyłem temat o identycznej nazwie, nawet pamiętam jak bardzo cierpiałem z jej powodu myśląc, że znajdę tutaj na forum złoty środek.. po nie długim okresie czasu usunąłem treść, zgadnij dlaczego
Może i macie rację tylko w tym problem jest że się trochę w niej zauroczyłem
Oczywiście jej tego nie mówiłem ani nic lecieliśmy normalnie niby koleżeństwo a jednak buziaczki, przytulanki itp..
Ostatnio mi napisała że jestem niezdecydowany i nie wiem czego chcę, to jej odparłem na to że jest odwrotnie i że ona nie wie czego chcę... To ona do mnie z tekstem że wie i jak chcę coś więdzieć odniej to żebym pytał to ona mi to powie... i Uśmieszek
Myślę że gra w jakąś gierke a mnie to bardzo wpienia
Kjet-- myślę że z powodu że było z nią wszystko dobrze?? Hehe czy to tylko moja iluzja?
Ja na twoim miejscu chyba bym na razie jak pisali inni się nią nie interesował i żył własnym życiem. Zacznij jeździć na imprezy itp. Jak ona coś się odezwie gadaj z nią swobodnie mimo tego, ze "się w niej zauroczyłeś". Nie staraj się być jakiś miły itp. W końcu sama się pewnie odezwie i jak będzie chciała znowu dać Ci niby nadzieję bo zobaczy, że przestajesz się nią interesować to strzel jej w rozmowie kilka negów, nie miej czasu lub chęci na spotkanie itp. Ona, znając takie dziewczyny, pewnie się obrazi i w tym momencie sytuacja obróci się o 180 stopni. Ona będzie walczyła o twoje zainteresowanie. Ja chyba bym tak próbował to rozegrać. Tylko pamiętaj, że to ty wiesz dokładnie jaka ona jest ja nie ale po opisie wydaje mi się, że byłby to dobry sposób