Witam.
Ostatnio zmagałem się z kobietą, która miała faceta. Dobrze nam się pisało itd. Często widywaliśmy się na uczelni nawet już dochodziło do przytulania przypadkowego łapania za rękę. Ale cały czas powtarzała mi, że jej jest dobrze z tym kolesiem i że nie możemy mieć takiego kontaktu jak teraz bo widuje się ze mną częściej niż z nim powtarzała mi to bardzo często. Mówiła też, że wcześniej widywała mnie na dyskotekach ale nie zwróciłem na nią uwagi często jeżdziła ze mna w autobusach i że z chęcią by mnie brała gdyby nie jej chłopak. Po dwóch tyg stwierdziłem, że nie ma sensu i odpuszczam. Minęło kilka dni po czym dostaje sms o treści " zerwała z nim".
Odpisałem jej co się stało? Nic nie odp na drugi dzien zapytałem czy to prawda ona napisała, że tak ja napisałem ze może na mnie liczyć itd. Ona mi odp :
"Nie spoko nic sie nie stało nie potrzebnie Ci napisałam pewnie dlatego że byłam pijana... to nic nie zmienia. chce być sama "
Ja jej odp ze doskonale Cie rozumiem. Chciałem tylko Ci powiedzieć, że mozesz na mnie liczyć.
chwile popisalismy ona stwierdziala, ze do nikogo sie teraz nie bedzie odzywała po czym napisałem ze daje jej spokoj ale jak cos to czekam az napiszesz.
Teraz pytanie do Was. Jak ja mam się zachować w tej sytuacji. Kilka dni temu mówi, ze nie mozemy mieć tak dobrego kontaktu bo nie chce oszukiwać swojego chłopaka.. a za kilka dni zrywa z nim. Mam ją zlać i mieć po prostu wyjeb**e? I dać jej czas? Czy nie zwlekać żeby nie wróciła do tamtego?
Pozdrawiam
Jeśli zerwała i jest to prawda to bierz się za nią bo chyba- ci się podoba. Bądź czujny, nie daj się wmanewrować w bagno, dąż do seksu i za bardzo nie myśl co i jak
..."(..) jak cos to czekam az napiszesz" do kompletu jeszcze brakuje zebys polecial do niej i prosił zeby z Tobą "chodziła"
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
nie lepiej od razu powiedzieć, że ją kocha ?
autorowi proponuję przestudiować podstawy, wyłożyłeś się jej na tacy - w sumie się jej nie dziwie, że się od ciebie odcina.
Mozesz na mnie liczyc..
Ona: dzieki przyjacielu.
Jak dla mnie rzuciles tekstem przyjacielskim. Sam siebie zaszufladkowales niestety. Nawet jak ci sie uda to bedziesz plastrem.
Zasady portalu
Kurczę no, dałeś ciała podręcznikowo, pokazałeś że jesteś do wyrwania w każdej chwili, nie stanowisz dla niej żadnego wyzwania, będzie mogła Cię mieć kiedy tylko będzie chciała a do tego zrobiłeś wielki krok w stronę zostania jej przyjacielem.
A tak na drugi raz co byście proponowali?
Ja bym na pewno ODPISAŁ (żeby wiedziała, że jej wiadomość nie przeszła bez echa) np. "no to teraz będziesz mogła ostro pouwodzić :)" (myślę, że dałbym w ten sposób do zrozumienia, że jestem do wyrwania, ale to ona musi wykazać inicjatywę, ja nie będę naciskał). A jakby odpisała, że na razie nie ma zamiaru i chce być sama to bym już nie odpisał. Nic na siłę.
A teraz Autorze postu, to nie wiem, jesteś głęboko w D**** ;p ja bym chyba na Twoim miejscu wymyślił sobie za kilka dni jakąś dziewczynę i się nią pochwalił, żeby wiedziała, że jednak nie będziesz pieskiem grzecznie czekającym na jej łaskę. Jeśli będzie Cię chciała to będzie musiała się postarać żeby Cię odbić. I jak się spotkacie to nie łaś się do niej, ale możesz dawać się podrywać przy tym mówiąc "wiesz, że nie mogę, mam dziewczynę" (sprawdzone działa). A jeśli nie będzie Cię podrywać, bo ma zasadę, że nie podrywa zajętych, to możesz przecież w końcu zerwać ze swoją wymyśloną dziewczyną ;p