Witam, jestem z dziewczyną pół roku i przyszedł w końcu czas na konfrontacje poglądów dotyczących płacenia na wyjściach. Do tej pory albo płaciliśmy za siebie, lub też czasem stawiałem, ale rzadko. Jakoś nie było zbytnio okazji do płacenia.
Problem polega na tym, że chce by każdy płacił za siebie. Nie mam jeszcze pracy, utrzymują mnie rodzice, więc nie mogę sobie pozwolić na duże wydatki.
Pierwsze pytanie: Czy to jest normalne w zwykłym związku mężczyzny, a nie frajera, z kobietą?
Nasze spięcie wzięło się stąd, że ona uważa że to oczywiste i normalne, że facet stawia kobiecie i że większość tak robi, w tym jej dwóch byłych. Twierdzi, że nie leci na kasę, ale gdy przedstawiłem jej moje zdanie na ten temat, stwierdziła że to jej nie pasuje i tak być nie może. Wytyka mi, że łatwiej mi kupić efekty do gitary, niż wydać coś na nią, że żałuje na nią pieniędzy. Wydaje dużo na paliwo i odwożenie jej, bo nie mieszkamy w jednej miejscowości, a odpowiedziała złośliwe, że o może mam jeszcze miesięczny wykupić.
Chciała iść ze mną do kina, ale gdy powiedziałem że każdy płaci za siebie, stwierdziła, że w takim układzie już lepiej będzie jak pójdzie z koleżanką lub sama.
Czy to normalne że facet płaci za kobietę?
Jest to mój pierwszy związek i potrzebuję porady w dobraniu zachowania - przekazać jej moje zdanie i jeśli się z nimi nie zgodzi to koniec, czy może jakiś kompromis?
Pozdrawiam
Jeśli Ty ją gdzieś zapraszasz to zapłać też za nią.Wiem,że na forum piszą inaczej,ale akurat ja mam to gdzieś.Nie kupuje im prezentów z byle powodu itp, ale gdy je gdzieś zapraszam do płace ja. Troche chujowo to wygląda,jeśli gdzieś ją zapraszasz i każesz jej płacić za siebie..
No to teraz polecą "-" bo nie przestrzegam zasad prawdziwego PUA
to już wiem, dlaczego w nicku masz "no fuck"...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Takie drobnostki też dość często zdarza mi się postawić, jej nawet też.
spierdalaj od niej co Ty sponsor ;/?
Z Tobą to już nie pójdzie a z koleżanką to już pójdzie.. może jej sponsoruje?
Zasady portalu
Jak to czytałem to się tylko śmiałem
Weź jej pokaż ten wątek i kolejne pojazdy po niej to może coś do jej łebka dotrze 

Jesteś młody, nie zarabiasz na siebie, nie masz oszczędności, nie masz stałej pracy a ona chce jeszcze pieniędzy od Ciebie. Najpierw by się zaczęło płacenie za kino a potem "Kotuś a może tą sukienkę mi dzisiaj kupisz, przecież taka ładna cooo? Na mnie nie wydasz na swoją ukochaną?". Jedno wielkie NIE dla jej poglądów na temat abyś jej wszystko stawiał. Rozumiem lizaka czy czekoladę ale nie za grubsze rzeczy. Postaw się i nie ugnij się. Życzę powodzenia
Ma Cię za sponsora, olej ją, no chyba że lubisz takie związki, w co wątpię.
Owszem powinieneś zachować podstawowe zasady grzeczności i zasugerować, że to Ty zapłacisz, ale 90% inteligentnych kobiet się nie zgadza, bo chcą być niezależne. Po takim sponsoringu czują się, że są na Twoim utrzymaniu i muszą być Ci uległe, większość z nich tego nienawidzi. Przerabiałem to dokładnie.
Stary. Nic a nic jej nie kupuj. Cholernej księżniczce się w dupie poprzestawialo. Ją swojej byłej nic nie stawiałem, raz w roku kwiatka dostała. Jeśli robi Ci takie jazdy i nie przestanie tego robić to ją widzę jedną opcję... Przyzwyczaiła się, że jej byli skakali przy niej jak zgraja pieskow i byli na każde zawołanie. Żenada.
Reasumując: nie daj się i postaw sprawę jasno. Nie jesteś jakimś pieprzonym sponsorem dla niej. Spróbuj zmienić jej myślenie, chociaż może być to trochę syzyfowe.
Nie, to co piszesz nie jest normalne. Jeśli jest w miarę inteligentną osobą (tak obstawiam) powinna to zmienić. Poinformowałeś ją o tym, że nie podoba Ci sie takie coś, w dodatku nie pracujesz - teraz postaw się na jej miejscu i wyciągnij wniosek. Stary, tak być nie może. To że kupujesz sobie coś do gitary to TWOJA sprawa i to TY decydujesz co zrobisz ze swoją kasą, zresztą każdy ma jakieś tam hobby w które ładuje śrut,w dodatku masz 18 lat a ona pewnie w podobnym wieku, więc tym bardziej nie powinno ją to obchodzić co robisz ze swoją kasą, a to że poinformowałeś ją o tym działa tylko na twoją korzyść. W końcu trafił się jej ktoś, kto mam nadzieje obali jej błędne przekonanie, że zawsze " facet stawia"
pozdro !
Utarło się w naszej kulturze, że to facet ma stawiać, no ale kurwa bez przesady. Możesz kobiecie postawić coś raz, dwa, dziesięć razy, ale nie może to być rytuał, który Ty będziesz celebrował. Zastanów się czy warto "inwestować" w znajomość z dziewczyną która stawia swoich byłych chlopców jako wzór do naśladowania.
Musicie pójśc na komprommis, bo związek w którym Ty będziesz robił za sponsora, lub ewentualnie dawał drogie prezenty długo nie potrwa, gdyż kobieta nie będzie potrafiła tego docenić, a będzie to dla niej Twoim obowiązkiem żeby ją utrzymać. W przyszłości może jeszcze tylko Ty będziesz robił na całą rodzine? Zaprawdę powiadam, niech kobieta Twa nauczy się szanować pieniądze, zwłaszcza jeżeli nie są jej.
Pozdrawiam
Witaj,
ponieważ napisałeś że jesteś młody i jak domyślam się to jedna z pierwszych, powazniejszych relacji poświęce Ci wiecej czasu na odpowiedz.
Bardzo ładnie że ją odwozisz ponieważ mieszka daleko. To już swiadczy że jestes odpowiedzialny , ogarnięty. Jak wiemy auto nie chodzi na wodę i też potrzebujesz na to kasy. A ona się dokłada coś do paliwa? pewnie nie.. nawet nie pyta czy masz coś w baku. Także spokojnie, nie masz prawa nawet myśleć o sobie jak o frajerze.
Głupio Ci pewnie ciągle wyciągać kasy od rodzicow na pannę bo w koncu to Twoja zachcianka, prawda? Pewnie jeszcze nie jestes w stanie ogarnąc roboty, bo się uczysz. Nie bede juz wchodzic w kwestie czy możesz znaleść coś sobie aby dorobić kilka groszy czy Ci się nie chce ale tak to jest już z kobietami. Nauczone że to ojciec trzyma kase, pracuje to oczekują że ich "chłopak" bedzie stawiać każdą zachciankę. No właśnie jestes jej :chłopakiem - "partnerem"- a więc kimś równorzędnym.
Dam Ci kilka pytań abys sobie przemyslał sytuację
Czy ona kiedys Ci postawila jakies wyjscie gdy nie miałeś kasy a mieliscie ochote spedzic dzien poza domem?
Czy masz poczucie że jak znajdzie się chłoptaś z kasą to ona zostawi Cię i poleci do niego?
Czy często spędzacie miło dzien, robiąc rzeczy , org spotkania ktore nie wymagają budżetu?
I dlaczego gdy myslisz o tej sytuacji nasuwa Ci sie słowo "frajer"?
Laska powinna miec wiecej pokory wobec sytuacji, gdyż jestescie w wieku gdzie oboje nie pracujecie na siebie, utrzymują Was rodzice i nie powinna robic akcji w stylu o kino. To mega chamskie że pomyślała aby isc z jakas kolezanką bo Ty nie masz kasy. Ja bym sie zastanawoiła gdze SZACUNEK.
Ona naprawde jest taka swietna, zeby sie martwic o gotówke dla niej?
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Dziękuje bardzo za tak szybkie i konstruktywne odpowiedzi
Zapomniałem dodać, że u niej jest bardzo kiepska sytuacja finansowa, a u mnie odwrotnie, może to coś wniesie do tematu. Ja zawsze pieniądze mam, ona nie koniecznie.
Miałem taką sytuację w moim otoczeniu. Skończyło się na tym, że dziewczyna wydoiła kolesia a on, żeby ratować jej sytuację rodzinną, bo przecież tak bardzo się kochali brał kredyty...
To jak ma kiepska sytuacje finansowa to niech ruszy dupe do pracy len smierdzacy a nie zeruje na Twoich iluzjach i naiwnosci bos mlody chlopak.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Moja zasada jest: jeśli zapraszam to płace chyba ze dziewczyna chce sie dołożyć..
Jesli cię nie stać by jej stawiać kino, to nie mów każdy płaci za siebie tylko powiedz ze cię nie stać i w zamian wymysl cos innego. Kawa i spacer czy cos w tym rodzaju.
To ze ona oczekuje byś za nią płacił skoro wie ze jesteś na utrzymaniu rodziców jest trochę nie na miejscu, ale ......
Czy ona daje ci jakieś prezenty, drobiazgi? Zwróć uwagę jak reaguje gdy jej cos podarujesz.
Kiedyś czytałem ze ludzie wyrażają i odbieraja miłość na piec sposobow. Jednym z nich są podarunki.
Taka właśnie osoba lubi dawać i otrzymywać. Bardziej doceni małego kwiatka w podziękowaniu za obiad niż 10 komplementow.
Pewnie ze łatwo szybko stwierdzić "szmata szuka sponsora" ale to nie zawsze jest prawda.
Musisz wykalibrowac o co jej chodzi, nie badz sknera ale nie daj sie naciągnąć.
M.
To moj obecny punkt widzenia ktory moze sie zmienic.
Jakby mi robił ktoś takie jazdy, że jak nie ze mną to z koleżanką to wystawiłbym jej tyłeczek i poprosił o cmoka.
Tak czy siak płaci za siebie - nie chce iść z Tobą a z koleżanką = strasznie chamska odzywka. Ostre dziewczyny są fajne - ale nie chamskie księżniczki, przynajmniej dopóki nie sprowadzisz ich na twardy grunt.
Pokaż jej, że szanujesz pieniądz i jeśli dalej tak będzie to niech zapierdala do domu z buta, ot co.
Albo nie - niech zadzwoni po koleżankę, może ją odbierze...
"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."
Haha stary, ten tekst z miesięcznym rządzi. Aż się prosi żeby ją wysadzić pośrodku drogi

'Wytyka mi, że łatwiej mi kupić efekty do gitary, niż wydać coś na nią, że żałuje na nią pieniędzy'
Kocham takie teksty. Można to odbić w bardzo prosty sposób. Odnosi się to do wszystkiego zawsze i wszędzie, jeśli ktoś Ci zarzuca, że jesteś poniekąd egoistą. Wtedy mówię, że jakim TY musisz być egoistą, skoro chcesz żebym przedkładał własne sprawy nad TWOJE. To ucina dyskusję. Jeśli ktoś chce coś jednak więcej dodać to uznam go za człowieka ułomnego pod względem umysłowym, ale jeszcze się nie spotkałem żeby ktokolwiek chciał coś dodać czy dalej forsować swoje zdanie. Dla mnie to jest niedopuszczalne. Jeszcze jeśli by to próbowała robić w jakiś subtelny sposób, a ona bezczelnie Ciebie kroi z kasy! Co z tego, że jej nie ma. Jak się spotykałem z jedną dziewuchą to nie chciała iść do jakiegoś lokalu bo... no właśnie, nie miała pieniędzy. Po paru takich sytuacjach kiedy stawiałem już żadne skarby jej nie szło namówić żeby poszła, a dla mnie problemem nie było kupić jej tych kilku piwek tudzież soczków, czegokolwiek. Swoją drogą gdyby 'dojenie' mnie nie byłoby dla niej problemem to bym jej nic nie proponował albo stawiał, bo na sponsora się nie nadaję
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Z tym płaceniem za panne to jest jakaś bzdura, ogarnięta kobitka sama za siebie płaci bo ma swoją dumę i wartość, nie ważne czy ma 18 lat czy 40, po tym można konkretną kobietę poznać że nie robi z tego afery.
i se to zapamiętajta
they hate us cause they ain't us
"Wytyka mi, że łatwiej mi kupić efekty do gitary, niż wydać coś na nią, że żałuje na nią pieniędzy"
zdala od takiej...
Gitara to jest najlepsza kobieta
i w nią warto inwestować, wiem coś o tym, sam planuję teraz POD'a XT
a kiedyś Peavey lampkę
.
Gitara Cię nie kopnie w tyłek, zawsze służy, noe robi fochów, no ew może strzelić czasem struną w mordę jak za szybko piłujesz kostką ale to można jej wybaczyć.
A Twoja dziewczyna to nie dobry materiał na związek.. uwierz.
Stary, skoro Twoja zasada brzmi "nie płacę", to trzymaj się jej. Będziesz teraz zmieniał zdanie jak chorągiewka na wietrze tylko dlatego, że ta panna Ci tak zagra?
Każda nie jest w związku dla faceta, TYLKO dla SIEBIE)?
Jest z Tobą dla kasy i stawiania czy dla "siebie" (bo dla Ciebie to ona w tym związku nie jest
Aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok.