Witam wszystkich podrywaczow, na wstepie chcialbym zaznaczyc ze jestem tutaj nowy, choc strone odwiedzalem wieloktrotnie w koncu postanowilem zalozyc tu konto.
Otoz sprawa jest nastepujaca - poznalem laske 4 lata temu, czyli jak mialem 16 lat, ogolnie mozna powiedziec ze zakochalem sie w niej od pierwzego wejrzenia co w tym wieku bylo dla mnie tragiczne bo oczywiscie majac 16 lat balem sie zrobic cokolwiek, a ona chodzila mi ciagle po glowie. Spotykalem sie z innymi dziewczynami i bez problemow dochodzilo do roznych rzeczy, ale z nia nigdy jakos nie moglem sie przelamac.
Dzisiaj mam 20 lat, kilka dziewczyn za soba, a z ta jedna - docelowa, nigdy nawet nie wymienilem pocalunku. Ostatnio widzialem sie z nia w czerwcu, bylo jak zwykle, pogadalismy, wypilismy winko ale ja wciaz mialem ta blokade. Od tamtej pory dalem sobie spokoj, nie gadalem z nia prawie wcale, poznalem zajebista dziewczyne z ktora uprawialem seks "po przyjacielsku" i w sumie nadal sie spotykamny i przyjaznimy. Jednak stara milosc nie rdzewieje, z nowym rokiem postanowilem wyslac jej zyczenia, tak o zwyczajnie po kolezensku. Zawsze miialem z nia dobry kontakt wiec co mi szkodzilo. Opowiedzialem jej o mojej aktualnej "przyjaciolce" i od tamtej pory dziewczyna kilka razy sama sie do mnie odzywala, ostatnio do rana gadalem z nia na fb o tym ze w przyszlosci bedziemy malzenstwem (ona zarzucila taki temat) i raptem 4 dni pozniej wyslala mi smsa ze ma ochote sie spotkac, wypic wino i puscic u niej jakis film. Napisalm ze spoko, ogolnie staram sie zeby wygladalo to jakbym mial zlewke choc w gruncie rzeczy podoba mi sie to ze ona wykazuje zainteresowanie. Spotkanie wstepnie zaplanowane jest na piatek po walentynkach. Jak myslicie, czy to moze byc oznaka ze dziewczyna liczy na cos wiecej czy tylko kolejne kolezenskie spotkanie z jej strony? Jak macie jakies pytania dotyczace naszej znajomosci to dawajcie, bede staral sie wszystko wyjasniac, w kazdym badz razie prosze tez o wasze opinie. Pozdrawiam 
Jesteś facet, dziewczyna zaprasza Cie "na film" do domu, film nie powinien przetrwać 15 minut, reszta to zbędne rozmyślanie. Działaj, skoro jesteś ogarnięty to rób to, co do Ciebie należy i wtedy znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania. Nawet jak się nie uda - spróbujesz, będziesz wiedział na czym stoisz i z czystym sumieniem zamkniesz ten rozdział w życiu. Chociaż wg. mnie sprawdzi się odwrotny scenariusz, takie zaproszenia są z reguły jednoznaczne
Wiem ze powinienem byc smialy i pewny siebie ale tak jak mowie miedzy nami jeszcze nigdy sie nic nie dzialo, zawsze bylo spotkanie i pozniej nic. Wiem ze w tej znajomosci popelnilem za duzo bledow ale mysle ze tak jest jak zakochuja sie nastolatki
gdybym poznal ja dzisiaj to wszystko zrobilbym inaczej, a teraz po prostu nie wiem czy po tylu latach bede w stanie dzialac tak jak z innymi laskami, nawet nie wiem jak ona stoi z seksem, zalila sie tylko ze zaden chlopak jej nie chce w xo ciezko kest mi uwierzyc bo ogolnie ma mnostwo znajomych i jest bardzo atrakcyjna i na pewno wielu kolesi za nia lata.
Dobra no bede dzialal, przynajmniej sie postaram ;d
Jeszcze jedno, napisala mi ze spedza sama walentynki w szpitalu, myslicie ze jak sie nie odezwie o tego czasu to wyslac jej cos takiego lajtowego? Tak zeby nie czula sie samotna i przt okazji zgadamy se na 100 procent co do spotkania, bo jak to z dupkami bywa, przez tydzien wiele moze sie u niej zmienic
Sama w szpitalu ? To nie lepiej podskoczyć na moment niby na spontanie i chwilę z nią porozmawiać aby nie czuła się tam zbyt samotna

Laski doceniają takie akcje i od razu w głowie zapala się światełko - oooo pomyślał o mnie
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
Nie zapomnij kolego zdać relacji. Nie czytałem jeszcze takiego bloga
Młodszym może się przydać.
Blokada wyniika z tego ze boje sie odrzucenia, to chybajedyna dziewczyna na jakiej kiedykolwiek mi zalezalo i to po takim czasie. Zawsze chcialem zeby cos wiecej sie wydarzylo, nawet jakis romans cos a jak sie okaze ze.ona to robi tylko po kolezensku to bedzie most spalony
A jesli chodzi o to zeby tam do niej podbic do szpitala to nie ma jak bo do piatku jestem poza domem
Zrzuć tą blokadę. Ja wiem że ciężko się przełamać do kogoś kogo znasz długo - ale znam przypadki u znajomych że para od dziecka przyjaźniła się ze sobą i nic do siebie nie czuli aż nagle wieku 20 lat coś zaiskrzyło i są teraz małżeństwem, jednym z nielicznych , gdzie jest na pradę silne uczucie
- o dziwo takie pary się jeszcze zdarzają.
Także postaw sobie sprawę tak:
-pójdziesz do niej, obbejrzycie film, pośmiejecie się, pochrupiecie chipsy itp i w fajnej miłej atmosferze pożegnasz ją pojedziesz do domu a w środku będzie burza, pioruny "czemu kurwa nawet nie spróbowałem jej pocałować...no czemu kurwaa!!!"
czy może..
-pójdziesz do niej, obejrzycie film, pośmiejecie się, pochrupiecie chipsy itp, trochę winka się napijecie - w pewnym momencie nastanie trochę ciszy, Twoja ręka powędruje w kierunku jej głowy- delikatnie odgarniając włosy - ona spojrzy Ci w oczy, źrenice nieco powiększą się, oddech stanie się wolniejszy - i pocałujesz ją zajebście mega namiętnie
po czym już dalej pisać nie będę.
Ale to jedna z możliwosći. Oczywiście w żaden sposób, broń Boże nie planuj tego sobie - nie bierz powyższego przykładu jako wzoru, instrukcji, schematu - to jest przykład. Całość ma się dziać spontanicznie - masz się dobrze bawić i być wyluzowany, pewny siebie - i się tego po prostu nie bać :)- bo RAZ SIĘ ŻYJE.
Także lepiej spróbować i EWENTUALNIE pozostać dalej kolegą - albo kto wie
.
Tak na prawdę uświadom sobie że kompletnie NIC nie tracisz.
Pozdro i baw się dobrze
i bez spinki, stresu, niech się samo dzieje co ma się dziać!
z tym nic nie traceniem to się nie mogę tak do końca zgodzić bo miałem taką sytuację i też się bałem cokolwiek zrobić bo nie chciałem jej stracić jako przyjaciela a zależało mi na czymś więcej powiem tak zrób to co chcesz zrobić a nie bądź ciotą ja spróbowałem nie udało się ale NIE ŻAŁUJE choć ją straciłem musisz zdecydować czego od niej chcesz i się tego trzymaj takie jest przynajmniej moje skromne zdanie
Ale że co - po tym jak spróbowałeś pocałować - przestała się do Ciebie odzywać, obraziła się? To jakaś niedojrzała w takim razie..
a zyskałeś lekcję, żeby takie dziecinne panny omijać.
Tym bardziej nic nie straciłeś
lekcja jak najbardziej pożyteczna dowiedziałem się że ona żyje innymi kategoriami że imponują jej ludzie których nie znoszę wiecie tacy frajerzy którzy się chwalą byle gównem chodzą na imprezy żeby się nachlać jak świnie i jestem wdzięczny że to zrobiłem bo teraz bym pewnie dalej za nią latał więc zdecydowanie nie ma co się szczypać tylko działać