Siema wszystkim! Byłby to blog, ale mam parę pytań 
Jutro mam studniówkę i chcę Waszych rad. Oraz zjeby 
Moja sprawa wygląda tak, że jest dziewczyna o której pisałem na swoim ostatnim blogu, jest mną zainteresowana ja nią też. Moim celem nadrzędym jest zdobycie NUMERU, który wykorzystam w ferie 
Sprawa wygląda na łatwą, ona idzie z jakimś średnio rozgarniętym gościem którego znalazła na ostatnią chwilę. Ja podobnie, miałem trochę komplikacji i partnerkę mam od wczoraj. Dopiero co ją poznałem, więc to bardzo dobrze 
Nie mam zamiaru planować, bo to się nie sprawdzi, nie ma szans. Na pewno muszę na początku wywołać u niej zazdrość. A potem, jeżeli się nie mylę to nie powinno być żadnych problemów, prawda?
Ogólnie, to ostatnio zrobiłem sobie dobry, nazwijmy to social u jej koleżanek. I nie tylko. Nie ma szans żebym był pizdeczką siędzącą cały czas na dupie. No way no.
Pozdrawiam. Liczę na odpowiedzi 
Wez ja do tanca, w nim duzo emocji.
Ja dodatkowo na swojej studniowce napisalem pozniej numer na serwetce i jej dalem mowiac na ucho : jak bedziesz miala ochote to sie doezwij.
tak odezwala sie. obecnie sie z nia spotykam
No ale dostala mase emocji w tancu podnoszenia itd.
Jest Tobą zainteresowana to po kiego masz brać ją na zazdrość?! Ja jebie.
Bierz ją do tańca i już. Jak jest zainteresowana to spokojnie zatańczy. W sumie nawet gdyby nie była to i tak by zatańczyła.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Jeeeezu... TANIEC!
Skoro ona jest tobą zainteresowana, to wystarczy byle pretekst, żeby wziąć numer. Przykładowo:
Bierzesz ją do tańca. Zakładam, że umiesz tańczyć. A jeśli jesteś w dziesięciu procentach, którzy nie robią z siebie idioty na parkiecie, to się spodoba taniec. Bierzesz później na bok, żeby pogadać. I mówisz, że dobrze Ci się z nią tańczyło i żeby dała Ci numer, to się na jakąś potańcówkę kiedyś wybierzecie.
Tylko weź nie zlej dziewczyny z którą idziesz, kultura musi być zachowana
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nieeee, tej mojej nie zleję, nie mógłbym. Poza tym niezła laska jest, chociaż mogłaby być trochę wyższa...
Jak alkohol wejdzie w krwiobieg to nie będę się musiał martwić o taniec.
No jestem ciekaw jak dam sobie radę, muszę dać, muszę. Dam. Studniówka jest raz w życiu.
Wyluzuj się, pamiętaj że idziesz się dobrze pobawić i to powinno być Twoim głównym celem dzisiejszego wieczoru.
Skoro dziewczyna jest zainteresowana, to raczej nie będzie problemu o ten numer, najlepiej chyba po skończonym tańcu jak ją odprowadzasz na miejsce rzucić prośbę o numer.
I kluczowy aspekt, już wyżej przez kogoś wspomniany. PAMIĘTAJ że masz inną partnerkę i zaprosiłeś ją też po to, żeby się z nią bawić. Śmiem twierdzić, że jej powinieneś poświęcać większą uwagę niż tej do której zarywasz.
A i studniówka wcale nie musi być raz w życiu, zawsze można w kolejnych latach chodzić z młodszymi koleżankami
Miłej zabawy wieczorem życzę
Było gruuuubo
Cel wykonany, można powiedzieć, że sama prosiła mnie o pozwolenie na wpisanie numeru. Nawet bez tańca. W sumie ją to na imprezie dwadzieścia minut widziałem.
Napiszę później bloga o tym wydarzeniu. Bawiłem się świetnie, to dziewczyny mnie prosiły do tańca, nie ja je
Szkoda tylko, że krew mi z palca ciekła blisko godzinę, ale to już mój talent...
Dzięki!