Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mały Książe i RÓŻA.

7 posts / 0 new
Ostatni
Łiczmaster
Portret użytkownika Łiczmaster
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Bdg

Dołączył: 2012-09-10
Punkty pomocy: 43
Mały Książe i RÓŻA.

Siemanko,
zdaje się, że poczułem na własnej skórze sztampowe hasło tego portalu "inne też mają".

Od początku.

Złapałem się na tym, że zaczynam budować dystans w związku. Stałem się nienaturalnie chłodny i jakby przestaje mi zależeć na dziewczynie. Ostatnio jeśli piszemy smsy* to wszystko kręci się wokół przeklętych studiów co już wychodzi mi bokiem. Już nie mam ochoty do niej dzwonić. Po prostu wiem w jakim kierunku się rozmowa potoczy. Z racji tego, że jest sesja natężenie powyższych wynosi 666 g/sms^2. Nie odzywam się parę dni, po czym przychodzi wiadomość(już nawet nie marzę, żeby zadzwoniła) "jak tam zaliczenia?" Dramatyzuję? Byc może, ale idzie w łeb dostać, bo wspominałem jej że ten temat mnie dobija. Ostatnio stwierdziła, że nie będzie proponować spotkań bo mam sesje i nie chce mi przeszkadzać w nauce. Mówiła mi jak to bardzo tęskni (tydzień się nie widzieliśmy) i podpuszczała mnie żebym zaproponował. Gdy to zrobiłem następnego dnia, odparła, że ma plany(wałek). NO ZGROZO!

Dlaczego?

Na wydziale, gdzie studiuje jest przewaga kobiet, nie powiem żeby mi to przeszkadzało. Często rozmawiamy w zestawieniu ja+2,3 dziewczyny i panuję taka atmosfera, że banan nie schodzi z twarzy. Uwielbiam to, bo czuję się jak zaklinacz węży Laughing out loud
Uśmieszki, kręcenie loków itd. Nie jestem mega przystojny, raczej naprawdę typowy przeciętniak...

Tak samo dziś spotkałem się ze swoją kumpelą.
Siedzimy sobie, pijemy piwko, fajne IOI z jej strony, parę komplementów(dosc specyficznych, ale to już taki typ:P),generalnie luźna rozmowa na luzie. Diabeł mnie chyba podkusił żeby rzucić autorską rutyną, że tak powiem Wink sam nie wiedziałem co się dzieje, bo plotłem straszne bzdury, a dziewczyna z każdym kolejnym zdaniem była coraz bardziej ...nakręcona?

Przejdźmy do meritum. Panowie jak to jest, że "przypadkowe" kobitki potrafią mnie docenić, otrzymuje od nich świetny feedback, gdy kobieta z którą jestem zdaje się niedostrzegań tego co inne. Czy się jej znudziłem, za bardzo wystawiłem? No nie wiem... Cholerna gorycz przeze mnie przemawia w tym momencie**

* Wcześniej pisaliśmy dość regularnie smsy. Wie o tym,ze ich nie lubię, a pisze dalej. Efekt jest taki, że nie odpisuje jej parę dni, potem się przełamuję, żeby nie wyjść na to, że ją olewam. BŁĘDNE KOŁO.

**Poczułem "smak innych" i się chyba lekko zachłysnąłem.

Łiczmaster
Portret użytkownika Łiczmaster
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Bdg

Dołączył: 2012-09-10
Punkty pomocy: 43

Doskonale wiem czego chcę i konsekwentnie do tego dążę. Boli mnie to, że w oczach innych kobiet staję się/jestem atrakcyjny, polepszyły mi się kontakty(zasługa tej strony i pracy nad sobą, beż żadnej magicznej różdżki). Jeśli zachowuje się jak rozkapryszony bachor to proszę o wstrząs,bo pogubiłem się w tym i wolę dostać kopa na ryj, żeby się opamiętać.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

"Panowie jak to jest, że "przypadkowe" kobitki potrafią mnie docenić, otrzymuje od nich świetny feedback, gdy kobieta z którą jestem zdaje się niedostrzegań tego co inne"

Jak to jest? Fatalnie. I wiesz co? Nie ma na to rozwiązania. A nawet jeżeli jest, daruj sobie szukanie. Dziewczyny się do Ciebie pchają drzwiami i oknami, a Ty ślęczysz nad trudnym przypadkiem swojej własnej, niedowidzącej i niedosłyszącej dziewczyny? Człowieku, po co Ci to? Jeśli ktoś Cię nie docenia, nie widzi w Tobie pozytywów, nie zauważa czegoś szczególnego... to weź to olej!
Poza tym wyraźnie ciągnie Cię do innych dziewczyn, tu nawet nie ma o czym dyskutować.
Chyba że... wyolbrzymiasz. Ale czy ma sens związek z dziewczyną, która Cię drażni? Jakkolwiek wspaniała by rzeczywiście (wbrew Twojej wyobraźni) nie była? Nie bardzo.

"Cholerna gorycz przeze mnie przemawia w tym momencie**
**Poczułem "smak innych" i się chyba lekko zachłysnąłem"

Czym innym jest się zachłysnąć kobietami wokół, a czym innym być z kimś, kto Cię nie docenia. To jest naprawdę co innego, choć rodzi tożsame skutki.

"Jeśli zachowuje się jak rozkapryszony bachor to proszę o wstrząs,bo pogubiłem się w tym i wolę dostać kopa na ryj, żeby się opamiętać"

No chyba żartujesz. Każdy dzień, tydzień i miesiąc spędzony w związku, w którym nie jesteś najważniejszym, najbardziej oczekiwanym i podziwianym mężczyzną swojej kobiety Cię dołuje.
Jak Ci ktoś sto razy powtórzy, że jesteś daremny i nie zasługujesz na szacunek, to zgadnij: to Cię rozwinie, doda Ci skrzydeł, sprawi, że będziesz latał "Trzydzieści centymetrów ponad chodnikami" jak Fisz? Czy to Cię uszczęśliwi? Czy to Ci pozwoli pomyśleć: "ale mam dobrą kobietę, naprawdę żadna inna tylko ta"? No chyba nie.

Tak już jest, że nie doceniamy rzeczy i ludzi, których mamy przy sobie na co dzień

Tak. Bardzo mądrze napisane, diesel. Choć... wiesz, co mnie zaskakuje? To, że ja doceniam. I to, że znam wielu ludzi, którzy doceniają. Nie wiem, czy to uniwersalna zasada, ale mój wniosek jest jeden: nie doceniają albo głupcy, albo niedoświadczeni.

Czasem po prostu wystarczy spokojnie usiąść i zastanowić się, czego oczekuje się od życia. To naprawdę cudowne uczucie żyć w świadomości, kiedy wiesz do czego zmierzasz i kontrolujesz okoliczności, nie oczekując zbyt wiele od przypadków...

Pięknie napisane, diesel. Mamy dwie różne perspektywy spojrzenia na tę samą sytuację, mimo to z każdym Twoim stwierdzeniem się zgadzam. Dobrze, że zabrałeś głos Smile

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

A ja powiem inaczej, to że niunie cie adorują i flirtują czy zagadują, to ich naturalne odruchy, każda kobieta uwielbia sie w ten sposób dowartościowywać, potwierdzać swoją atrakcyjność nawet w oczach "przeciętniaka"
Inna sprawa to podryw czy związek, logicznie patrząc to że flirtują nie oznacza wcale że jesteś w ich typie i ciebie by chciały.
Nie oznacza że w związku z nimi byłoby super zajebiście ...
O tym trzeba pamiętać, jeżeli masz teraz fajną dziewczynę to chyba nie ma sensu szukać na siłę czego innego, sam musisz wiedzieć jaką masz sytuację i czy jesteś szczęśliwy.

they hate us cause they ain't us

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Z tego co napisałeś, to dziewczyna Cie po trochu nudzi, po trochu irytuje.

Może weź kartkę, podziel na 2 kolumny "ZA" i "PRZECIW" i zrób zestawienie, co jest dobre w Twoim związku, a co Ci nie pasuje. To samo dla Twojej niuni. I przemyśl, czy chcesz to ciągnąć i naprawiać, czy pora ruszyć osobnymi ścieżkami.
Może to po prostu nie TO...

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

Łiczmaster
Portret użytkownika Łiczmaster
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Bdg

Dołączył: 2012-09-10
Punkty pomocy: 43

Dzięki wszystkim, którzy się wypowiedzieli w szczególności dieselowi78.

Przemyślałem temat, widziałem się z piękną i wysnułem odpowiednie wnioski.

Przede wszystkim nieuzasadniony pretensjonalnym z mojej strony, tyle w tym buractwa, że dałoby się ugotować barszczu na święta dla całej Polszy.

Wczorajsze spotkanie(zmotywowane tym wątkiem). Akcje typu walimy aniołka w śniegu czy karmienie kaczuszek Wink Niby pierdoły i dziecinada, ale czułem, że u mojego boku jest ODPOWIEDNIA osoba.

Poszliśmy do knajpki i rozmawialiśmy przy świetle świeczki(ah te jej oczy, magia!)Prawdziwe oznaki zainteresowania(nie wiem czy można tak to określić w LTR? pieprzyc:))Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak mi głupio było.
Eureka! Łiczmaster Ty głupi gupku! przez swoje przyzwyczajenie i próżne dupsko mogłeś stracić kobietę, którą KOCHASZ.

Parę postów wyżej pisałem, że kobieta nie docenia. Kretyn.com, panowie, kretyn.com.
To ja w tym wszystkim się pogubiłem i nie dostrzegałem tego, niczym rozpieszczony dzieciak.
Miałem problem z tym, że dziewczyna martwi się o moje studia? Z tym, że się TROSZCZY? Dałem ją w odstawkę, bo się przyzwyczaiłem, bo rekin poczuł zapach krwi. Chyba chciałem być taki fafarafa, co każda na jego widok będzie miała mokro Tongue

Na stronie kiedyś czytałem, że prawdziwy dżentelmen codziennie uwodzi swoją kobietę-ja zapomniałem.
Czytałem również temat, w którym kolesie użalali się, że kobieta jest "na każde ich zawołanie". Jest różnica w tym, że laska się pucuje, bo chce się przypodobać, zagar biologiczne bije, a w tym, że jej zależy.
Chłodnik. Czasem poszedł od tak, żeby podsycić ciekawość kobiety, ale to nie jest dobre w LTR, przynajmniej nie w moim. Mam nauczkę.

Dzięki, powstrzymaliście mnie od popełnienia wielkiej głupoty, której pewnie bym żałował dłuuugi czas.