Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zerwanie, zdrada- nietypowa sprawa.

16 posts / 0 new
Ostatni
pj_berra
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2013-01-27
Punkty pomocy: 2
Zerwanie, zdrada- nietypowa sprawa.

Siema. Od dawna czytam ten portal, ale dopiero teraz założyłem konto, bo chce się zapytać o radę. Nigdzie nic nie znalazłem podobnego. Więc od początku, z dziewczyną byłem od jakichś 6 m-cy, znałem ją 5 lat i od jakichś 2-3 uważałem że to jest ta jedyna i że i tak kiedyś będziemy razem. Tak się stało. Ale jakieś dwa miesiące temu zaczęło się walić. Teraz jest koniec stycznia, a ostatnio się z nią widziałem na początku grudnia. W styczniu bardzo mało kontaku. Kilka razy mnie olała, jak mieliśmy się spotkać(wszystko było ustawione), nawet nie zadzwoniła, tłumacząc się że to nie była rozmowa na takie spotkanie w biegu, a jak już jakoś w necie ja sprowokowałem jakąś rozmowę to sama nie chciała zerwać. Także mało kontaktu, jakieś 3/4 próby skontaktowania to z mojej strony. Też nie wiem jak to wyrazić, ale wiem że to nie z obojętności tak nam kontakt się urwał. Jakieś drobnostki których już teraz nie pamiętam chyba. W każdym razie jakoś od połowy stycznia zacząłem się co jakiś czas spotykać z inną znajomą, aż w końcu zdradziłem tą moją z którą się nie widywałem. Kolejnego dnia po tym zaraz napisałem że zrywam z nią(napisałem, bo skoro się z nią nie widuję to wydawało się to sensowne). Ona w szoku. I teraz mi dalej na niej bardzo zależy i nie wiem czy warto to jakoś ratować, bo raz wyrzuty sumienia z mojej strony, dwa nie wiem czy ona mi znów zaufa. Piszecie że nigdy się nie wraca, że po zdradzie zawsze jest gorzej, ale ja mam dziwne wrażenie że jak jeszcze raz spróbujemy to może być lepiej niż było. I boję się że nie będzie mi dawało spokoju że ona mi nie będzie ufać. Co myślicie o tej sytuacji. Z góry dzięki i jak było coś podobnego to sorry, ja nie znalazłem.

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Heh, zjebało wam się po 5 miesiącach to nie ma czego "ratować" bo nawet na dobrą sprawę jeszcze nic się nie zaczęło.

Olej, odpuść, ochłoń i zrób sobie poważny rachunek sumienia.
Niby czytasz ten portal od dawana, targają Tobą emocje jak małym chłopcem.. Nie umówisz się z dziewczyną na konkretną rozmowę POWAŻNIE a nie jakieś piździu miździu, zrywasz przez neta, "zdradzasz" będąc z nią jeszcze czy inne gówna..

Czy tak się zachowuje facet? Czy chcesz aby Twoje życie właśnie tak wyglądało? Brak Ci podstaw, brak Ci dojrzałości emocjonalnej i pewnego "dystansu" do tego co się dzieje w okół Ciebie..

Sam sobie odpowiedz na to pytania, na tej stronie masz WSZYSTKO co jest Ci potrzebne w tej chwili - ale było też wcześniej a stronę znałeś..

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

pj_berra
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2013-01-27
Punkty pomocy: 2

Wiem że chujowo to wyszło, ale zerwałem w taki sposób, bo uznałem że skoro w ogóle się nie widujemy, to można to jakoś usprawiedliwić. A ta zdrada to też po tym jak się zdenerwowałem jak mnie moja dziewczyna olała, na pewno pod wpływem emocji. Ale jak Tobie na kimś zależy to moim zdaniem emocji nie da się wyeliminować. No i fakt że się nie widzieliśmy od prawie dwóch m-cy. Niby jesteś w związku z kimś kto mieszka obok Ciebie, ale taki czas go w ogóle nie widzisz, jakoś wyprostować ta osoba za bardzo też nic nie chce, ale też nie powie Ci że to koniec. Zwariować można.

Cristian'o Minetti
Portret użytkownika Cristian'o Minetti
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-11-15
Punkty pomocy: 819

Nomen, a po jakim czasie jest co "ratowac" ?

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

pj_berra
Widzisz, wiesz, że to chujowe a jednak tak zrobiłeś - usprawiedliwić tym, że się nie widujecie? Wątpię, ja bym poszedł zapukał do drzwi, powiedział najzwyczajniej w świecie, że to koniec i nie będziesz zabierał jej więcej czasu bo tak straszliwie zaganiana była, że nie znalazła dla Ciebie godziny przez X czasu.
Zdradziłeś bo się wkurwiłeś? Błagam.. i co za każdym razem gdy jakaś Cię wkurwi polecisz do innej?
"Ale jak Tobie na kimś zależy to moim zdaniem emocji nie da się wyeliminować" - Zgadzam się, ale po to masz swój rozumek aby z niego MĄDRZE korzystać - szczególnie, że jesteś na tej stronie, wiesz co wolno a czego nie wolno... jakiś światopogląd, normy sobie wyrabiasz..

Cristian'o
Aby ratować to musi być co, rajt?
Kolega 5 miesięcy w "związku", od 2 się nie widzą... więc o jakim związku tu mowa?

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

Pinokio
Portret użytkownika Pinokio
Nieobecny
Wiek: -
Miejscowość: -

Dołączył: 2013-01-06
Punkty pomocy: 149

"Chłopu trzeba dawać albo się nie dziwić"~Bracia Figo Fagot ;p Tak jak kolega napisał, po 5 miesiącach nie ma czego ratować tym bardziej, że od prawie 2 się nie widujecie. Dla mnie jak ktoś przez tak długi czas wymawia się od spotkania to nie jest wart uwagi, bo czasu chociaż chwilę przy chęciach zawsze się znajdzie Wink

pj_berra
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2013-01-27
Punkty pomocy: 2

"5 miesięcy w "związku", od 2 się nie widzą... więc o jakim związku tu mowa?"
Wiadomo, że nie przy okazji każdej kłótni, ale tutaj to trwało 2 m-ce i sam nie wiedziałem czy jeszcze jest mowa o jakimkolwiek związku. Wiadomo że po małej sprzeczce bym nie poleciał się pieprzyć z inną.
Nie wiem, pomyślę, możliwe że będę chciał wrócić, ale dam sobie czas. Też zobaczę jak to będzie wyglądało z jej strony, bo dopiero po tym co zaszło jakoś widziałem że jej zależy. No i też jak mi wybaczy.
Co do panowania nad swoimi emocjami, zgadzam się w 100%.

nomen
Portret użytkownika nomen
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 24
Miejscowość: PL

Dołączył: 2012-01-21
Punkty pomocy: 1655

Wybij sobie tę dupę z głowy, zajmij się sobą bo potrzebujesz tego ewidentnie Wink

“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”

Cristian'o Minetti
Portret użytkownika Cristian'o Minetti
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-11-15
Punkty pomocy: 819

ja bym olał tą co byleś z nia 5 miechów, a bym se pocipciał tą co przeleciałeś ;] Laughing out loud

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Czy on powie o zdradzie czy nie to pewnie żadna różnica. On był w związku z nią 5 miesiecy, ona z nim 3. Jak była niby z nim i na dwa miechy kontakty ucięła to nie uwierzę, że innego sobie nie znalazła. W takim przypadku będzie ją pierdolić czy zdradziłeś czy nie. Nie mówię, że dobrze zrobiłeś bzykając inną pannę ale ja bym się zastanowił co ona wtedy wyprawiała .

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Może pannie nie widział się ten związek, ale nie potrafiła powiedzieć Ci wprost, że to koniec licząc, że jak ograniczy kontakt praktycznie do zera, to sam dasz sobie spokój. Co w gruncie rzeczy zrobiłeś.

Olej ją i tyle, co to kurwa ma być - 5 m-cy "związku" z czego ostanie 2 zero kontaktu?!

Polemizowałbym czy ją zdradziłeś, czy to ona sama się w chuja zrobiła...
Przez 2 miechy próbowałeś się spotkać czy choćby nawiązać kontakt, a ona co? Gówno. W dupie miała Ciebie i Wasz związek.
Może i OFICJALNIE byliście parą, ale FAKTYCZNIE to było już po związku...

Ciekawe co podchodzi bardziej pod "zdradę"? To, że zaliczyłeś inną pannę po 2 miechach bezowocnych prób wyjaśnienia sytuacji, czy jej ściemnianie przez ten czas i unikanie Twojej osoby...

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

pj_berra
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Toruń

Dołączył: 2013-01-27
Punkty pomocy: 2

Też parę razy nie do końca zachowałem się fair przez te dwa m-ce(nie mówię o tej drugiej pannie). Ale co, trzeba ochłonąć, wnioski wyciągnąć i nie robić w przyszłości tych samych błędów.

Sangatsu
Portret użytkownika Sangatsu
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ???
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2010-06-12
Punkty pomocy: 1477

Skoro przez 2 miechy nie czuliście potrzeby spotkania i sam wszystko inicjujesz a na dodatek ja zdradziłeś naprawdę uważasz ze jest sens i będzie lepiej?Co takiego ,,magicznego" miałoby się stać ze nagle(pomijając to czy Ci wybaczy albo czy jej powiesz)ze będzie lepiej teraz niż wcześniej?Może będzie...ale na parę dni góra...

,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"