Witam
jak rozgerac sprawe ...
znam sie z targetem dlugo. i mam trudne podescjie ... bo niby jestem w friend zone ... ostatnio target byl u mnie wypilismy 3-4 piwka .. pozwalla sie dotykac. powalilem ja na lozko .. calowalem po szyji itp nawet reka gdzies tam polazla ... ale pocalowac sie nie dala .. odsuwala twarz .. ale clay czas miala usmiech na twarzy ... teraz dowiaduje sie ze zaczyna z nowym typem jakims krecic na fb i sie umawiac itp ... hmm ja juz jestem dla niej wyczuwalny i mnie zna no wkoncu 3 lata ... jak teraz odbic by przestala myslec o nowych znajomosciach tylko hm o mnie ?? skreca mnie wiadomo jak sie takich rzeczy dowiaduje ... relacje mamy dziwna bo raz sie calujemy raz nie raz tlyko przytulenia raz sie lizemy raz lezymy razme w lozku i sie zabawiamy raz totalny chlodnik takie kuzwa dziwne ... jak mialme dziewczyne to latala za mna jak ta lala ale i tak potem odegrala cfaniare ze niby nie ... mogę zagrać zazdrościa. ja aaaa eh masakra z tymi babami
strzela mnie jak ona mowi o jakis typach i ona to widzi ... ale zauwarzylem tez ze ja ja strzelam o jakis babkach to ja rozwala ... tylko niestety mnie bardziej.
Wyyluzuj:P
Zakochalas sie a to zle, rob dalej co robisz spotykaj sie z nią powalaj na łożko i czekaj na rozwój sytuacji;P
"Strach" to tylko rzeczownik
no z tym nie problem jak jestesmy sami, zeby ja pomacac itp ( no czasem cos tam strzeli, przestan bo ci strzele ... nigdy nie strzelila
). no jestem zakochany od 3 lat ( mimo tego ze pare lasek mialem, pare przeruchalem itp to ona byla incentro a jak sie dowiadywala to byla "zła" ale jak co do czego to ona nie ... ) wiem to błąd. to jest skompikowane bo nawet jak postanowie sie do niej nie odzywac zrobic jakis chlodnie sie nie odzywac itp ... to jej przyjaciolka sie do mnie odezwie zarazem w sumie tez moja ( taki tam trojkacik ) wiec pole manewru mam w czarnej dupie. ew zostaje mi miec obie wyjebane i "udawac" ze nie mam dla nich czasu i ze mam inne zajecia. . .. eh ale mnei to zzera .. a jescze do tego mam nerwice ( i inne rzeczy z tym zwiazane, kto to mial to wie ) i nie moge sie denerwowac. a jak juz mi cos jest to zamulony siedze w towarzystwie ( chociazby z bolu itp ) ... człowiek stres niestety, szukam leku 
dywersyfikacja lekiem na wszystko...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
no jest taki jeden zasadniczy problem by ja olewac. oboje mamy prace przy komputerze, oboje w pracy sobie siedizmy na facebooku, ja moge dam do niej nei zagadywac w dzien, no ale jak ona juz napisze i ja to odczytam ( wyswietli sie jej kiedy odczytalem ) no to juz musze dalej z nia jakoś rozmawiać. przez co no tematy sie wiadomo wykanczaja kiedys jak sie w dzien w dzien gada ( choc i tak jak na 3 lata stwierdzam ze duzo gadamy caly czas, chodz z innimi wiecej sie rozpisuje
) no niestety mam dostep do jej fb ... kusi strasznie ale sam się przez to zatracam
w myśl "im mniej wiesz tym lepiej spisz", no a wiadomo mnei skreca ze ktos mi sprzed nosa wyciagnie jakimis bajerami zaciekawi ja itp. relax .. eh wlasnie pije melise 
Coś mi tu wali mega ramą, człowieku musisz mnieć tego Fb odpalonego ? Daj jej mega chłodnik, jak jej zależy tak jak mówisz to się spyta Cb co i jak, a ty wtedy z grubej rury, musimy się spotkać. Porozmawiasz z nią i będziesz miał sytuację klarowną.
Nie jestem expertem, pisze to co ja bym zrobił
Porozmawiać? no, ale chyba nie sugerujesz tym żeby porozmawiać z nią na zasadzie „o nas” .. to raczej byłoby wbrew opisą z tej strony. Raczej chyba spotkać się z nią po tym czasie jak nigdy nic stosować kino gdzieś ja zabrać itp. Takie mind fuck jej zrobić. Teraz ona ma egzaminy wiec się wieczorami uczy jutro chce iść do pubu takiego bo tam jej „love” będzie i jak to sama opisała pójdzie napije się odpindoli się i zostanie tam do 2 potem pt,sob,nd egzaminy, potem pewnie w tyg bedzie sie chciała spotkać z tymi nowymi flirciarzami… tak na przekor mówiąc tym mi to robi. moge spróbować nie odzywać sie do PN np, zablokować je na fb ale w ogóle z niego nie korzystać ( ale wtedy sie zanudze w robocie
)
ojojoj... zanudzisz się... no to jeszcze zadbaj, żeby jej się nie nudziło.... Zapytaj, czy jej czegos nie potrzeba kupic na to spotkanie.... albo ją podwieź...
Staaaaaaary!!!! Czy Ty widzisz, co piszesz? Niby chcesz zmienić relację, a jednak robisz to, co dotychczas... Ogarnij się trochę, bo już mam nudności...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
no coś w tym jest..
Weź się za inną albo się już teraz wykastruj.
no jo
, myśle tylko jak to zgiać ... czy tekst typu "sorry, jak myslisz ze beda za toba latał a ty bedziesz sie spotykałą z innymi, to sie mylisz, i ja podziekuje za taka relacje, pa :)" bedzie odpowiedni ? czy poprostu jebs i nic sie nie odzywać ?
A po co masz jej to mówić? faceci za dużo rzeczy werbalizują i sami sobie strzelają w kolano.
Weź ogarnij jakieś inne panienki i tyle...jedyne wyjście
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Może normalnie z nią pogadaj i się określicie czego od siebie oczekujecie, bo jak macie taką relację że się całujecie, a jesteście tylko kumplami. Myślę, że relacja powinna być określona w sposób jasny, ale też nie za jasny. Np czy chcecie razem ze sobą dokądś razem zmierzać, albo całujecie się itp tylko tak dla rozrywki żeby się zaspokoić.
do calowania dochodzi ostatnio rzadziej. raczej tylko by ew zaspokoic jej chcice ... bo czasami nawet buziaka w usta od niej dostac nie moge ... mam jej juz dosyc
koniec strzelania sobie bazooka w kolano heh, proboje ogarnac inne towarzystwo.