Ogólnie to od samego początku miałem zamiar poderwać koleżanke znajomej, ale żeby to zrobić musiałem najpierw się pospotykać z tą znajomą. Cel osiągnąłem, poznałem jej koleżanke, zacząłem się z nią spotykać, zawsze wykazywała chęć, 4 spotkania, na czwartym wypiła 2 drinki i pod domem KC. Dzisiaj ją spotkałem, dosłownie minutę się widzieliśmy i powiedziałem, że ja lecę. Po odejściu pomyślałem sobie, że zjebałem, ostatnio było tak fajnie, teraz też chciałem ją na pożegnanie, nawet takie którkie pocałować. Ok, wpadłem na głupi pomysł, że poczekam na nią jak będzie wracała do domu, czekałem jak idota ponad pół godziny i jak szła to wyszedłem jej na przeciw, spytała czy to ja, a ja, że tak i powiedziałem, że lubię ją zaskakiwać.
Po czym się zbliżyłem i chciałem ją pocałować, a ona "spieprzaj".
Pytam czemu? co jest?
- Bo tak
Pocałowałem w policzek.
Ogólnie zmieniła szybko temat, potem przy drugiej nieudanej próbie powiedziała, że ma swoje zasady i nie może się ze mną nic zrobić, bo podobałem się jej koleżance, a nie chce stracić do niej zaufania.
Ja jej mówię, że co z tego, że właśnie, podobałem! czas przeszły, twoja zasada nie obowiązuje, ale się upierała przy swoim.
Powiedziałem, jej, że ostatnio tą zasadę i tak złamała, ale stwierdziła, że ją upiłem, że ona nie wiedziała co z nią robię, że była zamyślona.
Ogolnie pogadała chwile ze mną i powiedziała, że idzie.
Dziwna ta sytuacja, nie obraziła się niby, ale teraz na gadu walnęła sobie opis "Nie.. -.-"
Co zrobić? odczekać teraz i zaproponować za parę dni kolejne spotkanie? Kurwa, a myślałem, że to będzie takie proste. Może zbyt bezpośredni byłem, zbyt szybko? Poczekam na jakiekolwiek odpowiedzi bo przyznam, że pod wpływem emocji teraz nie wiem za bardzo co robić.
Stary, czekasz na dziewczynę pół godziny, zaskakujesz ją, całujesz, a ona "spieprzaj"
A potem jeszcze tłumaczysz się łaskawie, że już nie podobasz się jej koleżance.
Sam to oceń
Ale najpierw ochłoń, bo widać, że za bardzo się spinasz na nią. A z tym gadu gadu to chyba jakiś żart.
Naprawdę masz 19 lat?
Stary, laska mi powiedziała, że nie może się ze mną wiązać bo się podobałem jej koleżance i, że to jest na takiej zasadzie jakbym podrywał laske swojego kumpla. Tak to mi ona wytłumaczyła.
19? nie musisz wierzyć, ale mam 22. To gadu to tylko tak na dodatek, bo nawet nie wiem co ta emotka oznacza, ale wiem o co Ci chodzi, piszę o jakiejś emotikonie na gadu jak jakiś dzieciak:D TY mi lepiej powiedz co najlepiej teraz można zrobić.
Tak tak zasady zasady, dlatego spotkała się z Tobą 4 razy
Mogłeś coś zjebać po drodze, nie mam pojęcia, ale myślę, że te zasady to jej wymówka.
Plują Ci w twarz, a Ty mówisz, że to deszcz. Czekasz na kumpla pół godziny pod domem, zapraszasz na browara, a on Ci wylatuje "spieprzaj". Jak byś zareagował?
Pytasz się czy byłeś zbyt bezpośredni. Na 4 spotkaniu to już normalnie ludzie seks uprawiają, a nie jakieś niewinne całuski.
Według mnie nic nie da się z tym zrobić, możesz jedynie pogorszyć swoją sytuację i pokazać, że jesteś frajerem prosząc się o kolejne spotkanie. Być może inni, bardziej doświadczeni, userzy maają inne zdanie.
,,czekałem jak idota ponad pół godziny i jak szła to wyszedłem jej na przeciw, spytała czy to ja, a ja, że tak i powiedziałem, że lubię ją zaskakiwać.
Po czym się zbliżyłem i chciałem ją pocałować, a ona "spieprzaj".
Pytam czemu? co jest?
- Bo tak
Pocałowałem w policzek."
Czekałeś na laskę pół godziny,chciałeś ja pocałować ona odpowiedziała Ci ,,spieprzaj" za co dałeś jej buziaka w policzek?!
Reale?Tak nisko się cenisz?To jak byś ją nagrodził za kop w jaja i obrazę?
,,Powiedziałem, jej, że ostatnio tą zasadę i tak złamała, ale stwierdziła, że ją upiłem, że ona nie wiedziała co z nią robię, że była zamyślona."
Mhm jasne...i może jeszcze przestraszona i ja zmusiłeś?
,,Dziwna ta sytuacja, nie obraziła się niby, ale teraz na gadu walnęła sobie opis "Nie.. -.-""
To akurat nie ma najmniejszego znaczenia...
Dla mnie 1 błąd że zamiast bezpośrednio ją podrywać,bawiłeś się w pośrednictwo koleżanki która się ,,zakochała w Tobie",i masz teraz problem bo Twój target ma ,,wymówkę" lub ,,obronę" przed Tobą ze jej koleżanka leci na Ciebie i chce być wierna przyjaciółce...
Myślę że ona po prostu NIE JEST TOBĄ ZAINTERESOWANA więc albo zmień podejście albo target...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
No to lepiej będzie zmienić target. Urywam z nią kontakt, wiem, że ona się nie odezwie. W sumie to i dobrze, ona 16 (jeszcze 15), ja 22. I tak chuj by z tego wyszło. Coś mi się pojebało, mimo, że jest bardzo ładna i na swój wiek serio ogarnięta, to pewnie po jakimś czasie dostrzegałbym w niej te wady typowej małolaty.
"W sumie to i dobrze, ona 16 (jeszcze 15), ja 22"
Stary kurwa! nad tym prokurator jeszcze rękę trzyma, czym tym się zajmujesz?!
Przyszedłbyś do domu tej 15stki to matka pomyśli - no kurwa-pedofil.
od 15 roku życia prokurator nie ma nic do gadania, no chyba że stosunek nie był tak do końca dobrowolny
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
A to przepraszam, myślałem, że od 16.
No zjebałem, hah, ciesze się, że poprawiłem Ci humor. Odpuszczam i nigdy więcej takich akcji.
SKĄD WY LUDZIE BIERZECIE TAKIE POMYSŁY???
Następny urwany z choinki, kurcze. Mam znajomego, który też umawiał się z jedną, żeby przez nią poznać drugą. I - ewentualnie trzecią. A gdyby była taka możliwość, pewnie czwartą i piątą. NICZYM dobrym się to nie skończyło.
Ale do rzeczy.
Pewnie, że aż tak źle Ci nie szło, i pewnie, że są szanse, skoro dziewczyna umówiła się z Tobą kilka razy. Z tym, że...
...czasem taka dziewczyna wraca do domu i myśli: "Czy ja bym chciała, żeby mi kiedyś przyjaciółka zrobiła coś takiego?", "Czy ten chłopak jest naprawdę wart złamania podstawowych zasad?". Zaskakująco często odpowiedź brzmi: "Nie".
I wtedy to doświadczenie zalicza do kategorii "błędów", których nigdy więcej nie zamierza popełnić.
Także nie jest tak, że jeśli ktoś umówi się z Tobą cztery razy, już nigdy nie zmieni zdania. Owszem, może przemyśleć sprawę i stwierdzić, że zwyczajnie nie warto się w coś takiego bawić.
A rada dla Ciebie:
na drugi raz działaj BEZpośrednio. Wiem, co miałeś na myśli, podrywając najpierw jej koleżankę. Ale przesadziłeś. Wystarczy okazywanie przyjaciołom Twojej przyszłej dziewczyny otwartości i wielkiej sympatii. Wystarczy zwracanie na nich uwagi.
Na koniec zagadka:
Przykład 1
Chłopakowi podoba się dziewczyna. Podchodzi do niej w momencie, w którym dziewczyna rozmawia z koleżankami. Kompletnie nie zwraca na nie uwagi (podczas 10-cio minutowej rozmowy nie odzywa się do nich ani słowem, ani razu na nie nie patrzy, uśmiecha się i zagaduje tylko tą, która mu się podoba).
Przykład 2
Innemu chłopakowi podoba się ta sama dziewczyna. Podchodzi do niej dokładnie w tym samym momencie, co chłopak wspomniany wyżej: kiedy dziewczyna rozmawia z koleżankami. Z tym, że nie zagaduje dziewczyny, ktora mu się podoba, tylko jej koleżanki. Patrzy na wszystkie, uśmiecha się do wszystkich. Normalnie, przyjacielsko, bez podtekstów.
Zgadnij, z którym z nich dziewczyna jest dzisiaj.
No tak, niestety nie odwroce juz tej sytuacji. Zjebałem i następnym razem postaram się nie popełniać takich głupich błędów. W teorii jest wszystko prostsze, bo widać mi odpierdolilo i to zdrowo. Aż dziwne, że rano się obudziłem i od razu w głowie siedzi mi myśl o tej sytuacji wraz z towarzyszącym głupim uczuciem. Zastanawiam się tylko teraz jak się zachować gdy ją gdzieś spotkam. To jest nieuniknione bo mieszkamy bardzo blisko siebie.
Czasem to forum potrafi poprawić humor:D. Stary nie zachowuj się nigdy więcej jak prześladowca ja bym się przeraził kobiety która na mnie czeka 30 minut na drodze- to jest chore
. Laska ma 15 lat a ty 22 ? No to mnie rozjebało... tyle fajnych kobiet po ziemi chodzi a ty latasz za dziewczyną która ma w głowie rady z Bravo czy z innego gówna. Kupujesz 15stce drinki ? Pięknie odpowiedzialny z Ciebie facet
.
"Nie dałem rady" jest 10 razy cenniejesze niż powiedzenie "co gdyby" Ponieważ gdybając nigdy nie wyjdziesz na arenę!
Hah, noo tak wyszło
masz rację, tyle starszych ciekawych dziewczyn chodzi, a ja latam za jakąś małolatą. Może i dobrze wyszło bo teraz musze sobie z nią dać spokój definitywnie.