Witam, mam pewien problem. Dotyczy dziewczyny, wiek 17 lat, ja 18. Jestesmy ze soba juz jakis czas, 3-4 miesiące mniej wiecej. Ogólnie układa się dobrze, mam przewage i raczej ja prowadze. Ale jest jedna rzecz która według mnie mogłaby się zmienić i byłoby jeszcze lepiej. I nie chodzi mi o to ze musi sie to zmienic, bo wytrzymam bez tego, ale moim zdaniem dzieki temu byłoby jeszcze lepiej. Chodzi o seks, znaczy raczej o petting. Ona nie chce uprawiac seksu przed slubem, powiedziałem ze rozumiem i szanuje i ze bede probował ja wspierać w tym celu, ale co do innych rzeczy nie obiecuje. Ale tego ona tez nie chce, ogolnie ona nie chce miec orgazmu przed slubem. Sa takie sytuacje ze lezymy, dotykamy sie, ale w pewnym momencie ona przerywa, potem ja znowu zaczyna i ona znowu przerywa i tak w kolko. Probowałem już wielu rzeczy, ale tutaj raczej chodzi o jej przekonania itp. Co moge z tym zrobic ?
nie rozumiem, rozjaśnij.
no wiem, na początku przyjąłem taką zasade, ale po jakimś czasie stwierdziłem że u niej może się to nie sprawdzić.
OK a jeżeli trafi na faktycznie wyjątkowo konserwatywną kobietę, która jednak się nie skusi ??
Ja mogę powiedzieć tylko współczuję bo w wieku 18 lat pisać się na abstynencję z takiego przekonania laski to spora strata w Twoim młodym życiu.
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
dokładnie, ona jest dosyć konserwatywna. I boje się też że jeśli ona mi tego nie da, to przy jakiejś glupiej okazji wezme od innej, w szczególności że jestem prawiczkiem.
"Ona nie chce uprawiac seksu przed slubem, powiedziałem ze rozumiem i szanuje i ze bede probował ja wspierać w tym celu,"
Stary powiedz mi po co byla gadka " że będziesz ją wspieral w tym celu" ? gratuluje glupoty jeśli już mam to skomentować..
a co do rady - to nie sluchaj tego glupiego gadania, musisz dzialać, nie rozmawiaj z nią o przyjemnościach, tylko je rób, rozgrzewaj ją itp, spraw żeby poczula się rozpalona, wtedy sama będzie tego chciala, będzie Cię zachęcala, nie gadaj z nią o tym co możesz a czego nie, tylko olej takie glupie gadanie i malymi kroczkami dąż do tego żeby byl przynajmniej ten petting, zobaczysz że jak ona raz spróbuje to jej się spodoba i będzie chciala więcej, zapewniam Cię, ale musisz to dobrze rozegrać! Poszukaj, bylo wiele blogów o tym, tematów też, o rozpalaniu itp..
Złota zasada - masz dzialać, a nie gadać, gadaniem nic nie osiągniesz, a dzialaniem masz duże szanse na sukces, ale musisz obrać odpowiednią taktyke która byla już tutaj wiele razy opisywana i taka taktyka zwiększy twoje szanse na to że dojdzie do seksu z Tobą, a nie z innym, bo to jest pewne że do ślubu nie wytrzyma, wszystko zależy tylko na jakiego gościa trafi..
Ciesz się że masz tą strone, bo tutaj znajdziesz wszystkiego czego potrzebujesz, użyj tylko szukajki.
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
http://www.podrywaj.org/opory_ko...
czytałeś?
czytałem, troche pomogło, ale przedstawie Ci jej "argumenty" :
1. Jest to zbyt wyjątkowe i cenne, należy się tylko mężczyźnie który spędzi z nią reszte życia.
2. Jeśli by to zrobiła, późnij czułaby się nieczysta, czy coś mniej więcej w tym stylu.
Ale pieprzenie... rodem z filmów instruktażowych z ubiegłego wieku o "szanowaniu się" w której wypowiadają się "specjalistki" szerokością i poziomem urody przypominające moją szafę, i młodzi "szanujący się" ludzie, którzy niczym polityk przed kamerą lubią wypowiadać się na temat, o którym nic nie wiedzą.
Wysłałem Ci PW gdzie opisałem, jak ten pierwszy raz wyglądał u mnie. Może to Ci pomoże, bo również musiałem się mierzyć z iluzjami młodej panny i choć teraz to wszystko napawa mnie śmiechem ( mam na myśli logiczną wymianę argumentów z kobietą dot. seksu ) to jednak wtedy to poskutkowało i może na swój sposób było potrzebne, aby dziewczyna po raz pierwszy się otworzyła
A jak sytuacją będzie się powtarzać, to nie brnij w związek bez seksu, bo uwierz, tracisz może nie najistotniejszy, ale jeden z najbardziej istotnych i przyjemnych elementów relacji damsko-męskiej
Co do przełamywania jej oporów to chyba nic nowego nie wymyślę, od siebie mogę dodać jedynie tyle, że jak Ci się nie uda to znajdź inną pannę, pod żadnym pozorem nie czekaj na nią do usranej śmierci
Miałem podobnie w Twoim wieku, dziewczyna mówiła mi to samo. Była bardzo religijna. Podawała takie same argumenty, że chce to zachować dla faceta z którym spędzi resztę życia itp itd. Pamiętam jak jej powiedziałem, że ją rozumiem ale to nie znaczy, że nie będę próbował i wyszło na to, że już po 2 miesiącach bzykaliśmy się jak króliki.
Mówiłem jej otwarcie o tym, że jeśli ma mnie rozpalać a później przestawać to niech sobie daruje coś takiego bo to działa na mnie jak kubeł zimnej wody, a takie coś mi się nie podoba. Jak ona zaczynała pieszczoty, to ja przestawałem. Odwróciłem to wszystko o 180 stopni.
Otwórz się na nią to ona otworzy się na Ciebie.
Wszystko zostało wyjaśnione w poprzednich wpisach, nawet podany link warto zwrócić uwagę na to co jest tam napisane
Pozdrawiam