Witam, topic sie wam wyda zupełnie podobny jak setka innych tego typu sam nawet uwazam ze tak jest ale mam jeszcze jedno pytanie inne niz pozostali przynajmniej tak mi sie zdaje 
Zaczynając: Jestem ze swoja dziewczyna obecnie 5 miesiecy od poczatku wpadlsimy sobie w oko i od pcozatku sie spotykalismy praktycznie codziennie przez 5 miesiecy i to jest ten jeden problem co mysle ze powinienem 2-3 raz w tyg lecz dziewczyna chciala codzinnie i ja tez wiec spotykalsimy sie ciagle nocowalsimy ze soba uprawialsimy sex ( od miesiaca zaczelsimy nei bylo nam spieszno ona dziwica ja w sumie praktycznie tez jedynie lody mialem rabione przez bylem
) dzis doszlo do lekkiej klotni (ktora z mojej strony mi duzo pomogla w sensie nei widzialem co robie zle teraz ona mi to uswiadomila i sie zorientowalem chodzilo glownie o imprezy bo chcialem czesto z nia chodzic a jej czesto sie nie chcialo wolala zostac ze mna na chacie przez co porpostu sie wkurwialem i zle ja traktowalem teraz do mnie to dotarlo i to zmienie) i szczerej rozmowy i wyszlo na to ze troche ona boi sie co dalej bo mnie kocha chce byc ze mna ale chce czuc to co kiedys i ja tez wiec jak doradzacie powinnismy :
- spotykac sie maks 2-3 razy w tyg
- mniej pisać ze sobą i mniej rozmawiac
- inne spotkania w sensie bardziej spontan cos romantycznego a nie tak jak przedtem wspolne gotowane.
A to inne troche pytanie czy wlasnie nie powininem odwrtonei w sensie wiecej sie z nia spotykac przynajmniej tak ona powiedziala bo przez to mozemy tracic kontakt bo moze wystarczy ze poprostu dostrzeglem swoje bledy i przez to inaczej bede ja traktowac ale watpie.
prosiłbym tez i tu bardzo nalegam zeby ludzie zaznaczali ze byli w takiej sytuacji i czy dana rzecz pomogla lub wie na 100% w snesie ze w innych przypadkach pomagala poprostu nie chce zeby niektorzy pisali zrob tak i tak bo tak przeczytalem a sam nie wiem czy to zadziala, bo zalezy mi na tym zeby zadzialalo i wszyszystko wrocilo to co bylo. (jej tez na tym zalezy bo to byla szczera rozmowa sama zaczela z tym ze chce czuc to co teraz i sama tez probowala wymyslac pomysly co mzoe pomoc)
ze znajomymi spotykam się na uczelni po uczelni czasem na piwo a jeśli chodzi o pasje to jeśli można uznać siłownie również to chodzę ale może nie jako pasja tylko jako chęć wysiłku (co drugi dzień z kumplami siłka) razem w takim sensie że przychodzę do niej czasem nawet koło 21 chwilę gadamy robimy kolacje chyba że pomiedzy wykładamy juz jedliśmy to nie tak z 2-3h posiedzimy i idziemy spać nastepnego dnia wstajemy odporwadzam na uczelnie ją ja na chatę prysznic uczelnia siłka i znów do niej i myśle że głównie przez to tak się porobiło, chyba że takie spotykanie nie ma w sobie nic złego a zawiniłem ja przez to że ukrywałem złość i przez to ją trochę raniłem czy nawet specjalnie coś złego robiłem żeby była zła. Jak uważasz?
Jejku, można się pogubić w tym, co piszesz. Spokojnie. Jeśli dziewczyna wytrzymała 5 m-cy, spotykając się z Tobą dzień w dzień, to naprawdę jej na Tobie zależy
Inną zaczęłoby to drażnić dawno temu 
Fajnie, że masz znajomych z uczelni i siłownię. To bardzo dużo. Po prostu to rozwijaj
Do tego staraj się mieć nowe zainteresowania: sporty, koła zainteresowań, grupy znajomych. Chodzi o nowe towarzystwo i doświadczenia, o których będziesz mógł ciekawie opowiadać. To ważne, obojgu z Was pomoże. Ty przestaniesz wiecznie o niej myśleć, odczuwać i tłumić gniew. Jej zaimponuje, że masz w życiu do zrobienia coś poza myśleniem o niej, będzie trochę zazdrosna, zacznie Cię doceniać... Same plusy 
Przykład 1:
Znam parę, która studiuje razem. Dziewczyna nie siada na wykładach obok swojego chłopaka i jego znajomych, tylko w innej częsci auli ze swoimi znajomymi. A w czasie przerw nie idą razem z jego kolegami na piwo, tylko ona zostaje ze swoimi znajomymi i zajmuje się swoimi sprawami. Dlaczego? Żeby mieli o czym ze sobą rozmawiać, a ich dni nie stawały się identyczne. Żeby on miał okazję pobyć tylko z kolegami, a ona tylko z koleżankami.
I najważniejsze:
wspólne gotowanie jest rewelacyjne! Wspólne wieczory też. Możecie robić sobie masaż, oglądać filmy, słuchac muzyki, iść na spacer, iść do pubu na mecz, na dyskotekę gdzieś niedaleko.
Ale minimum raz na tydzień zacznij ją gdzieś zabierać: w weekend na piknik do parku, pozałatwiać razem sprawy urzędowe w innym mieście, na wycieczkę rowerową, na maraton filmowy do kina, na koncert, festyn, do znajomych...
Wprowadź w związek trochę życia, bo nawet najlepsze randki w domu mogą się znudzić
I jeszcze bardziej "najważniejsze":
odpuść codzienne spotkania. Musisz raz na jakiś czas spędzić wieczór sam, musisz raz na jakiś czas spędzić wieczór z kolegami, i musisz raz na jakiś czas spędzić wieczór z rodziną.
Przykład 2:
znam związek, w którym chłopak 1-2 wieczory w tygodniu spędzał z kolegami. Oprócz tego miał siłownię, przyjaciół, studia, pracę. To dawało związkowi dużą dozę świeżości.
Kontaktował się z dziewczyną prawie codziennie, choć tylko 2-3 dni w tygodniu spędzali razem. Mniej więcej raz na tydzień robili coś niestandardowego (wycieczki, tańce, spotkania ze znajomymi itd. itp.).
Dużo uczuć, dużo wolności i zaangażowania. Zero nudy. Układ idealny.
Musisz więcej energii włożyć w swoją pracę, naukę, zainteresowania, przyjaźnie. To Ci wyleczy związek
Chyba że przesadzisz w drugą stronę i zaczniesz spędzać z kolegami 5 nocy w tygodniu, dziewczynę odstawiając na boczny tor. Tak się zakończył związek z przykładu 2. Zachowaj umiar, a będzie dobrze 
Dzięki za rade
Twój komentarz mi się przyda
Śmiem nawet powiedzieć że nigdy na tym forum lepszego postu nie przeczytałem. Chociaż głównie każdy post jest w tym guście to w Twoim jest to jakoś inaczej i wgl po porostu super
(Jestem teraz na studiach we Wrocławiu jakieś 500km od domu wiec zbyt kontaktu z rodziną nie mam a spraw nie muszę załatwiać) Mam jeszcze dwa pytania do Cb:
-wspólny wypad na takie mini jezioro żeby nakarmić łabędzie to lepiej po zmroku czy za "dnia" bo myślę że to może być coś fajnego.
-Jak to rozegrać żeby pojechać z nią do Krk na rynek na filiżankę kawy bo jak proponuje taki lub podobny wyjazd to mówi że kiedyś indziej. (Kupić dwa bilety na pociąg podjechać pod dworzec i pokazać bilety?)
O, dzięki
Bardzo się cieszę, lubię czuć się potrzebnym człowiekiem, więc jest mi miło 
Co do jeziora, pomysł jest wyjątkowo świetny.
Mam za sobą wielokrotne karmienie kaczek w dzień nad jeziorem (po prostu idziecie nad jezioro, spacerujecie i karmicie), pikniki nad jeziorem (pakujesz koc, kanapki i picie), spacery wiosną, spacery latem... - i powiem szczerze, że to były najlepsze randki w moim życiu.
Grunt to rozmowa. Kiedy bedziecie leżeć na kocu, trzymaj ją za rękę. Pogłaszcz po policzku, kiedy będzie miała zamknięte oczy. Nasmaruj kremem ochronnym. Rewelacja. Aż Wam zazdroszczę
A wieczorem nad jeziorem też jest magicznie! Tylko tu parę rad: może być znacznie zimniej, niż w dzień
Może nie być głodnych zwierząt do karmienia
Może być wokół paru podejrzanych ludzi
Warto się wybrać samochodem lub podjechać tam autobusem na krótki spacer (np. na oglądanie gwiazd). A potem oczywiście odwieźć ją do domu.
Co do Krakowa - daj swojej dziewczynie znać, że spędzicie razem cały dzień. Na przykład, że zabierzesz ją do kawiarni, a potem na długi spacer. Dopiero na samym spotkaniu możesz jej powiedzieć, że wypijecie tę kawę w Krakowie
Dzięki temu zrobisz jej niespodziankę, a jednoczesnie ona będzie odpowiednio ubrana i przygotowana (zrobi sobie rezerwę czasową itp.).
Powodzenia!!!
Z tymi łabędziami to dałeś
Kiedy łabędzie szukają jedzenia? W dzień. Jaka jest więc odpowiedź? 
Tutaj bonus:
Dlaczego nie wolno wrzucać pokarmu do wody ?
Pokarm w kontakcie z wodą ulega zamarznięciu a wilgoć powoduje szybsze jego pleśnienie.
Jakie mogą być skutki zjedzenia zamarzniętego lub spleśniałego pokarmu ?
Skutki mogą być różne – albo szybka śmierć, albo długie umieranie w ogromnych bólach i cierpieniu.
Czym dokarmiać ptaki wodne?
Kaczki, gęsi i łabędzie to ptaki roślinożerne, lubią np.:
- marchewkę,
- białą kapustę,
- ziarna kukurydzy,
- poślad,
- otręby,
- płatki zbożowe,
- ziarna zbóż (np. gotowana i obsuszona pszenica)
Warzywa mogą być: pokrojone lub w całości, surowe lub gotowane (w nie osolonej
wodzie!)
Możesz też dokarmiać suchym, białym i drobno pokrojonym pieczywem ale
pamiętaj, chleb stosuj tylko jako dodatek gdyż zawiera on sól i różne substancje
ulepszające, które mogą prowadzić do chorób, a w rezultacie nawet do śmierci
ptaka.
DOKARMIASZ PTAKI WODNE ZIMĄ ?
RÓB TO Z GŁOWĄ !
Opracowano przez: GRUPĘ LUDZI KOCHAJĄCYCH PTAKI
Przy okazji zabłyśniesz wiedzą
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Dostosuje się do Twoich rad.
dzięki za wskazówki
serio to tak dziwne spotkać łabędzia nocą? pamiętam jak raz byliśmy na spacerze, była godzina 23 około i chwilę stanęliśmy nad jeziorkiem i otoczyły nas łabędzie i kaczki
Łabędzie w wodzie były a kaczki do nas podchodziły pamiętam jak się wtedy wystraszyła
(może nie chciały jeść tylko przywitać się z nami
)
Nie wiem czy dziwne, znawcą to ja nie jestem. Gdzieś muszą być, przecież nie znikają
Tamte info zaczerpnąłem od wujka googla. Jeżeli się pomyliłem to przepraszam, to tak na logikę wziąłem, w końcu 'polują' za dnia, a nie w nocy.
Pozdro
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
DeToXe ja tylko uzupełnię, że możesz stawać na chuju i czytać pińcet poradników a to i tak nic nie da jak dziewczyna nudna i nad zwyczajniej nie ma z nią o czym z czasem gadać, charakterami tez trzeba się dobrać o tym warto pamiętać
they hate us cause they ain't us
Nuda to ona według mnie nie jest ale wiem że jej się starać nie chciało przynajmniej kiedyś coś takiego mówiła "że na początku było fajnie staraliśmy się a teraz już nie musimy i że jest też fajnie" chodziło jej o to że ja się starałem planowałem wspólne wypady lub chciałem ją gdzieś w różne ciekawe miejsca zabrać a ona wolała siedzieć na mieszkaniu :/ bo zimno i wgl (nie lubi zimi ://) ale myślę że teraz jak już jest lepsza pogoda i tak jak mówiła zależy jej to sie trochę też postara
a jak nie to szkoda bo miała coś takiego czego inne nie miały ale jak to się mówi głowa do góry i żyj dalej
ale czas wszystko pokaże mam tylko nadzieję że na moją korzyść.