Cześć
Podam przykład, drugie spotkanie z dziewczyną, siedzimy na ławce i rozmawiamy, mała gestykulacja i kino z mojej strony... Ale wydaje mi się, że to ciągle nie to. Więc jak się wyróżniać w czasie rozmowy z dziewczyną, nie chodzi o to co mówił, lecz o to, co robić? Żeby nie być takim jak 1 000 pozostałych facetów. Czy wy coś robicie "dodatkowego" w czasie rozmowy?
Jedyną rzeczą, którą wystarczy, że wszyscy faceci przyswoją to to, że bycie towarzyskim, ogarniętym itd to tylko umiejętność do nabycia, dokładnie taka sama jak gra w ping-pinga czy siatkówka. Im więcej się trenuje tym lepszym się w tym staje. A jako, iż nie można inaczej trenować niż po prostu robiąc to, to idealnie wpasowuje się tutaj stwierdzenie 'praktyka czyni mistrza'. Randkuj jaknajwięcej, zacznij zauważać pewne mechanizmy, eksperymentuj, sprawdzaj co zdaje egzamin, a co nie. Jakie tematy warto poruszać, a jakie należy omijać szerokim łukiem. Albo z samym kino - ostatnio na forum o tym pisałem. Nikt nigdy nie będzie taki jak 10000 innych facetów bo każdy jest wyjątkowy i każdy ma swoją niepowtarzalną historię i zestaw genów. Pewne mechanizmy się pokrywają i może kiedyś, jeśli dojdziesz do takiego poziomu, w którym będziesz miał przesyt kobiet przez dłuższy czas to będziesz w stanie wiedzieć co kobieta powie albo jaka historia się za nią kryje tylko patrząc na nią i intuicyjnie wyczuwając pewne rzeczy. Działaj jak najwięcej, randkuj.
To droga, którą trzeba po prostu przejść. Większość doświadczonych puasów powie Ci "bądź sobą, nie pajacuj", zapominając jak to było kiedy byli cielęciem. Takie woły nie zdają sobie sprawy z tego, że to właśnie przez to pajacowanie i stracenie tak dużej ilości kobiet stali się tak dobrymi. Tak więc - popełniaj błędy, zdobywaj informacje zwrotne z doświadczeń, ćwicz, trenuj. Praktykuj. To jedyna droga do "doskonałości", która tak na prawdę jest ograniczoną tylko przez Ciebie samego indywidualnością;)
Pozdrawiam
life = risk
To zalezy z jaka osoba rozmawiasz, trzeba byc elastyczny, bo jedna babka jest bardziej wygadana a druga mniej, jedna jest spokojna, a druga tryska energia itd. O tym duzo jest na stronie i warto poszukac, bo tutaj otrzymasz bardzo niepełne odpowiedzi, poczytaj blogi. Żeby nauczyć sie calkiem niezle flirtowac, trzeba po prostu cwiczyc, z kolezankami, z nowopoznanymi dziewczynami itd. Jak flirtowac o to jest pytanie?
Ja zaczynam mowic po chinsku a potem przechodze biegle na aramejski i poprzez malajski wracam do chinskiego.
Kurwa, soba badz a nie udawaj Greka.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
arigato gozaimasu
a to nie po Japońsku
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ale takie ciągła rozmowa (nawet na interesujące tematy) nie jest z czasem nudna? Nie lepiej coś zrobić?
Możesz całować, gryźć, szeptać, tarmosić, macać, lizać...... rób co chcesz byle pewnie i w granicach rozsądku.
Kurde masz to w podstawach..Gracjan o tym pisał. Ja niemoge ale problem.Owszem oprócz rozmowy rób coś,nie gadaj jak ten pajac ciągle.Pokaż jej bliznę jaką masz,pogra z nią kamykim w piłke,pokaż jak sie pilke kopie itp..
Ide się uczyć fizyki.
Serio z tą bielizną?
Ale w jakich okolicznościach?
Bliznę,czytaj uważnie.Chyba,że nie posiadasz takiej,więc nie możesz jej wtedy pwiedziec jak to obroniłeś inną damę przed napastnikiem,co chciał ja okraść
Ja do tego podchodzę tak, że jestem jaki jestem. Gadam o tym o czym lubię. Jak jej się nie podoba to nie mój problem. Jak się dopasujemy to gra gitara. Nie zamierzam udawać kogoś innego aniżeli jestem. Jednakże zamierzam mieć poważną relację, jakbym chciał zaliczać po kolei to pewnie jakieś sztuczne pozy byłyby przydatne.
Chcesz się wyróżniać? Wpraw się w bardzo dobry humor, umiejętności wtedy rosną. Pewnie wiesz jak to jest kiedy tryskasz humorem i energią. Teraz Twoim wyzwaniem jest jak sprawić aby się takim stać przed rozmową
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Cóż... Jeżeli wiesz,że to nie to, to zastanów się ,czy to właśnie ta dziewczyna, której pragniesz.
Nie widzę jakiegoś ogromnego problemu z Twojej strony.
Ja załatwiłbym to tak (bez żadnych sztuczek):
- idziesz się z nią spotkać,
)
- rozmawiasz z nią tak jak zwykle,
- w trakcie tej rozmowy pytasz o jej hobby, fascynacje i pasje (nie erotyczne
- słuchasz jej uważnie i zadajesz sporo pytań(ale nie przerywaj jej - tego uczył Admin Gracjan),
- gdy ona już opowie, to możesz zapytać o miłe przeżycia związane z jej hobby, o wspomnienia (jak dobrze pójdzie to ją przytul, by było jej łatwiej i przyjemniej - ja bym najpierw zapytał :"Przytulisz się? Będzie lepszy klimat do rozmowy(i puścił oczko".
Swego czasu gadałem z Oliwką (nie owoc, lecz imię żeńskie) o jej pasji jaką są konie (zwierzęta).
Wyobraź sobie, że nie dość ,że zostałem doceniony za to ,że się tym tematem zainteresowałem (ona mówi a ja pytam bo nic nie wiem akurat na ten temat:P), to jeszcze dostałem przydatną lekcje o tych zwierzętach.
Wiedziałeś np. że gdy jedziesz konno musisz go poczuć, czy, że koń jest nawet bardziej wierny od psa(tutaj mnie nie przekonała
).
Życzę powodzenia i udanych łowów Tygrysie
.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
A Miszczu ja akurat jeżdżę konno
I to prawda co Ci powiedziała, tyle tylko, że tej wierności/zaufania danego konia, to jej nie zdobywa się w dzień, a nawet miesiąc. Wiesz, one też mają temperament, nawet jakieś badania potwierdzają, że mają konie 6 zmysł (Wyczuwają, gdy np. ich właścicielowi dzieje się coś złego, tylko tu pojawia się druga strona, muszą być z nim związane). Się o koniach rozpisałem 
A ja tak jeżdżąc zauważyłem, że jak dotąd wszyscy moi trenerzy to na prawdę tacy prawdziwi faceci, nawet bardzo dawno temu, czegoś odnośnie podrywu się od nich nauczyłem (po prostu widziałem ich zachowanie względem kobiet)
Aby przebyć tysiąc mil, trzeba zrobić pierwszy krok.
dokładnie jak napisał wyżej badelarek bądz sobą! jak zaczyna sie wymyslanie, małpowanie i jakies sztuczne gierki to facet wypada gorzej niż miałby być sobą. Nawet jesli troche nudniejszy i mniej spontaniczny ale taki jest. Poza tym kłamstweka wychodza pozniej i nagle facet ktory na 2 -3 randkach tryskał energią okazuje się byc znudzonym zyciem domatorem i potem dziwota że panna nie odbiera nagle koma. Bo najzwyczajniej w swiecie czuje sie zawiedziona albo podejrzewa jakies rozdwojenie jazni goscia.
Wiadomo że trzeba cos od siebie dac, miec bajere i zapewniac jakies emocje aby te spotkanka doprowadziły Was do celu a jaki to cel to juz rozniw bywa, jedni łozko a inni owocne spotkania lub filozoficzne rozmowy.
Fajnie jak po prostu idziesz na luzie, czujesz się z nią dobrze, miejsce spotkania Ci odpowiada i masz pomysł co robic dalej. Najgorsze niezcedyowanie. Jak bedzie brak chemii i dialogu no to bedzie, nawet jak wymyslisz 10000 tematow od futbolu do recenzji "dlaczego ja" to i tak bedziecie sie czuc zle, nudno i nie nawiąże sie super rozmowa. Porazki tez trzeba przyjac, nie kazdy nadaje sie dla kazdego
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Ja tutaj tylko mogę dodać jeszcze tyle, że nie możesz zaraz się jakoś strasznie zaangażować, bo może Cię potem boleć, że coś się nie udało.
Proponuję najpierw wybadać teren, tak na wszelki wypadek.
Na Twoim miejscu po prostu wrzuciłbym na luz i pomalutku stąpał kroczek po kroczku, żeby dojść do swego celu
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".