Czy mówienie, że nie jestem mu obojętna to już element podrywu? głaskanie godzinami moich włosów, dyskusje czasem i do rana, pomaganie w potrzebie, spędzanie razem czasu. Po co faceci mówią, że dziewczyna nie jest im obojętna? gdzie jest ta cienka granica? czy tak się zachowuje przyjaciel? można się przyjaźnić z facetem? wierzycie w przyjaźń damsko-męską?
Hmm..
Szczerze mowiac ja mam kilka przyjaciolek, i patrze na nie kompletnie aseksualnie..
No ale przeciez kazdy wie, ze to nigdy nie bedzie to samo jak gada Chlop z chlopem, lub dziewczyny rzucaja te swoje ploteczki
A czy Przyjaciel by ci powiedzial " Jestes dla mnie obojetny" ?
Takie teksty mozna rozumiec dwuznacznie, a wszystko to juz zalezy od sytuacji w jakiej ci to powiedzial ;]
Żyj tak, jakby jutra miało nie być
Okazywanie komuś uczuć to.. okazywanie uczuć. Ciężko stwierdzić czy to podryw, czy może naturalna chęć do bliskości człowieka. W ogóle podryw to takie głupie słowo. Ja zdecydowanie wolę mówić o relacjach damsko-męskich, poznawaniu się, lub w ostateczności uwodzeniu. Brzmi bardziej odpowiednio do czynności które wtedy wykonuje
Co do przyjaźni, to zależy od ludzi i ich charakteru. Jedni potrafią naprawdę ograniczyć swoje emocje do przyjaźni i nawet nie pomyśleć o przekroczeniu tych granic, a inni będą tylko udawać. Może być też tak, że po 5 latach przyjaźni zachce im się miłości. Tu raczej nie ma reguły, tak jak to bywa w relacjach damsko-męskich
PS: A głaskanie włosów godzinami i mówienie o uczuciach to wg mojej oceny wychodzi poza granice przyjaźni, reszta jest okej.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
"nie jestes mi obojętna" to dla mnie za mało i nie swiadczy o miłości...
W przyjazn damsko-meską nie wierzę
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Przyjaciel czy kolega - bo ja to rozgraniczam ?
Pamiętaj że faceci w relacjach z kobietami są bardzo interesowni. I bardzo znikomy procent to bezinteresowna platoniczność czy chęć głaskania się po włosach w piżamkach przed tv.
Moim zdaniem facet- przyjaciel nie musi mówić banałów w stylu " nie jesteś mi obojętna" , "uwielbiam Cię"- bo to się czuje, wie i weryfikuje to spędzony czas.
I jeszcze prywatna rada- najgorsze co może być dla kobiety to doszukiwanie się sygnałów filtru od kolegi/przyjaciela który traktuje ją jak kumpla w dosłownym znaczeniu. Szkoda czasu, wysilania się w myśleniu.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Ty mówisz o koleżankach, kolegów to ja też mam.Po pierwsze upewnie się czy mówimy o PRZYJACIELU. Nie myślę o kolegach, znajomych z pracy, szkoły, osiedla, ziomków od zbijania piony czy przechylania flachy, zioma ziomkow i tak dalej. To są luzne, sytuacyjne znajomości- normalne. Przyjaciel to ktoś bliższy, znający większe meandry naszej psychiki, z którym prowadzimy dialog, pomaga nam w codzienności, martwi się o nas etc etc etc.
Wiedziałam że nastepny post będzie się odnosił do tego zdania! To mój pogląd i osób które go podzielają. Oczywiście nie wszyscy, nie każdy ale wyjątki są zawsze i wszystko trzeba zakalibrować. Natomiast..
troszkę cięzko mi wierzyć w zajebistą bezinteresowność mężczyzn gdy mamy sytuację podobną do istniejącej u bohaterki tematu. Faceci do piwa, zwierzeń natury męskiej, oglądania pornoli i setnych meczów, gierek ( resztę każdy dopowie sam) mają KOLEGÓW. Jeżeli nagle 99% swojego czasu, kreatywności i intencji zawierzają pannie to albo są cholernie samotni, czują się mało zrozumiani wśród facetów i lgną do bab ( to się nawet nazywa konkretnie), węszą interes różnego rodzaju - od obiecującego seksu wiszącego w powietrzu, do swatania kumpla , liczenia na darmową podwózkę, pomoc w znalezieniu pracy czy pomoc na studiach. Dość skrajny pogląd i opis ale w ten sposób myślę.
Prawdziwa przyjazn damsko- męska jest piękna ale rzadka i bardzo cięzko w sposób rozsądny , zdrowy ją rozwijać i pielęgnować aby nikt nagle nie doznał traumy, swędzenia jajek i tak dalej. Sprawa jest prosta jeżeli to osoba znana od dzieciństwa i czasów wróżek mlecznych. Natomiast
gdy ktoś pojawia się nagle w zyciu kobiety, lgnie do niej jak miś do miodu, nadskakuje, kosztem własnego czasu i wygody naprawia jej wszystko od zamka w kiblu do złamanego serca po ex to ja nie wierzę w nagły przypływ przyjazni.
Jeżeli ktoś uważa że taką osobę ma to pięknie, ciesze się i winszuję.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Taki czas rozmyślań nad światem:) Ja lubię jego, on mnie i tyle. Właśnie czynami pokazuje mi, że mnie lubi, jak trzeba to posiedzi ze mną, chociaż go o to nie proszę. A pytam dlatego, że jakaś czujność mi się włączyła, co by nikt mnie nie podszedł jak kiedyś kolega, który mówił, że najpierw się przyjaźni z dziewczyną, a potem coś więcej z tego wynika. Sama nie zauważyłam kiedy zrobił z naszej znajomości przyjaźń, a potem resztę.
Ciekawi mnie natomiast to, że niektórzy na przyjaźni budują związki, że najpierw nikt nikogo nie pociąga, a potem nagle wybucha uczucie, takie świadome przyjaźnienie się z jakiś obiektem, potem jakieś podchody i wszystko samo idzie. Słyszałam to kiedyś od kolegi, ale zauważyłam, że koleżanka tak zrobiła świadomie i też przesunęła taką "przyjaźń" na inne tory. Mi się zawsze wydawało, że pociąg do drugiej osoby jest na samym początku, ludzie się poznają bliżej jeśli chcą i wszystko samo idzie. A u Was jaki model funkcjonuje?
Przyjrzałem się uważniej kwestii przyjaźni damsko-męskiej(za sprawą Twoich tematów zimo...)i do takiego doszedłem wniosku.
Różni ludzie mają różną zdolność do odczuwania uczuć wyższych.
Dla jednych przyjaźń damsko-męska jest niemożliwa, dla innych jest jak najbardziej możliwa, a dla jeszcze innych możliwa i to w najprzeróżniejszych konfiguracjach.
To tak, jakby jedni widzieli tylko czarny lub biały, inni zaś, dostrzegali jeszcze kilka odcieni szarości, a byliby i tacy którzy są w stanie dostrzec jeszcze wiele wiele więcej odcieni między tymi kolorami.
A Ty się boisz zrobić pierwszego kroku, bo to facet musi być pierwszy... Boisz się, że Cie wysmieje, a Ty musisz zostać przecież z twarzą.
W przyjaźń damsko-męską nie wierze w końcu i tak jedna ze stron po pewnym czasie chce czegos wiecej. Ale dla dwóch osób może po prostu na siebie zależeć, a co jakby powiedział: "że jesteś dla mnie ważna"? Moim zdaniem wyraził, że czuje z Tobą wieź, skoro chcesz czegoś więcej to może warto zrobić krok do przodu?
Jak dla mnie,to przyjaźń damsko- męska nie istnieje.
Jak widzę jak facet/chłopak jest "przyjacielem" jakiejś żabci to się zastanawiam czy jest z nim wszystko ok i czy nie ma jakiś braków w hormonach.
W przyjaźn damsko-meska nie wierze. Wogole pojecie przyjazni, przyjaciela w dzisiejszych czasach nabiera innego znaczenia. Ludzie zbyt czesto uzywaja tych slow w odniesieniu do osob z wlasnego otoczenia, wobec tych z ktorymi spedzaja wiecej czasu, dzieki czemu to okreslenie zaczyna tracic swoja wartosc. Daje sie takze zauwazyc ze im czlowiek starszy tym rzadziej uzywa tego okreslenia wobec innych osob. Przyjaciel to osoba wyjatkowa, ktos,kto znaczy znacznie wiecej niz kolega z ktorym moge wyjsc na piwko etc.. Czemu przyjaźń damsko-meska nie istnieje? Bo z biegiem czasu zawsze ktoras ze stron bedzie chciala czegos wiecej. Przyjazn to juz nie jest zwykle kolezenstwo, a stad juz prosta droga do glebszego, czesto nie odwzajemnionego uczucia.
"Nigdy nie pozwól, aby ci ktoś wmówił,
że nie możesz czegoś zrobić
Jeśli masz marzenie, musisz je chronić.
Ludzie nie potrafią sami czegoś zrobić,
więc mówią, że ty też nie możesz.
Jeśli czegoś chcesz,
to zdobądź to. Kropka."
Pewnie zadałaś pytanie prawda?I on zmieszany powiedział ze nie jesteś mu obojętna raz z ostrożności a dwa żeby żeby załagodzić sytuacje lub żeby się nie narażać...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Oczywiście istnieje przyjaźń damsko-męska. Tylko ja jestem jakiś dziwny i wszystkie moje przyjaciółki traktuję jako zapasy w lodówce gdy mojej obecnej lubej skończy się termin przydatności do spożycia
BTW: Ile znacie NAPRAWDĘ brzydkich dziewczyn które mają facetów-przyjaciół? Bo ja nie znam żadnej takiej.
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!