Hej, po chwili zastanowienia wiem, że do szczęścia brakuje mi jeszcze większej pewności siebie. Nie mam oporów do podchodzenia do kobiet, rozmowy z nimi, ale zdarza się że przestaje czuć się komfortowo w danej sytuacji.
Znacie jakieś artykuły, książki jak wyzbyć się strachu przed opinią, mieć niezłomny charakter i naprawdę wyjebane na innych.
Musisz stale poszerzać swoją strefę komfortu nie tylko jeśli chodzi o kobiety. Rób to czego się boisz i zauważ że nie taki diabeł straszny. Co do pewności siebie słyszałem o takim programie jak "Demonic Confidence" Nie testowałem go na sobie, ale pewnie coś daje. Wygoogluj sobie takie frazy jak; "poszerzanie strefy komfortu" "demonic confidence" Pozdro !
W dzisiejszych czasach bycie prawdziwym mężczyzną to sztuka, którą pragnę zgłębiać.
Stary może problem nie tkwi w tobie a właśnie w otoczeniu LUB chcesz za dużo na raz. Jeżeli widzisz dziewczynę pierwszy raz to oczywiste jest, że nie będziesz miał z nią wielu tematów do rozmowy. Jasne, można do kogoś podejść pogadać chwilę, zapoznać się ale ja nigdy nie prowadzę dialogu dłużej niż pół godziny a i to zdarza mi się jedynie wtedy kiedy laska naprawdę podpasuje mi poziomem i chęcią do gadki.
Jeżeli natomiast słyszę przekleństwo w co drugim słowie to sam tracę zainteresowanie. Jeżeli tematem rozmowy staje się coś co mnie kompletnie nie interesuje również się z taką osobą szybko pożegnam.
„Chcesz wiedzieć, co naprawdę myśli kobieta, to patrz na nią uważnie, ale nie słuchaj tego, co mówi.” – Oscar Wilde
Dużo myśl nad sobą. Wyobrażaj sobie siebie w jakichś niekomfortowych sytuacjach i zastanów się co byś w nich zrobił (to bardzo pomaga, czujesz się wtedy bardziej pewny, wiesz co robić i masz dodatkowe 'karty').
http://www.podrywaj.org/forum/ks... + zacznij ryzykować
Sęk w tym żeby jak najczęściej obcować z tymi w których sobie gorzej radzimy, wtedy nabieramy pewności siebie i te sytuacje są już dla nas "rutyną" w której bez problemu się odnajdujemy i działamy.
Żadne książki- praktyka.
Lead the way!
Atakował ją młodzieniec,
A bronił jej rumieniec.