Witam,
Około pół roku temu spotykałem się z dziewczyną był to do tej pory najpoważniejszy związek w moim życiu. Po rozstaniu mieliśmy przerwę do mniej więcej końca tego roku kiedy to w przypadkowej rozmowie wyszło że kiedyś umawialiśmy się iść razem na studniówkę. Od początku wiedziałem że będą problemy. Zaczęliśmy się spotykać na próbach poloneza, później już poza próbami aż wkońcu nawet wylądowaliśmy u niej. Było spoko. 2 dni przed samą studniówką zaczęło jej odbijać. Zaczęła mi robić awantury że mam podjechać do kolegi po spotkaniu z nią, w tym czasie zadzwonił drugi jeszcze większa złość. Zaczęła wrzeszczeć że po próbie 2 tygodnie temu gdzieś wyszedłem a wiem że nie lubi jak wychodzę po spotkaniu z nią. Wkurzyłem się powiedziałem że nie będziemy tak rozmawiać że nie ma prawa czegoś takiego odemnie oczekiwać i wyszedłem. Dzień przed studniówką mnie przepraszała błagała żebyśmy poszli razem i obiecała że dzień po studniówce spotkamy się pogadać o tym wszystkim. Na samej studniówce zaczęło się dosyć sztywno, ale z czasem się rozkręciło. Jako że wiem że dla niej to coś ważnego a dla mnie bez szaleństwa(a wiem że ta dziewczyna mnie bardzo kocha) postanowiłem spędzić całą noc tylko z nią. I było super do 4 bawiliśmy się mega. O 4 strzeliła focha i zeszła z parkietu w trakcie tańcu. Nie miałem pojęcia oco chodzi ale znając ją już się wkurzyłem i poszedłem do znajomych. Po 15 minutach postanowiłem iść zapytać oco chodzi, a ona tańczyła sobie z koleżankami na parkiecie, wróciła do naszego stolika i powiedziała że jest zła że się spojrzałem na inną dziewczynę. Miała focha przez pół godziny czym zeźliła mnie strasznie, nie potrafiłem już się dalej bawić z nią. Po pewnym czasie wyciągnąłem ją jeszcze na parkiet myślałem że będzie spoko, ale byłem zbyt zły, a ona jeszcze się śmiała że mam złą minę. Wróciliśmy bez słowa do domu. Następnego dnia zadzwoniłem koło 17 rozmowa była nie do końca miła, chciałem się spotkać pogadać powiedzieć że to tak nie może wyglądać, a ona postanowiła że lepiej będzie się już nie spotykać, zaczęła mówić że moje zachowanie jest beznadziejne i zmieniłem się tylko na gorsze. WTF???
To tyle na temat związków w okresie nastoletnim.
P.S. Jak to możliwe że dziewczyna z dużego miasta z pożądnego domu ma takie podejście do życia?
Rozpieszczona a ty tego nie zmieniasz. ba, nawet nie próbujesz. Powiedz jej że jak ma takie jazdy to ty jej nie chcesz znać. Tylko nie wracaj jak zadzwoni i powie że już będzie spoko bo nie będzie uwierz mi. Za takie zachowanie powinieneś ją ukarać jeśli chcesz z nią jeszcze kręcić. Ja to bym już dawno ją wypierdolił na kamienie bo takie gierki jak u 8 latki to nie na głowę poważnego faceta. Pozdro 600
moim zdaniem wykorzystała Cie tylko po to, żeby miec z kims isc na ta studniówkę, nie wiem skąd przypuszczenie, że ona Cie bardzo kocha, toż to śmieszne. Ale wiesz nastolatki to "wyjątkowa" grupa kobiet xd owszem zdarzają się normalne, ale z nimi nic nie wiadomo. " Po 15 minutach postanowiłem iść zapytać oco chodzi" << tą akcje powinieneś olać, a nie pieskować jej, bo się jaśnie pani obraziła, trzeba było zabrać inną koleżankę i się bawić dalej...
"P.S. Jak to możliwe że dziewczyna z dużego miasta z pożądnego domu ma takie podejście do życia?" - Odp jest bardzo prosta - Pokolenie internetu, nic na to nie poradzisz
,,(a wiem że ta dziewczyna mnie bardzo kocha)" ta kocha...
Nie miała z kim iść na studniówkę to frajera znalazła. Chłopie ty naprawdę wierzyłeś w jej miłość ? Odezwała się akurat przed próbami poloneza, coś odwalaliła i jak ty ją przystopowałeś to błagała cię, żebyś z nią poszedł. A na koniec jak już nie byłeś potrzebny powiedziała ci ,,spierdalaj" ubrane w ładne słowa, chociaż i tak ci pocisnęła. Klasyka.
,,P.S. Jak to możliwe że dziewczyna z dużego miasta z pożądnego
domu ma takie podejście do życia?" normalnie, jak mamusia i tatuś dawali wszystko dziewczynce co chciała, a jak jeszcze jedynaczką była to już całkiem. Wychowana została na krętaczkę i egoistkę i ten dobry dom i duże miasto się do tego z pewnością przyczyniły.
W skrócie bym Ci kolego powiedział, że dziewczyna jest jeszcze bardzo niedojrzała i to widać po zachowaniach, które wypisałeś. Dziecinne zagrywki i sceny zazdrości o głupie kuknięcie na bok mówią same za siebie.
Lepiej odpuść trochę i daj sobie na luz bo ten związek będzie Ci sprawiał więcej stresu niż szczęścia. Albo poważna rozmowa i postawienie sprawy jasno albo odpuszczenie i szukanie nowego obiektu zainteresowań
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
Wiem że mnie kocha choć to chyba najcięższa rzecz do wytłumaczenia pisząc. Dzięki wielkie, zawsze kiedy parę osób mi to powie mój mózg zaczyna z powrotem wpadać w poprawne tory.
Kij jej w plecy. Zajebiesz się psychicznie z taką niunią.
Ja to chyba mało cierpliwy jestem, ale wkurwiają mnie takie akcje - "byłem zbyt zły, a ona jeszcze się śmiała że mam złą minę." Nie dość, że szacunku za grosz, to jeszcze manipuluje i bawi się Twoim kosztem.
Założę się o skrzynkę browara, że jak ją olejesz tak konkret, to dopiero zacznie się cyrk. A już wolę nie myśleć jaką szopkę odpierdoli, jak zobaczy Cie z inną niunią...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
po takich chorych akcjach chcesz mięć coś z nią wspólnego jeszcze
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Wrzuc na luz.idz na dg i nie patrz nawet na tą panne.nie jestem jakims puasem ale na moje oko na studniowce pokazales ze masz slaby charakter bo dales sie wciagnac w gierki i wyprowadzic z rownowagi.