Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Problem z jej pieskami i byłym z zamierzchłej przeszłości

7 posts / 0 new
Ostatni
oring
Portret użytkownika oring
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Europa

Dołączył: 2013-01-21
Punkty pomocy: 17
Problem z jej pieskami i byłym z zamierzchłej przeszłości

Witam wszystkich userów Smile

Jestem początkujący i nowy na tym portalu. Szczerze powiedziawszy założyłem konto na tym portalu, żeby rozpracować i znaleść rozwiązanie na ten konkretny target (lub w przyszłości nie zrobić tych błędów). Pierwszy raz mam jakieś dziwne rozkminy i analizy - chyba mnie na moje nie szczeście wzieło. Generalnie nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałem z poprzednimi targetami (było ich nie wiele, zaledwie kilka) Wszystko szło zawsze głatko i jakoś naturalnie potrafiłem dostosować swój "arsenał". Domykać do końca i nawet jakieś związki z tego były. Tak, żeby wyjść na wygranej pozycji. Kiedy poznałem ją zaczeły się schody.

Dużo musiałem pracować i poświęcić czasu nad tym targetem, żeby doszło do stałego KC lub jakiegoś sensownego kina (metodami p&p i chłodnika). Musiałem się przeramować, bo przez pare wypadków losowych wpadłem w rame przyjaciela. Musiałem jej pomóc, bo zwineła by mi się do malowniczo położonego kraju nad Wisłą. Plusy są takie, że udało mi się wytworzyć poczucie bezgranicznego bezpieczeństwa i zaufania. Ale reszte zawaliłem. Jeszcze nie doszło do FC - pracuje nad tym. Czyli można powiedzieć relacja zjebiście początkująca. Niestety zawsze jak założe sobie jakiś cel nigdy nie odpuszczam. Do momentu aż nie ma już żadnej szansy lub miałbym stracić twarz (w każdej dziedzinie) Taki typ Tongue

Przepraszam za tak długi wstęp. Przechodze do konkretów.

Problem 1. Jej pieski

Jeden znika zaraz na jego miejsce pojawia się dwóch kolejnych żałosnych napaleńców. - normalna rotacja
Tylko, że oni mi coraz bardziej działają na nerwy. Boje się, że zauważy moją zazdrość, nerwy czy dojdzie do brutalnej pacyfikacji (robią się coraz bardziej natarczywi). A z tego co już tutaj czytałem jak pękne to będzie koniec i totalna kompromitacja. Co prawda target eliminuje ich ze swojego otoczenia jak przekroczą jakąś granice. Ale co nie zmienia faktu, że ostro mnie to wkurwia. - do tej pory mi to nigdy nie przeszkadzało. Ale jak zobaczyłem drugi raz pajaca z jakimiś bułkami z piekarni, albo innego na lotnisku, który przyjechał, bo myślał, że będzie wracać autobusem itd. No masakra.

Czy znacie jakieś dobre metody na tego typu towarzystwo?? Jak się opanować ?? Jak po sobie nie dać poznać, że mnie to wkurwia?? Czy mogą ją zabardzo rozpieścić i mi zepsuć??

Problem 2. Były z zamierzchłych czasów.

Po 6 latach dała o osobie znać "pierwsza miłość targeta" Zdradził ją kilkakrotnie, wzioł ślub z tą laską, mają dziecko (oczywiście info z innego źródła) No i 2 tygodnie temu zostawiła go - o jak mi przykro. Problem jest tego typu, ze on wydzwania to mojego celu i truje jej dupe. Myślałem, że go zleje (dzwoni nachlany, zdrada itp.), ale widze że ma teraz wielki bajzel w głowie i się dziwnie zachowuje (dywersja ideologiczna) W końcu wie jak ją otworzyć i dokładnie zna jej wszystkie słabe i wrażliwe punkty. Wiadomo, że ja nie zdążyłem jeszcze w niej wytworzyć żadnych wielkich emocji i długotrwałych, bo za krótko trwa ta impreza.
Mam czas do Wielkanocy. Wtedy cel leci 2000km do swojej rodzinnej mieściny na święta gdzie ten typ również zamieszkuje. Oczywiście nie musi dojść do tego spotkania czy do czegoś innego ale zawsze korzystnie się zabezpieczyć.Wink
Jak to rozegrać?? Co byście radzili w takim wypadku??
Poprostu widze i czuje, że cel coś rozkminia w tym temacie. Widze zmiane w jej zachowaniu po tych pogadankach.

Znajomy jak miał problem tego typu to swojej dziewczynie zamontował zagłuszacz GSM w domu i elektronicznie zablokował rozmowy przychodzące z Polski. Elektroniczne wiadomości od typa również. GPS w samochodzie z możliwością podsłuchu Metoda mu się sprawdziła no ale to już przesada Laughing out loud i chore.
Jego motto. "To jest wojna i jeńców się nie bierze..."

Pozdrawiam Oring Smile

br4vo
Portret użytkownika br4vo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 49

Ad1. Myślę, że nie ma możliwości wyeliminować te psiaki, dlatego że na miejsce jednego, pojawią się kolejne... A czego nie możesz zmienić, musisz ... Wink

Ad2. Kobiety mają słabość do badboyów. Jak sobie z tym typem poradzić? Ta cała elektronika to już chyba jakąś desperacja. Do Wielkanocy jest trochę czasu i jedyne co Ci pozostało, to na tyle zakręcić dziewczynie w głowie, aby o istnieniu swojego byłego (dzieciatego!) faceta zapomnieć.

"Wza­jem­nie za­sila­my się dob­rem, wza­jem­nie przy­gasza­my się złem."
- Mieczysław Maliński

oring
Portret użytkownika oring
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Europa

Dołączył: 2013-01-21
Punkty pomocy: 17

Pieski jakoś w stanie jestem przeboleć. Troche samokontroli. Ale uważam, że ten gościu kolorowy to już poważniejszy problem. No nie trzeba być psychologiem, żeby zauważyć, że zrobił jej straszny bajzel.Zmiana barwy głosu podczas rozmowy z nim, tłumaczenie się itp. Mi jak zadzwoni jakaś ex to się z nią nie wdaje w żadne "głębsze pogaduchy", a tym bardziej jak jest nietrzeźwa (mówie że nie ma szacunku skoro dzwoni w takim stanie. Zadzwoń jak będziesz w stanie). Mimo, że nigdy nie roztawałem się w gniewie lub z jakimiś scenami. Nie zależnie czy wina leżała po mojej czy jej stronie. Tym bardziej po takiej akcji jak ona z nim miała ( nie wybaczalne). Jej znajomi opowiadali mi kiedyś, że tak ją to sponiewierało, że przez 2 lata niechciała widzieć żadnego faceta. Z tąd taki obrót spraw jest dla mnie szokiem i chce jakoś umocnić swoją pozycje.

br4vo
Portret użytkownika br4vo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-01-28
Punkty pomocy: 49

Sam zauważyłeś, że ma do niego słabość, tylko co w takiej sytuacji możesz innego zrobić, niż wzmocnienie swojej pozycji? Przecież efekt jaki osiągniesz poprzez wywieranie na niej jakiejkolwiek presji będzie znikomy... a wręcz może pogorszyć stosunki między Wami.

"Wza­jem­nie za­sila­my się dob­rem, wza­jem­nie przy­gasza­my się złem."
- Mieczysław Maliński

oring
Portret użytkownika oring
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Europa

Dołączył: 2013-01-21
Punkty pomocy: 17

Tam gdzie kończą się granice logiki tam zaczyna się kobieta... Wiem, że nie moge działać jawnie, ostro czy przekombinować. Wiem, że nie dostane od Was gotowej instrukcji obsługi, bo takiej nie ma, ani nie o to tu chodzi. Bardziej bym prosił o jakieś punkty zachaczenia, żeby podnieść swoje szanse. Wiadomo, że to jest ruletka i nikt nie wie co siedzi w tej głowie Smile

Rise
Portret użytkownika Rise
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: P

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 717

Kurcze.. to jest głupie. Bo z jednej strony jesteś zdrowym jak mniemam facetem, i naturalnym jest że takie coś Cie denerwuje i jesteś o to zazdrosny. Tylko z kolei jak człowiek to pokaże to traci na wartość w oczach kobiet.. Jeśli ma na to wyjebane, powinien zyskać. Kobieta podoba się Tobie jak mniemam i czujesz coś do niej (nie jest zwykłą koleżanką raz po raz do piwa, wiadomo) - i teraz problem polega na tym żeby przełamać wewnętrzne przekonanie - żeby nie idealizować jej i nie stawiać wyżej od siebie. Ale przecież ona jest wspaniała, ma dużo pozytywnych cech, czemu by ją traktować zwyczajnie, niżej , zaniżać "sztucznie" wartość i mieć wyjebane?

To jest coś czego sam nie do końca pojąłem jeszcze, bo jak nie zrobisz to się gryzie wszystko z wewnętrzną naturą człowieka. Wniosek? Mielibyśmy się wiązać z przeciętnymi kobietami, na które uwagi byśmy nie zwrócili - żeby mieć do nich stosunek taki właśnie że są niżej i wtedy nie ma problemu z okazywaniem przesadnej zazdrości?
A może trzeba wewnętrznie do głowy sobie wpoić że wszystkie kobiety są niżej niż Ty - i jaką nie poznasz, nie będziesz jej idealizować i bać się czy odejdzie do innego?

Temat rzeka, napisałem bloga mniej więcej o tym.

Raczej nic konkretnego nie poradzę, bo jakbym Ci powiedział: olej, zajmij się swoimi pasjami- to nawet jak zaczniesz, to wewnętrznie nie będziesz spokojny, będziesz ciągle myślał o tym i to jest do zauważenia, i kobiety potrafią to poznać. Jakbym Ci powiedział - bądź zazdrosny, powiedz jej żeby się nie spotykała z pieskami i olała byłego - to też nie wiadomo czy ona nie poczuje się zaraz jak w klatce.

Chyba jedyną słuszną drogą jest po prostu jakieś wyważenie w tym wszystkim - nie robić afer z drobnych rzeczy ale też umieć pizgnąć pięścią w stół konkretnie jak będzie przekroczona granica. I po prostu dawać pozytywne emocje, zaskakiwać i być SOBĄ Smile

a sam czas weryfikuje tak naprawdę to czy Wasz wspólny budulec związku jest trwały i silny i budowany równomiernie przez obie strony czy też nie.

pozdrawiam.

oring
Portret użytkownika oring
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Europa

Dołączył: 2013-01-21
Punkty pomocy: 17

Dzięki wielkie odszukam i obadam Twój blog.

Cały czas robie swoje. Rozwijam swoje pasje i siebie. Ja się nią niedowartościowuje, nie idealizuje jej, ani niestawiam na piedestale. Przeszła surową weryfikacje i sprawdziła się w paru ekstremalnych sytuacjach dlatego uważam, że jest warta zachodu (oczywiście do pewnej granicy).

Nie rozumiem tej niespodzianki z jej ex. Na początku myśle sobie, że może panikuje. Dopóki nie obejrzałem nagrań z monitoringu dzisiaj rano.
We wtorek umówiłem się z targetem na kolacje ze spacerem. Niestety dostałem pilny telefon z pracy, że musze natychmiast przyjechać. Poprosiłem, żeby przyjechała do mnie i pójdziemy z tamtąd razem. Przyszła, po jakiś parunastu minutach zadzwonił jej telefon. Ona: "Co jest grane?? No nie wierze. Słyszałam, że go ostatnio żona zowtawiła i zabrała dziecko" - jej była przyjaciółka z którą ją zdradził tak na marginesie. Odbiera i słucha, odpowiada na pytania ze złością. Wyszła z biura do pomieszczeń obok. Słysze krzyki i potem spokój. Wraca i mówi, że dzwonił po 6-7 latach jej nachlany ex. i chce się z nią spotkać jak będzie na święta w tym ich graidołku Mówie: to miło. Daj mi 5 min kończe. Wzrokiem mogła zabić Tongue . Wyszliśmy na kolacje i spacer. Operacja trwała 3h w tym czasie wyciągała nerwowo ze 130 razy swój telefon. Niby nic się nie dzieje.
Dzisiaj rano informacja na wszystkich telefonach, że kasa się niezgadza z raportem kasowym na ten tydzień i stan alkoholu w barach. Więc jade bo to moja działka. Sprawdzam zapisy z kamer i dochodze do wtorku wieczora. Na ekranie pojawia się ona rozmawiająca przez telefon z ex. Przybliżam. Niesamowita przemiana po 4 min rozmowy ze smoka ziejącego ogniem w potulnego uśmiechniętego, a nawet podnieconego baranka. - wnioskuje po mowie ciała. Normalnie sieczke jej zrobił z mózgu. Może robie z igły widły, ale wyczuwam, że coś jest nie tak ...