Witam,
Pewnie zostanę zbesztany przez większość, ale zazwyczaj to ludzi motywuje.
Od kilku miesięcy staram się pracować nad sobą, czytałem wiele poradników, łącznie z artykułami z tego portalu. Nie pamiętam od kiedy mam problem z rozmową i przebywaniem w pobliżu dziewczyny, zwłaszcza ładnej. Odkąd zacząłem pracować nad sobą nie mam problemu przebywać obok jakiej kolwiek osoby płci przeciwnej, nie mam problemu z rozmową z większością dziewczyn na uczelni (ta mniejszość to po prostu osoby które nie są warte niczyjej uwagi), mam jeszcze taki wewnętrzny strach przed reakcją przypadkowej dziewczyny na ulicy, w autobusie, ale pracuję nad tym. Wydaje mi się, że moim głównym problemem nie jest samo podejście do dziewczyny czy nawet zdobycie jakiegoś kontaktu, ale przejście do spotkania/randki, tak jakby strach przed tym jak zareaguje moje otoczenie, które już od dawna twierdzi, że muszę wkońcu przyprowadzić dziewczynę do domu. Ciężko mi to zwalczyć i mam nadzieję, że wreszcie się uda.
W zakładzie, w którym zaopatruję swoją firmę na warsztacie pracuje starszy pan, z którym zawsze się postoi i pogada, bo ma bardzo dobre podejście do życia i mówi do rzeczy. Pewnego dnia w dziale sprzedaży tego zakładu pojawiła się sprzedawczyni w okolicach mojego wieku i jak się później dowiedziałem jest to córka znajomego pana z warsztatu. Zainteresowała mnie od razu, bo już ją parę razy na mieście widziałem i wpadła mi w oko. Ale w tym zakładzie bywa tak, że nie przyjeżdżam tam osobiście jakoś regularnie, tylko zdarza się że potrafię tam być kilka razy w tygodniu, a zdarza się, że nie ma mnie tam przez 2 miesiące, bo głównie są tam moi pracownicy.
Aktualnie jestem z panią sprzedawczynią na etapie cześć-cześć i czasem się nawet miło porozmawia. Jak jest sama w biurze to rozmowa nawet się klei, dowiedziałem się, że studiuje zaocznie tak jak ja, zawsze miła i uśmiechnięta. Jak jest ktoś oprócz niej w biurze albo mam dużo na głowie to wydanie rachunku raczej w ciszy.. Zauważyłem, że jak rozmawiam z jej ojcem, a ona przekręci się gdzieś obok to zatrzymuje się w dalszej odległości albo zwalnia krok i patrzy i słucha z małym uśmieszkiem jak rozmiawiamy, a kiedy kończymy to idzie dalej w swoją stronę. Tak na prawdę to aktualnie wiem o niej więcej od jej ojca niż od niej, ale tak się złożyło, że z nim sobie lubię pogadać.
Chciałbym, żeby rozmowa z jego córką mi się tak kleiły i żeby doprowadziły to etapu spotkania poza pracą, ale nadal mam obawy takie jak opisałem wyżej no i dochodzi trochę strach zabraknięcia tematu, ponieważ aktualnie nie robię nic poza pracą i szkołą, więc o tym potrafiłbym godzinami, a o innych rzeczach może mi braknąć języka.. Staram się wykorzystać każdą okazję na rozmowę z nią, ale muszę jakoś zwalczyć problemy ze swoją osobą.
Pozdrawiam
Musisz zmienić wszystko co do tej pory robiłeś, bo inaczej nic nowego nie osiągniesz. Przestań z nią gadać, łasić się do niej, musisz być lepszy od niej. Ona ma chceć z Tobą pogadać, z jej starszym jak najbardziej masz rozmawiać. Ty jak tam wchodzisz to też musisz być uśmiechnięty, wyprostowany, pewny siebie jak być dopiero co wygrał w totka. Olewaj ją, bądź miły ale zachowuj się jakby była stara i brzydka, a w domu czekała na Ciebie miss polonia.
O ile już nie wpadłeś w ramę znajomego, orbitera (chyba tak to się w pua nazywa) czyli kolesia który krąży dookoła laski jak pies w koło jeża, to ona zacznie na Ciebie zwracać uwagę i sama zacznie zagadywać, rolę się odwrócą i wtedy uderz z grubej rury, tak by z wrażenia jej majtki spadły,
ale to nie wcześniej jak za tydzień- dwa bycia takim super kolesiem i zanim nie zacznie inaczej Cię traktować. Od dzisiaj zacznij, a ten czas przeznacz na czytanie tej strony. A i jeszcze jedno ważne: znajdź inny target, inną dziewczynę która Ci się podoba.
ale to nie wcześniej jak za tydzień- dwa bycia takim super kolesiem i zanim nie
Chyba ten czas to trochę krótki, bo ja tydzień albo dłużej potrafię nie być przy dziale sprzedaży. Ale zrozumiałem o co chodzi i zastosuję się do tego, bo to nie jest trudne zwłaszcza, że zawsze mogę iść do kasy obok
Ty jak tam wchodzisz to też musisz być uśmiechnięty, wyprostowany, pewny siebie jak być dopiero co wygrał w totka.
Jak tylko głowa nie zaprzątnięta milionem spraw to zawsze
jak dla mnie easy o ile nikogo aktualnie nie ma. social masz zbudowany, gadasz z jej starszym, jesteś szefem jakiejś firmy a ona zwykłą sprzedawczynią. zapytaj w końcu prosto z mostu czy się gdzieś z tobą nie wybierze wieczorem i tyle
Zgadzam się, akcja jest prosta, kiedy dziewczyna jest sama, ale dla kogoś kto nie jest cipą.. mam nadzieję, że uda mi się przemóc zanim zrobi to ktoś inny.
Zwróciłem uwagę, że dogadywanie się z jej ojcem jest jakimś plusem dla mnie, ale nie pomyślałem, że bycie szefem w firmie jest jakimś dużym plusem w oczach dziewczyny, która jest sprzedawczynią.
nie chcę zakładać nowego tematu więc ciągnę dalej.
Byłem kilka dni temu w tym sklepie razem z dwoma pracownikami, oni wybierali na regałach co tam potrzebowali, a ja coś dopytać o dostępność towaru itd, ale że z obsługi był tylko mój target to chciałem od razu coś zagadać.
Popytałem o biznesowe sprawy, bo to najważniejsze wtedy było, żeby nie zapomnieć, po czym czekając na pracowników, próbowałem coś zakręcić rozmową. Na początek coś krótko i żartobliwie skomentowałem jej notatki na ręce na co otrzymałem krótki uśmiech i tyle, następnie co chciałem jakoś zacząć rozmowę to nie była chętna, a po kilku próbach towar, fakturka i do widzenia.
może po prostu się jej nie podobasz, jakie to proste
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki