Na forum jestem juz kilka dobrych miesiecy, ale konto zalożyłem dzisiaj. To bedzie mój pierwszy temat.
Nigdy nie mialem jakiegos problemu z kobietami, nigdy nie potrzebowalem pomocy, zawsze starczalo mi to co Wy tutaj piszecie i wyciagalem z tego wnioski, ale teraz sam sie zastanawiam czemu tak jest i nie mam odpowiedzi.. Zapytam was.
Jestem z kobieta prawie dwa lata bez 2 miesiacy. Kiedy mielismy siebie na miejscu było cudownie, zakochani poczatki cos pieknego. Od roku zyjemy na odleglosc, musialem wyjechac do innego miasta pracowac. Przez ten cały okres było raz lepiej raz gorzej jak wszedzie. Widywalismy sie juz nie co drugi dzien tylko co 2,3 tyg na 3dni..
Mam jeden problem, cały czas taki sam odkąd wyjechałem..
Moja kobieta jest niesamowicie zazdrosna, chce miec kontrole nad wszytskim do wszytskiego hasla i miewa tkz "foszki". Kiedy nie idzie jej cos po mysli zaczyna byc niemila, zaczyna zachowywac sie jak gwiazda. Nie napisze, nie zadzwoni, a jak ja juz to zrobie ja to wielce obrazona, wielce zla i zawsze pretensje jaki to ja nie jestem najgorszy..
Zawsze zlewałem takie zachowanie i nie chcialo mi sie pisac i sie klocic z nia.. To jest osoba ktora jest fantastyczna kiedy wszytsko sie uklada jak ona chce, ale jak juz nie idzie po jej mysli to zaczynaja sie schody..
Zastanawiam się gdzie popełnilem blad, lub czy nie zauwazylem tego wczesniej ?;>
Chodzi o to czy ja mam jakos z nia porozmawiać, ze mi sie to nie podoba, ze to mnie tylko denerwuje i tym zamiast budowac zwiazek to my go niszczymy ? Juz to robilem i dalej to samo..
kiedy nie napisze rano po wieczornej sprzeczce, jak mozna to tak nazwac to pretensje ze ciezko sie odezwac, kiedy wyjde gdzies ze znajomymi to idz idz kochanie baw sie dobrze, a kolejne dwa dni zla na mnie.. czy to jest normalne ;>
Moze to jest taka osoba i juz tak ma i nie ma sie wkurzac i myslec o tym tylko zlewac to ;>
I my Ci mamy powiedziec czy jestescie soba znudzeni?
Jak zes mowil, rozmawial i NIE ZROBIL co mowiles to sie nie dziw ze ma w powazaniu Twoje gadanie.
Jak mogles dopuscic do sytuacji ze oddales pannie hasla iyd, przeciez to jest oddanie swoich jaj na tacy. Albo panna wierzy albo odchodzisz bo nie bedziesz zyl z osoba ktora Ci nie ufa. To nawet nie wymaga komentarza.
Powiedz Jej ze musicie porozmawiac i walisz prosto z mostu co Ci nie pasuje. Albo sie godzi na zmiany niosace Wam obojgu korzysci, albo mowisz CZESC, ODCHODZE, i to robisz. Jaki jest sens meczyc sie z kims kto Cie nie szanuje?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Nie dałem, zadnych haseł. Napisałem, ze Ona je chce.
Kiedy rozmawiamy na ten temat twierdzi, ze ufa w 100% i mi wierzy.
Uśmiechaj sie.
Dokładnie, odleglosc to jest to co niszczy zwiazek.. Tutaj na miejscu sa inne, atrakcyje kobiety, chca sie spotykac i umawiac. Caly czas odmawialem, caly czas bylem ferr, ale z tym coraz gorzej.
skype, rozmowy i sms to nie to samo co bycie razem blisko siebie, ale znowu przez odleglosc buduje sie wiez, zaufanie, wytrzymasz to i za rok juz bedziesz z kims razem?
tak nie myslicie ;>
Uśmiechaj sie.
lat tyle co ja, 21..
kobieta moja jest taka, ze nie chce nikogo tylko mnie, nie wychodzi nigdzie z chlopakami, praca studia i kontakt ze mna, czasem tylko z kolezanka wyjsc pogadac to wszytsko..
Uśmiechaj sie.
BarneyStinson89 może nie mam dużego doświadczenia.. Ale wiele osób które znam dawało rade .. I byli szczęśliwi w związku.. Mimo tego ,ze był to związek na odległość.
Co do tematu, spotkaj się z nią i prosto z mostu powiedz jej co Ci nie pasuje, powodzenia.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
wiele razy juz rozmawialem i poruszalem ten temat, ale bede musial chyba kolejny raz to zrobic, dzieki
Uśmiechaj sie.
w moim słowniku też nie istnieje związek na odległość, nie dałbym rady tylko nie mówcie że jak bym kogoś prawdziwie kochał to...
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
co jesli byc ja kochal i musial wyjechac ;> skonczylbys od tak, bo odleglosc ? NIE MA SZANS !
Uśmiechaj sie.
hehe dzieki
)
Uśmiechaj sie.
nie wiem, ale nawet jak bym kochal to wiedziałbym ze na odleglosc nie ma sensu, ciezka decyzja ale w zyciu trza podejmowac decyzje
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Kalili co z tego że rozmawiałeś...A byłeś konsekwentny ? czy tylko rozmawiałeś :> wiesz, powiem ci z doświadczenia mówić to sobie możesz słowa zamień w czyn bo teraz ty powiesz co ci nie pasuje a ja to chuj obchodzi chociaż, podczas rozmowy powie ci że rozumie... a jutro swoje
Walnij lustro i jeśli Ty odczuwasz to, że jak nie pójdzie coś po jej myśli to jest dla Ciebie nie miła, zrób to samo. Jutro w pracy coś nie pójdzie po Twojej myśli bądź nie miły, nawet napisz, zadzwoń i powiedz jej to - dzisiaj coś tam nie poszło po mojej myśli w pracy, będę nie miły, będę zachowywał się jak gwiazda.
Ja osobiście zrobiłbym tak, jak ktoś dla mnie tak ja dla niego.
Sosmile gówniana rada...według mnie. Przerabiałem ten temat. Po co srać po siebie?
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
No i dzisiaj ją zostawilem..
Uśmiechaj sie.