Zajebista strona, szkoda że w moich czasach takiej nie było 
Jesteśmy w udanym związku od 12 lat.
Partnerka powiedziała mi ostatnio, że kolega się w niej zadurzył (ona w nim nie). Moja pani nie chce nic więcej od niego, to kolega, on w sumie też nie chce iść dalej- jest w związku. On chce ostygnąć. Taką relację znam.
Trafiła mi się jednak taka korespondencja sms:
K: Tom ja nie wiem czy ja Tobie pomogę. Nie wiem czy będę w stanie jak się widzimy.
T: Spokojnie. Ja staram się "wyłączyć" Ciebie. Dostałem od Ciebie już wystarczającą pomoc Kaśka..
dziękuję... Ty się o mnie nie martw
K: Tak tylko mnie strasznie korci by podejść tak jak Magda. Sorry Tom
K: Wiem nie powinnam tak mówić
T: Kaśka, jest OK! Mówiąc tak ćwiczysz moją silną wolę
naprawdę jest DOBRZE! Potrzeba mi tylko czasu...
K: Hmm obiecałam, ale
Dla wyjasnienia: Kaśka-moja partnerka, Tom-jej kolega, Magda to koleżanka znana z tego, że chce z każdym; ma luźny stosunek do seksu i jest maksymalnie bezpośrednia w rozmowie.
I tu prośba o interpretację. Jako bezstronne osoby. Bo ja czytając to nie wiem, czy trzymać stronę serca, które strasznie ją kocha, czy rozumu, który widzi co czyta.
Kurwa szyfrem mówią.
No jak dla mnie to rogi niedługo będą,jak już ich nie ma.
Chociaż moze to takie.pitolenie?
Tak czy inaczej ja.byłbym czujny.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Ja bym po prostu radził Ci być ostrożniejszym, ale nie popadać w jakąś manię. Może specjalnie się ugadali i chce sprawdzić twoje zaufanie - czy nie czytasz jej korespondencji itd.
Żyj tak jak żyłeś tylko ciup baczniej się rozglądaj i nie działaj zbyt instynktownie - wszystko na spokojnie, nie ma co się szarpać, wszystko wyjdzie w praniu.
"Daj mężczyźnie pokroju Sweatera - czy jakiemukolwiek
- opaleniznę, proste plecy, bielsze zęby, rygorystyczny zestaw
ćwiczeń i pasujące ubranie, i już jest w połowie drogi do przystojniaka."
Na 100% to nie jest test na prywatność korespondencji; mieliśmy niedawno tematy o wierności itd i wiem że nie o to jej chodzi w stosuku do mnie. Co wzbudziło moje podejrzenia to to, że dzisiaj już jej nie ma (skasowała ją), a kilka dni temu jeszcze była.
Spokojnie ale bacznie żyłem sobie do dzisiaj; po odczytaniu korespondecji (od razu, nie miała kiedy skasować) kilka dni temu powiedziałem sobie: spokojnie chłopie, może jest tam jakiś wątek którego nie kminisz. Poczekaj, zobacz czy to skasuje czy nie. No i, kurwa, skasowała.
Jeżeli coś się nie udaje, to za słabo się starasz.
Najgorsze jest to jak ma sie dowody nieszczerosci kobiety i sie ich uzyc nie da bo odwroci kota ogonem, ze ja zawiodles bo naruszyles prywatnosc...chuj, ze miales nosa i tak zrobi z Ciebie glupka.... Ale uwierz mi, ze gdyby jej to nie krecilo to by mu jasno powiedziala "mam faceta i koniec tematu. odpusc nie jestem zainteresowana". Nie chce prorokowac ale naprawde badz czujny bo czasem niebawem bedziesz mogl sobie pedzle na rogi zalozyc i pokoj wymalowac bez trudu....
Powiem Ci, że już poważnie się zastanawiam, czy nie użyć dowodów (mam na papierze). Chuj, będzie foch, będzie dym; szykuję klatę, żeby to przyjąć. Ale będzie konfrontacja i czarno na białym.
Tylko co z tego.
Jak ma się puścić, to nic to nie da. Chyba że nóżki powyżej kolan upierdolę..
Jak sama nie będzie chciała być, wierna, przy mnie, to ja jej na siłę nie zatrzymam.
A że ją to kręci to ewidentnie widać. Tylko - pytanie- na ile głęboko, na ile poważnie.
Jeżeli coś się nie udaje, to za słabo się starasz.
Heh wiesz... mysle, ze jak macie taki staz i 2 dzieciakow to dowodow mozesz uzyc.... Bedzie pewno awantura ale jak nie zmiekniesz i niepozwolisz sie jej "przekrzyczec" to spotulnieje na momencie... i mysle, ze dostarczysz jej tej adrenaliny, ktorej szuka... moze znow zobaczy zes lew a nie naiwny chloptas...
p.s a ta szczerosc, ktora Cie obdarowala to moim zdaniem tylko po to zeby uspic Twoja czujnosc... i pokazac jak "bardzo sie z Toba liczy". przemysl i zrob co uwazasz za sluszne.
Lepiej tego nie rob. To nie jest dobra metoda.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Rada ode mnie. Badz ostrozny, myśl logicznie i Nie daj sie ponieść emocjom np. Zazdrości, gniewu. Przede wszystkim nie nakrecaj się bo to może mieć fatalne skutki.
Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!
Heh z tego co widze to On ma wieksze skrupuly jak Twoja partnerka...
"K: Tom ja nie wiem czy ja Tobie pomogę. Nie wiem czy będę w stanie jak się widzimy."
"K: Tak tylko mnie strasznie korci by podejść tak jak Magda. Sorry Tom
K: Wiem nie powinnam tak mówić"
Ewidentnie go podpuszcza. Niby odpycha ale kusi go.... i lubi to....
Wez sie za panne bo bedziesz mial rogi takie, ze sciany w pokoju rysowac bedziesz...
No właśnie jeżeli chodzi o emocje i żar jest miód malina. Nie jest to co prawda nastoletnie zakochanie, ale w ostatnim półroczu przechodziliśmy remont kapitalny przez taką (prawie) trójkątową przygodę. Prawie- dlatego, że nie na całość, ale niesamowicie nas to odświeżyło i zbliżyło ponownie; pokazało nam wzajemną wartość i uczucia; bez tego szykował się kryzysek. Taki substytut Tajlandii..
Lubimy gierki, lubimy fantazje. Jest nam dobrze. W łóżku super.
Moja pani generalnie jest dość towarzyska, po każdym rachunku za telefon to dosłownie moja droga. Lubi towarzystwo panów, na bliskokoleżeńskiej stopie. Zarzuciłem z nią poboczny wątek o flircie (dla sprawdzenia), zarzekała się że nie robi tego teraz ani nie ma ochoty.
Dotychczasowe doświadczenie w tym związku też mi podpowiadało, że to nic ponad pierdolenie. Niby pomaga mu, a jednak go szczuje. Tylko że to ukrywanie z tematem, kasowanie, zarzekanie o nieflirtowaniu..? Naprawdę jesteśmy między sobą otwarci na takie tematy.
Jeżeli coś się nie udaje, to za słabo się starasz.
dynamika związku ?
12 lat razem, macie jakieś plany ? Dzieciaki, ślub, dom ? Czy tylko kapcie i TV ?
they hate us cause they ain't us
Otóż to. O to samo pozwalam się zapytać.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dynamika średnio-duża; kolorowe początki, później przejścia losowe, podczas których razem się trzymaliśmy i pomagaliśmy, dzieci 2, mieszkanie ok, wspólne problemy, każde z nas ma swoją pasję i wspiera partnera w jego pasji.
O emocjach i łóżku pisałem wyżej u MrSnoofiego.
Zdecydowanie nie TV i kapcie, chyba że czasem wspólny seansik rodzinny, a wieczorem bez dzieci
Jeżeli coś się nie udaje, to za słabo się starasz.
Na moje oko to wcale tak kolorowo nie jest jak nam tu sprzedajesz Długi Dżonie. Mówisz że 12 lat związek udany a gdzie w tym związku plany i ich realizacja? Po co właściwie jesteście razem? Dlaczego niedawno był generalny remont itd.

A ten trójkącik to z czyjej winy był?
I nie pisz o Niej "moja pani" bo to nie forum dla psów
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Plany emocjonalno-osobiste? Spędzić życie ze sobą.
generalnie w łóżkowych fantazjach (tylko fantazjach) przewijały się u nas takie klimaty. Ale bezpośrednią sprawczynią była moja kobieta, bo to ona wybrała mi (nam) koleżankę.
Plany indywidualne? Każde robi to co go pozytywnie kręci, ze wsparciem partnera.
Celów w planach nie ustalaliśmy, nie sprawdzamy też stopnia zaawansowania.
Dlaczego razem? Bo kochamy się, bo jesteśmy ważni dla siebie wzajemnie. Każde z nas zaczynało w innym małżeństwie, musieliśmy dużo i długo przejść, żeby być razem. Zanim zamieszkaliśmy razem, przejechałem do mojej kobiety 40tys.km
Dlaczego remont? Bo przez codzienność zaczęliśmy popadać w stagnację, zachmurzenie wchodziło. Głód emocji? Potrzebny był bodziec z zewnątrz, żeby ponownie siebie zauważyć, swoją wzajemną wartość?
Trójkącik - nie z winy a za inicjatywą
Jeżeli coś się nie udaje, to za słabo się starasz.
ten trojkącik rzuca pewne swiatło na jej podejscie i otwartość do spraw seksu...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No i byc moze tu jest pies pogrzebany jak to Guest slusznie zauwazyl.
Nie ganiac Cie i Twojego zwiazku, konsekwencja Waszego trojkata moze byc kolejny trojkat, tym razem 2m+1k, albo seks rownolegly, dogging albo swing. Widzisz ja uwazam sie za otwartego na urozmaicenie, jednak nie zdobylbym sie na tego typu nowinki z prostej przyczyny: moze to, acz nie musi prowadzic do przekraczania kolejnych leveli. Czym innym jest sfera marzen, czym innym realizowanie ich.
Fakt tez faktem ze od marzen do realizacji w normalnym, zdrowym ukladzie jeszcze daleka droga, niemniej jednak moim zdaniem wkroczyliscie na niepewny i niesnany grunt, gdzie nie kazdy sobie radzi i wielu wymieka.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
masz jednym słowem na myśli że złapała smaka na cudzego w spodniach robaka ?
they hate us cause they ain't us
Bądź mężczyzna. Chce sie kurwic niech idzie
prosta zasada. Moim zdaniem rogi sa gotowe.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Moim zdaniem to "zwykła" nuda. Nieunikniona. To nie tak, że ona od Ciebie odchodzi, ale fakt, że musiałeś na przestrzeni lat coś przeoczyć, a kobieta poczuła, że nic nowego i ekscytującego jej nie czeka. Tu trzeba rozmowy (nie opierdalania, tylko poważnej rozmowy), pionizacji, wyizolowania obojga partnerów z zewnętrznych pokus i regularnych zastrzyków emocjonalnych z obojga stron. I nowości w łóżku. Sądzę, że seks u was nawala i wkradła się rutyna.
hmn ciekawa kobieta, dwoje dzieci (twoje czy z małżeństwa?) i ta kobieta nie chce formalnej stabilizacji w formie ślubu\papiera ? po 12 latach ?
z baudelaire ostatnio się spieraliśmy co do małżeństwa ale teraz się z nim zgadzam że coś tu nie heja...
czy ta kobitka to nie jakaś szukająca wrażeń...
Z mojej strony, uważam że ona juz nie ma 20 lat żeby sikać w majty przy jakimś czacie czy sms, macie można powiedzieć rodzinę, nie formalną, ale rodzinę, można już od dojrzałej kobiety troszkę więcej wymagać ...
Ja bym na razie nie reagował, wiadomo taka rozmowa sms to nic nie oznacza, aczkolwiek radary nastawiłbym odpowiednio, monitoruj sytuację, nie kupuj bajki że nie wypada czy coś
stary ! to twoje zycie i kurwa bardzo wypada ! lepiej sie dowiedzieć niż wyjść na leszcza co dowie się ostatni !
Moim zdaniem to taki mały test twojej kobitki, wkraczając za wcześnie zgasisz wątek, jeśli twój związek jak piszesz jest idealny to o nic nie musisz sie martwić, aleee
w razie coś czy jesteś gotowy na prawdę ? o tym musisz pomyśleć
podsumowując, nie wygadaj się i monitoruj sprawę, niestety ale czasami w związku trzeba troszke sprytu stary
they hate us cause they ain't us
No nie mogę się nie zgodzić że ciekawa
Dziecko jedno z małżeństwa, jedno wspólne; ale nie ma jakiegokolwiek tematu czy rozróżniania.
Małżeństwo miało być, jesteśmy zaręczeni od 9 lat i obrączki leżą w szafie. Z pewnych przyczyn losowych nie możemy jednak tego sfinalizować, chociaż oboje tego chcemy. Więc ten argument Ci wytrącam z ręki.
Na razie nie wkraczam, obserwuję rozwój. Zaczynam bardziej jej ufać.
A jak mawiał Goebbels, "ufać znaczy kontrolować"
Jeżeli coś się nie udaje, to za słabo się starasz.
Nie jesteśmy jakąs wyrocznią i nie wiemy co zaszło. Łatwo oceniać sytuację ale to tylko smsy a mogło być różnie. Niestety czytając to ( jestem kobietą) mam pewne obawy..
Jesli kobieta wie że facet na nią leci i nie chce z tym kolesiem kompletnie nic ponieważ ma swojego partnera to stara się uciąć kontakt ponieważ nie ma on dla niej dalej sensu. Robi to dla czystości swojego sumienia, robi to ponieważ nie ma interesu w tym aby wysłuchiwać napalonego kolesia, robi to z lojalności do partnera i robi to ponieważ chce uzmysłowić adoratorowi o realności sytuacji. Tutaj jakieś smsy, jakieś szyfry, smsy dotyczą jakies sytuacji / umowy. Nie podoba mi się styl jej odpowiedzi.. Nie chce wkrecac Ci do głowy chore teorie ale moim zdaniem zdrada może wisieć w powietrzu o ile już jakiegoś numerku nie było po którym doszli do wniosku że dla wszystkich będzie lepiej jak nie będą pogłębiać swoich uczuć..
Masz kilka wyjść. Wprost ja przyatakować i pogadac. 12 lat to szmat czasu i chyba na szczerą i dosadną rozmowę ją będzie stać, nawet jeśli popełniła błąd powinna chcieć to naprawić. Możesz dalej, spokojnie obserwowac sytuację tylko po co?
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Możesz dalej, spokojnie obserwowac sytuację tylko po co?
chociażby po to że jak teraz uderzy (dowody są słabe) to ona wyprze się wszystkiego, zbagatelizuje a on wyjdzie na głupka i psychicznego, nie znamy kobiecych gierek ?
co zyska ? nic
nie dowie sie prawdy
nie dowie sie do następnego razu
ja powiem brutalnie że chciałbym wiedzieć, ja ma zdradzić niech zdradzi teraz i tyle, pozna prawdę se życie ułoży z kim innym, a nie za 5 nastepnych lat taka sama sytuacja albo co gorsze życie w niepewności było coś czy nie ?
to może być niewinny flirt, a może być i więcej, od niej zależy, tylko od niej, ma mózg, powinna wiedzieć co jest ważne i tyle ...
they hate us cause they ain't us
@ Vanity Fair
A powiedz mi - jako kobieta - miewasz ochotę czasem pobawić się swoją kobiecością, swoim seksapilem, uchylić trochę bluzeczki aby dekolt z zarysem piersi był lepiej widoczny, lub podnieść lekko spódniczkę, spojrzeć przeciągle facetowi po oczach z uśmieszkiem w kaciku ust?
Być czasem takim króliczkiem, którego się goni, ale który nie daje się złapać. Bo chodzi o to, żeby króliczka gonić, a nie złapać?
Skłaniam się ku temu, aby jeszcze poobserwować sytuację, może jeszcze coś zauważę. Rozmowę z wyciągnięciem argumentów mogę zainicjować w każdej chwili.
Jeżeli coś się nie udaje, to za słabo się starasz.
To nie jest temat dotyczący moich upodobań:)
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Nie pytam o stricte Twoje upodobania, miałem na myśli generalnie podejście i sposób myślenia kobiet. Ale ok, jeżeli czujesz się osobiście wywołana do tablicy, to nie o to mi chodziło
Jeżeli coś się nie udaje, to za słabo się starasz.
Zostaw swój telefon na widoku z podobnym smsem...
T - Ty
K - Koleżanka
K: Kiedy znowu się zobaczymy?
T: Spokojnie. Nie śpieszmy się. Dostałem od Ciebie już wystarczająco dużo. Dziękuję.
K: Tak tylko mi strasznie tego brakuje.
K: Wiem, nie powinnam tak pisać...
T: K., jest dobrze! Naprawdę jest DOBRZE! Potrzeba mi tylko czasu...
K: Dobrze, poczekam
Haha, Twoja lasia nie dość, że nie ogarnęłaby co się dzieje, to jeszcze miałaby deja-vu haha
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Rama jest. Narzekań brak. Chcę zwyczajnie pogadać z profesjonalistami ;p zobaczyć jak to się widzi z perspektywy, bo mi jej zaczęło brakować. W temacie nie dałem help tylko interpretacja. Ironii nie widzę. Howgh.
Klimaty tak, ale w hierarchii: związek, (szczerość/zaufanie), klimaty, zabawa. To nie fantazja, ale nie dymałem, pisałem wcześniej, że było nie do końca. Ale blisko było..
I wiem, że pewne rzeczy (obrazy) jej siedziały w głowie, bo dużo o tym rozmawialiśmy. I wiem, że chodził jej potem przez chwilę po głowie układ 2m+k. Ale oboje doszliśmy do tego samego wniosku, że lepiej nie iść dalej ani też nie powtarzać, bo to może być za bardzo wciągające. I może nam zaszkodzić, rozjebać związek.
Na marginesie, to mi później powiedziała, że chciała sprawdzić, czy pójdę na całość. Pojęcie nie mam, na ile w tym pierdolenia, a na ile prawdy.
Tom nie jest wymyślony, bo go poznałem i wiem kto to.
Mamy taką umowę, że o wszystkich takich klimatach rozmawiamy. Jeżeli komuś się włączy jakaś fantazja, to nie ma problemu, żeby o tym pogadać, również w łóżku, ew. to przećwiczyć. Ale musi być zgoda obojga (czyli np. nie jadę jej analnie, jeżeli ona tego nie chce; jeżeli ja dziś nie mam ochoty na seks, to jej to mówię).
Mamy też umówione, że jeżeli cokolwiek się komuś włączy, czytaj jakaś fascynacja czy zauroczenie kimś; coś, co będzie groźne dla nas-związku, rozmawiamy o tym, żeby sobie pomóc wzajemnie. I oboje wracamy okresowo do rozmowy z partnerem jak teraz to wyglada.
To czemu tu piszę?
Bo w kontekście naszego związku i układu nie mam jasności, jak czytać tą korespondencję.
Czy to coś jak pisał MrSnoofi o drżącym sercu;
czy bawi się nim, bawi i trochę nakręca ją ta gra (taki mały przyjemny dreszczyk);
czy to opacznie czytam rozumiem, czytam;
czy to element jakiejś jej kobiecej fantazji, którą się nakręca;
czy to w końcu element czegoś wiekszego, czego nie zauważyłem.
Jeżeli coś się nie udaje, to za słabo się starasz.
@ Biały Jeleń
oprawić to w zgrabne ramy i serwować przystawkę.
już nawet sprawdzałem apkę na androida, która wstawia fake sms
a najlepszy jest motyw z tym deja-vu hehehehehe
kurwa, chciałbym zobaczyć jej minę jak to czyta

Jeżeli coś się nie udaje, to za słabo się starasz.