Witam!
Zacznijmy od początku.
Poznałem koleżankę mojego dobrego kolegi.
Dowiedziałem się, że jest wolna, to zacząłem działać 
Na początku było miło, wspólne spotkania, miłe rozmowy, zaskakujące randki z mojej strony.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie dzisiejsza sytuacja.
Umówiliśmy się na spotkanie, wszystko szło pięknie, spotkałem naszych wspólnych znajomych i nagle ona totalnie odwróciła swój nastrój. Stała się oschła i wgl. Powiedziała, że musimy pogadać.
Powiedziała mi, że przez ostatni czas każdy chłopak którego spotkała, tylko ją wykorzystał i zostawił, dlatego nie chce mi robić nadziei, ale zarazem nie stawia mnie na przegranej pozycji itp.
Po tej akcji totalnie nie wiedziałem co robić, powiedziałem, że nie jestem taki jak inni, że mam zupełnie inny charakter (bo to prawda, mam szacunek do kobiet, nie chodzi mi o zaliczenie i nara) i w przypływie emocji powiedziałem iż nie będę jej już zabierał czasu skoro mnie z góry stawia na nie i od tego czasu stałem się nadmiernie oschły, chodź w głębi jest mi mega przykro.
Starałem się stosować kino, ale czułem wyraźny dyskomfort i dystans z jej strony, próbowałem KC, oczywiście nie wyszło. Co zroślibyście na moim miejscu? Sam jej powiedziałem, że po tygodniu znajomości nie chcę się wiązać, ale zarazem chcę wiedzieć na czym stoję.
Wiem, że to trochę zagmatwane, jeżeli zapomniałem o czymś wspomnieć to piszcie to opowiem wszystko ze szczegółami.
Z góry dzięki za odpowiedz.
pozdrawiam!
"Powiedziała mi, że przez ostatni czas każdy chłopak którego spotkała, tylko ją wykorzystał i zostawił, dlatego nie chce mi robić nadziei, ale zarazem nie stawia mnie na przegranej pozycji itp.
Po tej akcji totalnie nie wiedziałem co robić, powiedziałem, że nie jestem taki jak inni, że mam zupełnie inny charakter (bo to prawda, mam szacunek do kobiet, nie chodzi mi o zaliczenie i nara) i w przypływie emocji powiedziałem iż nie będę jej już zabierał czasu skoro mnie z góry stawia na nie i od tego czasu stałem się nadmiernie oschły, chodź w głębi jest mi mega przykro."
Logicznym tłumaczeniem niczego nie zdziałasz. Jej decyzję możesz zmienić tylko wywołując lub zmieniając w niej odpowiednie emocje. Zamiast mówić jej jaki to jesteś inny od wszystkich, trzeba było powiedzieć "OK" i jej to pokazać.
"i w przypływie emocji powiedziałem iż nie będę jej już zabierał czasu"
Tego typu tekstów lub "To ja Ci już nie przeszkadzam" do kobiety się nie mówi... Zaniżasz tym swoją wartość, płaszczysz się. Nie piernicz jakiś głupot w przypływie emocji. Najpierw pomyśl, potem mów. Dobrze że nie powiedziałeś "KOCHAM CIĘ, zrób z tym co chcesz..." Miej szacunek do siebie samego. Czuj się wartościowym człowiekiem.
POZDRAWIAM
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
Jakby mi panna zaczela pierdolic zebym na cos nie liczyl, ale ze mnie tez nie skresla, to bym sie usmiechnal grzecznie i powiedzial: "to ty na nic nie licz bo wlasnie cie skreslilem" a potem zwrot na piecie i odchodze.
Zasadniczo wlasnie dobrze jej powiedziales tylko w chujowej formie bo co to znaczy ze nie bedziesz przeszkadzal? Co Ty smiec jestes jakis? Teraz to powinienes Ja olewac i spotykac sie z innymi pannami, niech wie zes nie miekka faja i wlasnie stracila fajna szanse na relacje z fajnym facetem.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dzięki za odpowiedzi!
W sumie to brzmiało w tym sensie:
Ona: Nie chce Ci robić zbędnych nadziei
Ja: Rozumiem
Ona: Ale też Cię nie skreślam
Ja: Spoko, wiem o co chodzi, już nie raz słyszałem taką gadkę i wiem jak ona się kończy, i powiem Ci, że w sumie dalej nie ma sensu tego ciągnąć, było miło, ale trudno, nie to nie, ja na siłę nic nie będę robił. Widzę po Twoim zachowaniu, że z góry stawiasz mnie jako kolegę, a ja jestem konkretny i muszę wiedzieć na czym stoję.
Ona: No przecież Cię nie skreślam, ale potrzebujemy czasu żeby zobaczyć co z tego będzie
Ja: Po co mi czas skoro wiem i tak jak to się skończy...
Ona: Ale z ciebie głuptas
Ja: Przeżyłem już dużo tego typu rozmów i wiem co jest ich efektem.
Uff. To chyba tyle
Do mnie też laska mówi że boi się czy jej czasem nie wykorzystam i nie zostawię. To powiedziałem że jak nie zaryzykuje to się nie przekona i straci szansę na fajna relacje
Cenna rada : Nie naciskaj !
tekst: "twoja strata" zawsze w modzie, krótko zwięźle i na temat
Tak jak ogarnięty kolega kilka postow wyżej, musisz zrozumieć to samo jak ja.
ze nie mozesz dać sie plaszczyć przed laską.
to ona musi sie starać tak samo jak Ty, albo nawet bardziej.
inaczej chuj bedzie z tego
jezeli wyczuwasz,ze ona zaczyna mieszać, to jest sygnal dla Cb ze jest zle..
tak jest zawsze, nikt Ci wprost nie powie -spierdalaj..
dlatego lepiej urwać z kims kontakt na wygranej pozycji.. laska nienawidzi, jak ktos sie o nia stara a tu nagle taki zonk.. cos ze mna nie tak, to Ty ja olejesz a nie ona Cb , i wtedy MOŻE cos ugrac, znowu zaczną sie smsy, bedzie chciala odzyskać kontrole.. na tobą, i wtedy musisz trzymac reke na pulsie, byc bardzo oschlym az to ONA ZACZNIE SIE PLASZCZYĆ i wtedy moze zaruchasz po kilku probach zlewy mozesz stac sie dla niej bardzo pociagajacy itp. niedostepny a wiadomo zakazany owoc najlepszy,
Mysle, ze to byl St, z drugiej strony wkurwia takie zachowanie i chyba dobrze zagadales i teraz mozna pierdolnąć chłodnik i poczekac, az sama sie odezwie, bo moim zdaniem test przeszedles na dobra 4. Okazales sie pewnym siebie i konkretnym facetem i zajebiscie. Teraz tylko sie nie wykrusz i sie do niej nie odzywaj na 100% pierwsza sie odezwie, a wtedy postawa sprawe jasno. tzn. powiedz jej ze z Twojej strony nic sie nie zmienilo, i ze lubisz konkrety, mozesz powiedziec jej tez ze zachowuje sie bardzo dziecinnie. Tak czy siak rob swoje bo chyba calkiem niezle Ci idzie, trzymasz rame i to jestm najwazniejsze.
Walnela St ktoego oblales i dupa z tego wyszla.

"Powiedziałem, że nie jestem taki jak inni, że mam zupełnie inny charakter "
Z doswiadxzenia wiem ze kazdy przyparty do muru gosciu mowi to samo
Mogles np. powiedziec... Nie, nie jestem taki jak oni, jestem o wiele gorszy
albo jak masz jaja to mowisz:
Okey z lekkim usmiechem, lapiesz za glowe i calujesz !
Sa 2 opcje:
1. Olac to co mowi i dalej robic swoje, bedzie ciezko bo twoja atrakcyjnosc w jej oczach spadla do 0, musisz to odbudowac, najlepiej wbudz w niej zazdrosc.
2. Odpuscic
Jestem chujem i dobrze mi z tym
No i macie racje.
Napisala, co prawda mega oschle "jak tam" po godzinie odpisalem, ze "jade do pracy, a jak u ciebie" ona "dobrze, siedze u kolezanki" i narazie siedze cicho. Gadalem z jej siostra i mowila, ze niby jej sie podobam, ale boi sie zwiazku itp. i ze mam sie dalej starac bo ona nie miala jeszcze wartosciowego chlopaka. Czyli jestem w totalnej niewiadomej.
Starać to się możesz o dopłaty unijne...
"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"
nie slychaj co Ci jej siostra gada.. powiesz siostrze to i twoj target się dowie, pozatym rób to co Ty uwazasz za słuszne a nie to co Ci nagadała siostra, ja się raz na takim czymś przejechałem, bo słuchałem przyjaciólki targetu.