Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Miłe początki i nagle zlew z jej strony

33 posts / 0 new
Ostatni
Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3
Miłe początki i nagle zlew z jej strony

witam

Moja sytuacja wygląda następująco.
Półtora miesiąca temu poznałem w klubie młodszą dziewczynę (ona 18 lat, ja 24). Byłem akurat z kumplami z liceum na spotkaniu 'po latach', i nie rozpisując się zbytnio, podszedłem, pogadaliśmy, ja byłem trochę wypity - nie ukrywam Smile. Potem wróciłem do 'swoich' ona poszła tańczyć z koleżankami, ale po kilkunastu minutach przyszła żebym poszedł z nią na parkiet. Tak nam w sumie razem minęły nie wiadomo kiedy 3 godzinki na wspólnej zabawie i rozmowach.
Poprosiłem żeby wpisała mi swój numer, widać było że bardzo się ucieszyła. Umówiliśmy się na pierwsze spotkanie, potem kolejne... Wszystko wg. mnie, mimo że wielkim podrywaczem nie jestem (rzekłbym nawet że miernym:), szło w bardzo fajnym tempie. Ja nie chciałem się spieszyć biorąc pod uwagę wiek dziewczyny i to, że mimo wszystko spośród tych 'szalonych 18tek' wyróżniała się, że tak powiem 'rozgarnięciem' i to zdecydowanie nie jest typ 'szalonej imprezowiczki', która leci do łóżka po 2 godzinach i postawionym drinku. Pojawiły się oczywiście pocałunki, potem ostrzejsze, całe to 'kino' etc. Teksty że jej się bardzo podobam, ze od razu zwróciła na mnie uwagę w tym klubie gdzie się poznaliśmy itp. itd.

Starałem się trzymać dystans i za bardzo nie wkręcać, ale wiadomo jak to jest.

Po tym wstępie, do rzeczy

W zeszłym tygodniu widzieliśmy się w czwartek. Zabrałem ją na krótki spacer (miałem niestety mało czasu), po spacerze sama zaproponowała, że odprowadzi mnie do auta, przy aucie oczywiście trochę czułości i narazie. Godzinkę później dostałem smsa, że jak zwykle było bardzo miło tylko szkoda, że tak krótko i dobrze że widzimy się w sobotę. Fajnie.
W sobotę po pytaniu o której mam po nią być, 'przypomniało' jej się o jakimś wyjeździe do rodziny, ale ma nadzieje że się nie gniewam i że będzie jeszcze okazja się zobaczyć. Ok, przyjąłem to, zdarza się. W niedziele wysłałem jej sms czy ma czas w poniedziałek wieczorem. (tak, wiem że lepiej dzwonić Smile Odpisała po 3 godzinach, że ma. W poniedziałek znowu sms, że jednak nie da rady bo ma dużo pracy i szkołę.
Uznałem, że to troche zbyt dużo słabych wymówek jak na te 2 dni, więc napisałem jej co o tym myślę, że te wymówki brzmią mało wiarygodnie i , że wydawało mi się że wszystko jest ok między nami i fajnie sie rozwija, i jeśli coś jest nie tak albo uznała, że ciągnięcie tego nie ma sensu niech napisze mi to wprost.
Odpisała, że naprawde nic nie kręci, ze jest jak pisze, ze nic nie spieprzyłem, że widzi że mi zależy , ale ... 'to wszystko nie jest takie proste' i, że naprawde ma teraz dużo nauki etc., zaproponowała czwartek wieczór, żeby się spotkać i pogadać.
Zgodziłem się i tak czekam a w głowie coraz większy burdel Laughing out loud. Oczywiście obecnie cisza na froncie, zero smsów, na fb też ani ona ani ja się nie odzywam. Mimo, że korci ... przynajmniej mnie.

Co o tym myślicie podrywacze ?
Przyznam, że do czasu aż nie poczułem się nieco olany, nie czułem się tak wkręcony w ten związek, więc chyba padłem typową ofiarą P&P, bo dopiero kiedy ona zaczęła w moim odczuciu trochę mnie zlewać, poczułem coś więcej do niej. Przykre to Laughing out loud

Co jej może siedzieć w główce ? Pojawienie sie '5tej kolumny' w związku jest raczej nierealne.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

za nerwowo zareagowałeś... od razu foszek, kazesz cos wyjasniać, jakies podsumowania związku... staaaary... Nie mogła? No to co? Ty masz 1000 innych rzeczy do zrobienia w tym czasie... a jak jeszcze raz taka sytuacja się powtórzy to wsród tych rzeczy do zrobienia bedzie jeszcze spotkanie z Jolą...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3

Ta wiem, że trochę zbyt się nakręciłem tym, ale tego już nie cofnę. człowiek się uczy na błędach, szkoda, że zwykle na swoich własnych.
Nie mniej nie ukrywam, że trochę podniosły mi ciśnienie takie wymówki, bo ja w ten czwartek znalazłem dla niej chociaż te półtora godziny, mimo, że na drugi dzień miałem ciężki egzamin na uczelni, więc trochę 'zbiło' mnie, że ona nie potrafi 'odwdzięczyć' się tym samym

adjanek
Nieobecny
Wiek: 49
Miejscowość: Cyncynopol

Dołączył: 2011-10-09
Punkty pomocy: 103

Spotkaj sie z nią zgodnie z planem i zobaczysz czy jest zainteresowana i nie miala czasu czy coś kreci. A i do spotkania nie odzywaj sie pierwszy bo widzę ze napalasz sie jak szczerbaty na suchary. Opanuj emocje.

Życie jest przygodą dla odważnych albo niczym !!!

TwixteeR
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Zachodnio-Pomorskie

Dołączył: 2013-02-01
Punkty pomocy: 12

tak jak up , za ostro zareagowałeś , trzymaj sie hasło że to ty masz być dla niej nagroda , to ona ma ci proponować spotkania nie ty jej , nie masz obowiązku przychodzić do niej mów że jak znajdziesz czas itp , ale żeby też widziała że ci zależy , napisałeś że coś do niej czujesz to weź se to serca to "Aby być z klientka musisz być gotów ją stracić" nie okazuj słabości i tym podobnym rób takie spotkania w których pomyśli noca o tobie .

Powodzenia.

kamilmm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 105

'' Uznałem, że to troche zbyt dużo słabych wymówek jak na te 2 dni, więc napisałem jej co o tym myślę, że te wymówki brzmią mało wiarygodnie i , że wydawało mi się że wszystko jest ok między nami i fajnie sie rozwija, i jeśli coś jest nie tak albo uznała, że ciągnięcie tego nie ma sensu niech napisze mi to wprost.
Odpisała, że naprawde nic nie kręci, ze jest jak pisze, ze nic nie spieprzyłem, że widzi że mi zależy , ale ... 'to wszystko nie jest takie proste' i, że naprawde ma teraz dużo nauki etc., zaproponowała czwartek wieczór, żeby się spotkać i pogadać.''

Co to w ogóle ma znaczyć ? Ona ma 18 lat i ma prawo mieć coś zadane ze szkoły, albo ma pojebanych rodziców i nie chcą ja zbyt często wypuszczać z domu, 18 lat to nie znaczy,że jest usamodzielniona. Co o tym myślę, spotkaj się w czwartek i tyle napisał Ci, że nic nie kręci to nic nie kręci robisz problem z niczego, robisz szum bo nie miała czasu w dwa dni? Jesteś facetem z tego typu co wysła 50 smsów dziennie i spotyka się z laską 8 razy w tygodniu? Daj jej troche luzu, po za tym widać, po tym co powiedzaiała, że idzie w dobrym kierunku nie wiem po co się ośmieszałeś pytając o co jej chodzi, bo się tylko otworzyłeś. Teraz trzeba pokazać, że wcale Ci tak nie zależy.

''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''

''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''

''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''

Marc-new
Nieobecny
Wiek: 35
Miejscowość: płock

Dołączył: 2013-01-20
Punkty pomocy: 25

18-latka i wszystko jasne .Dołączam sie do wpisów wyżej i błaaagam nie pisz smsów, to ona ma 18 lat nie Ty . Tyle razy było mówione - dzwonimy albo rozmowa w 4 oczy !!! Powodzenia

Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3

litości, ja też chodziłem do liceum, i wiem jak wygląda 'nawał pracy i nauki' jaki jest wymagany na tym etapie edukacji Laughing out loud.

wiem, że niepotrzebnie się podpaliłem i trochę spieprzyłem sprawę, nie lubie niedomówień i jej o tym napisałem - tego już nie odkręcę. Zresztą to też nie ejst tak, że spotkaliśmy sie dwa razy, a ja już strugam jakieś wyznania. Dla mnie po tym czasie co się spotykaliśmy i co sobie mówiliśmy (głownie ona mi jednak, starałem się zachować zimną krew i to wychodziło do czasu) , było w miarę logiczne, że jej zależy na mnie conajmniej tak samo jak mi na niej.

I nie, zdecydowanie nie jestem typem faceta, który wysyła miliardy smsów i spotyka się 8 razy w tygodniu Smile.

Jak mówię, moja zimna krew poszła psu w dupę w momencie, kiedy polepiłem te wszystkie fakty i ułożyłem w głowie tarantinowski scenariusz na to wszystko. Jeszcze szczęście w nieszczęściu ze wogóle w tym smsie nie popłynąłem jeszcze bardziej z wyznaniami typu 'bardzo mi na tobie zależy, nie przeżyje jak odejdziesz' i tego typu.

kamilmm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 105

To wróć do poprzedniej formy znajomośći, nic jej nie tłumacz o tym, co jej powiedziałeś tylko przejdź do porządku dziennego. I nie mów jej, że ja kochasz po miesiącu znajomości, bo widzę, że masz na to ochote Laughing out loud Chyba, że to miałośc od pierwszego wejrzenia Laughing out loud haha

''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''

''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''

''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''

Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3

Nie wiem co ona mi powie, wiec ciężko powiedzieć, czy powrót do poprzedniej formy znajomości będzie w ogóle możliwy. A co do kochania, to jeszcze za wcześnie na to, myślę, że max obecnie to zauroczenie z mojej strony, na miłość jeszcze nie ten czas. Chociaż nie ukrywam, że przez te ostatnie dni siedzi mi w głowie i nie chce wyjść.

Zastanawia mnie tylko (ta, tylko...) ten tekst w smsie 'ja widze, że zależy Ci na tej znajomości, ale to wszystko nie jest takie proste'.
jesteście w stanie to rozszyfrować jakoś ? Laughing out loud

kamilmm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 105

Na każde sposoby można to rozszyfrowywać, nikt Ci tego nie powie co ona miała na mysli, mogla napisać tak bo duża różnica wieku dla niej to jest, ma dziwnych rodziców, miała jakiegos ex, możliwości jest wiele.

''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''

''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''

''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''

SeBlue
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2013-01-26
Punkty pomocy: 617

Może nie naciskaj tak na spotkania? Nie odzywaj się teraz do niej wiem ,że to trudne ale ja bym tak zrobił, poczekał bym aż sama się odezwie i aż sama zaproponuje spotkanie..

"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."

kamilmm
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 105

Ona spotkania to może nie zaproponować nigdy o ile to jest jakies HB7/8, to on ma przejąć inicjatywę i spotkać się w ten czwartek i zobaczyć na czym stoisz, i nie rozmawiaj z nią o zwiazku tylko spróbuj kino i pocąłunki, zobaczysz na czym stoisz, i jak ktoś napisał nie napalaj się jak żyd na sucharki.

''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''

''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''

''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

Ochłoń bo jesteś za bardzo needy. Zajmij się pasjami - sobą, jak jej przyjdzie ochota to się spotkaj, ale dawkuj - nie dawaj wszystkiego odrazu, stań się wyzwaniem, żeby też się trochę postarała o Ciebie.

Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3

Dobrze że zaproponowała spotkanie dopiero na czwartek - łeb mi troche zdążył wystygnąć mimo wszystko od poniedziałku i nabrałem do sytuacji większego dystansu, choć i tak zbyt małego Wink.
Ex miała jakiegoś, w sumie nie wiem nawet czy to ex był, wiem tylko, że rok starszy ode mnie jeszcze, i że zachował się z tego co mówiła nie w porządku, może tu też coś w tym jest że ma pewne obawy przed jakimkolwiek związkiem po tej sytuacji a już w ogóle znowu ze starszym typem.

twierdza szyfrów, kurwa Laughing out loud

dobra panowie, czyli co radzicie jutro ? zakładając, że to zacznie się jak typowe zwykłe spotkanie z nią. Próbować jakoś to odkręcić, wytłumaczyć się ? Zapytać ją, żeby wprost powiedziała mi, jak ona to wszystko widzi ? Czy w ogólne nie wspominać o temacie i udawać, że nic sie nie stało (przy założeniu że sama wyjdzie z pozycji 'na huj drążyć temat' ).

TwixteeR
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Zachodnio-Pomorskie

Dołączył: 2013-02-01
Punkty pomocy: 12

Tak jak ja pisałem zrób tak by te spotkanie zapamiętała do końca życie , zrób co ją na maksa zaskoczy , coś co by sie po tobie nie spodziewała , nie marudź jej pod uchem co było bo może sie wkurwić , zrób tak by po prosru pomyślała tej nocy o tobie sprawdzony sposób potem jest twoja .

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 796

"Uznałem, że to troche zbyt dużo słabych wymówek jak na te 2 dni, więc napisałem jej co o tym myślę"

To było zupełnie niepotrzebne, lepiej było zwyczajnie to zostawić, sama by się odezwała. Lub nie. W kazdym razie miałbyś problem z głowy, a tak wyszedłeś na desperata. Niefajnie.

"zaproponowała czwartek wieczór, żeby się spotkać i pogadać.
Zgodziłem się i tak czekam a w głowie coraz większy burdel"

Powinieneś zająć się swoimi sprawami (nie masz pracy czy znajomych?) i spokojnie poczekać do tego czwartku. Za dużo myślisz Tongue

"dopiero kiedy ona zaczęła w moim odczuciu trochę mnie zlewać, poczułem coś więcej do niej. Przykre to"

Nie przejmuj się, wielu ludzi tak ma. Przejdzie Ci, bo prawdziwe uczucie to nie jest, raczej panika (z Twojej strony) Wink

"Co jej może siedzieć w główce ?"

Osiemnastolatce? Nauka, chłopcy z klasy, matura (nie wiem, nie znam się, czy ona jest w szkole czy na studiach?), sport... W każdym razie za bardzo bierzesz to wszystko do siebie, cierpliwości Smile

"ja w ten czwartek znalazłem dla niej chociaż te półtora godziny, mimo, że na drugi dzień miałem ciężki egzamin na uczelni, więc trochę 'zbiło' mnie, że ona nie potrafi"

Ludzie rzadko odwdzięczają się komukolwiek za cokolwiek. Także w sferze uczuć i spotkań.
Zresztą, czy akurat wdzięczność jest wymarzonym motywem działań Twojej przyszłej kobiety? No chyba raczej wolałbyś czyste zainteresowanie i zachwyt. Mnie się "wdzięczność" kojarzy trochę z przymusem (ktoś czuje, że powinien zrobić coś miłego, a ja wolę, żeby zrobił to sam z siebie).
Tak czy owak, ona nie czuje tak jak Ty. Więc trochę zwolnij Smile

"czyli co radzicie jutro ? [...] Próbować jakoś to odkręcić, wytłumaczyć się ? Zapytać ją, żeby wprost powiedziała mi, jak ona to wszystko widzi ? Czy w ogólne nie wspominać o temacie i udawać, że nic sie nie stało

Nie tłumacz się. Normalnie się zachowuj, nie ma czego wyjaśniać, bez przesady. Ani jej nie zdradziłeś, ani nic... nie trzeba "rozmawiać".
Jeśli dziewczynka pisze, że "to jest skomplikowane", to ja podejrzewam innych chłopców, którzy siedzą w jej głowie, sprawy z rodziną lub nauką... Kto wie?
Tak czy owak zachowuj się jak zawsze, luźno, sympatycznie Smile

Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3

mam co robić i mam znajomych oczywiście, przed chwilą wróciłem z piłki, uprawiam muay thai i latam na siłownie. do tego obecnie sesja, ale co z tego jak cały czas mi chodzi po głowie Smile.

Z tą wdzięcznością to użyłem tylko takiego słowa, nie chodzi mi o to, że ma się czuć zoobowiązana do czegokolwiek wbrew jej woli niejako.

Chłopcy z klasy, wątpie, gdzie im kurwa do mnie Laughing out loud. Może rzeczywiście ma sporo nauki i wszystkiego, sama pisała, że zmienili jej plan, ma sporo fakultetów przygotowujących do matury etc. Nie mniej, jak mówie najbardziej dziwi mnie, że wszystko było fajnie, widać było, że jej też zależy, ze słów i zachowań tak sądziłem. Jakoś szczególnie często też sie nie spotykaliśmy 2 razy na tydzień, 3 max. Ale ostatnio widzieliśmy się w czwartek w zeszłym tygodniu więc minął już tydzień, a dla mnie ten czas się strasznie ciągnie.
Wcześniej chociaż często odzywała się na fb, kilka smsów dziennie, ale obecnie cisza od tego poniedziałku. Nie wiem czy ma mnie w dupie poprostu czy też czuje się niezręcznie w tej sytuacji, którą jutro trzeba wyjaśnić.

oczywiście dzięki za wszystkie odpowiedzi Smile. Mam nadzieje, że jakoś to sie ułoży, a jeśli nie to przynajmniej będe wiedzieć na czym stoje.

chyba, że "zapomni" o jutrzejszym spotkaniu ...

arnoldbyku
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2013-01-24
Punkty pomocy: 4

Spotkaj się z nią w ten czwartek, i jakoś wiarygodnie grzecznie jej powiedz, że lepiej się na razie nie spotykać. Jeśli zapyta dlaczego, to odpowiedz, że wiesz czego w życiu chcesz Wink Dziewczyna może się przejmie i zacznie analizować te "wiem czego chcę" z Twojej strony. Od razu zauważy też, że jesteś zdecydowany i nie będziesz grał w jej gierki Smile Bądź wartościowym zdecydowanym facetem, szczególnie, że ona jest sporo młodsza od Ciebie Wink

Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3

dobra, pcham to dalej, dzieki za rady Smile

Dariusz24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2013-02-05
Punkty pomocy: 2

Mógłbyś jakoś to rozwinąć jak ci poszło bo mam podobną sytuację a spojrzenie na to z boku dużo by mi pomogło z góry dzięki Smile

Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3

Krótko, spotkaliśmy się dzisiaj, ja w zasadzie nie chciałem wracać do tematu, ale ona juz w pierwszych słowach widziałem, że chce mi coś wyjaśnić bo powiedziała moje imię i się zacięła, więc spytałem 'co jest, powiedz', i 'wylała się', że rzeczywiście słabo wyszło z tym wszystkim, ale że to wszystko co pisała to prawda, urodziny były jej najlepszej koleżanki (poznałem ją też) i , że jeśli nie chciałaby się ze mną spotykać to by to powiedziała jasno. Przyjąłem to luźno, z uśmiechem, bez żadnych reakacji w stylu 'jezu, wiesz co ja przeżywałem, myślałem że już nigdy się nie zobaczymy'.
Ja już nie wracałem do tematu, ona jeszcze na chwile wróciła, ale tylko na chwile i też zbyłem temat.
Spotkanie zakończyło się klasycznym buzi buzi, i powiedziałem, żeby się odezwała jak będzie miała ochotę się spotkać. (nie wiem czy dobrze tu akurat zrobiłem, ale nie chciałem znowu wychodzić sam z inicjatywą i wyjść na nachalnego), wspomniała coś o weekendzie. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Nie wiem czy Ci to pomoże Smile.

Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3

moze epilog tej historii

'kocham, byłego, jak nas zoabcyzl razem 2 tyg temu w klubie, to sie odezwal po 3 miesiacach, nie mzoemy byc razem, nie chce cie skrzywdzić, ja nadal bardzo go kocham'

dziękuje, dobranoc

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Tylko teraz pamiętaj, że jak za jakiś czas się znowu odezwie (a zrobi to, gdy uzna że jednak nie kocha byłego itp. itd.) to masz ją olać, wyśmiać czy tam ewentualnie przelecieć i zostawić. Żebyś się nie dał wkręcić w jej gierki.

Zresztą, wcześniej coś tam napisałeś, że gdzie jej kolegom z klasy do Ciebie. A tak naprawdę to gdzie jej do Ciebie Smile

Powodzenia Smile

Dimboxter
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-01-17
Punkty pomocy: 0

Jak dla mnie to powinieneś mieć więcej cierpliwości . nic na siłę . ja mam osobiście zasade do 3 razy sztuka , jak dla mnie , czas i milczenie dobrze by to wypełniło . najlepiej zapaść jej czymś w pamięć , a później push and pull .. wtedy powinno wszystko wrócić do normy i następnie zrobić jakiś jeszcze krok na przód , no i tyle .

Najlepsze Przed Tobą

"na świecie jest tyle seksu na ile pozwalają na to kobiety" ...

Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3

heh wczoraj byłem na mieście ze znajomymi żeby trochę odreagować, ew poznać jakąś dziewczynę (to niestety się nie udało, jeszcze zbyt świeżo), dostałem wieczorem sms, że ona będzie w tym klubie, z tym typem byłym (..), i że ma nadzieję, że się nie spotkamy. O co jej kurwa chodzi? nie wiem i nie chce wiedzieć, ale pokusa, żeby przejść się do tego klubu i wpierdolić temu typowi była spora muszę przyznać i ledwo się powstrzymałem z czego jestem dumny w sumie bo jestem raczej typem który lubi się bić i zajmuję się tym na co dzień na treningach. Wink

...czy może jednak powiniennem mu wjebać ? Laughing out loud

edit: dzięki Góral Smile

Przynajmniejsie...
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 1

Może dlatego, ze poznałeś ją po pijaku? ;=)

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

Hahaha, rozjebała mnie dziewczynka Laughing out loud Pisałem, że się odezwie ale nie myślałem że tak szybko i w tak debilnej formie.

Ja bym jej odpisał tylko: hahaha a kolejne sms zignorował. Pewnie też bym w końcu nie przyszedł do tego klubu, bo po co sobie psuć wieczór spotykaniem idiotki, ale miła byłaby świadomość, że ona czeka w nerwach czy jednak przyjdę Laughing out loud

Absolutnie nie powinieneś mu wyjebać, bo to nie jego wina że jest z taką kobietą.

Chyba ma problemy z samooceną, skoro musi się chwalić tym, że jej chłopak zabiera ją do klubu.

kalsew
Portret użytkownika kalsew
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 66

Stary!

Mi się wydaje, ze na poczatku znajomosci, pokazales sie, jako pewny siebie samiec alfa. A teraz nagle z dnia na dzien, zaczales na nia naciskac, prosic o spotkanie. Mozliwe , ze laska po prostu stracila Toba zainteresowanie, albo moze, dopiero je traci.

Działaj tak jak na początku znajomosci i to Ty wróć do trzymania steru statku.

Napisałeś, ze podeszła po Ciebie, 'I zabrała na parkiet'. No widzisz wtedy ona za Toba biegała a teraz Ty za nią...

Zmień to !

kalsew
Portret użytkownika kalsew
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2010-11-19
Punkty pomocy: 66

A i jeszcze jedno wojowniku....

Trenujesz po to zeby nie musieć walczyc !

Rozwal go inteligencją siebie a nie pięściami...

Razdwa3
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2013-02-06
Punkty pomocy: 3

kolego kalsew, ale ster to ja już wczoraj wyjebałem do morza, a raczej ona to zrobiła i to był cutoff tego związku, więc takie rady to mi sie ew. na przyszłość mogą przydać, ale już nie w tym przypadku. Wiem, że popełniłem błąd za może za bardzo naciskając, ale zrobiłem to w momencie, kiedy w niej od kilku dni już ponoć odżyła 'wielka miłość' do byłego, więc nie przeceniałbym wpływu tego błędu na to jak to sie skończyło. Dobrze zresztą, że to wypłynęło teraz a nie później, bo póki co max to byłem/jestem zauroczony, ale 'to' powinno stosunkowo szybko ustąpić.