Taka mini-historia do skomentowania.
Poniedzaek spotkanie, umowieni bylismy na 21, sonczylismy po 1. Bylo bardzo pozytywnie, duzo kontaktu, bez seksu na koniec. Czesto trzymala za reke itp.
wtorek wyslalem smsa, ze spotkanie bylo bardzo mile. Ona odpisala to samo.
Sroda napisalem do niej co slychac, nie odpisala. Wieczorem napisalem, ze wpadne po nia i pojedziemy pozwiedzac maisto wieczorem, nie odpisala.
Po 2h od 2 sms napsialem do niej "czy cos sie stalo, ze nie odpisujesz czy po prostu chesz rzebym sie odpierniczyl? Nie lubie milczenia i tych gierek dlatego pisz otwarcie bo nie lubie byc nachalny" - milczenie.
Teraz wychodzi, ze musze popierdolic ta historie.
Jakies wnioski? ewentualnie pomysly na rozegranie tego dalej? ( co mi przychodzi to w nastepnym tygodniu zadzwonic z spotkaniem lub milczec, moze sie odezwie)
W miedzyczasie ustawilem sie z 2 innymi pannami co by za duzo nie myslec.
1. "wtorek wyslalem smsa, ze spotkanie bylo bardzo mile" - niepotrzebnie to napisales
2. "czy cos sie stalo, ze nie odpisujesz czy po prostu chesz rzebym sie odpierniczyl? Nie lubie milczenia i tych gierek dlatego pisz otwarcie bo nie lubie byc nachalny" - dziewczyna nie odpisala raptem na 1 smsa a Ty jej wmawiasz, ze ona chce zebys sie odpierniczyl? Needy! Piszac, ze nie lubisz byc nachalny, wlasnie stales sie nachalny, ten sms byl calkowicie zbedny
Zadzwon w przyszlym tygodniu jak gdyby nigdy nic i umow sie. Nie wspominaj nic o tym, ze sie nie odzywala nie rob jej wyrzutow.
Jak jej takiego sms wysmarowales, to mogła ja liczba błędów odepchnac, ile masz lat? Pozatym spotkanie było czyli poświęciła Ci jej czas. Nie przejmuj się działaj dalej.
Nie jestem expertem, pisze to co ja bym zrobił
Zero inicjatywy do nauki.. coś nie wychodzi i już na forum biegniesz. Poczytaj artykuły, lekcje to się dowiesz co zjebałeś. Jesteś na stronie już ponad dwa lata wiec zabierz się do czytania w końcu. Masz 28 lat a zachowujesz jak jakiś 16 letni szczun.
ż pewnością chce <>RZ>ebyś się odpierniczył.
Jebie od Ciebie desperacją, brakiem podstaw - i nie mam tu na myśli ortografii.
Bajdełej, jak chcesz się gdzieś umówić to DZWONISZ a nie PISZESZ.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Po pierwsze, zamiast sms, telefon.
Jak nie odpisała po twoich 3 sms to wniosek nasuwa się sam
they hate us cause they ain't us
Problem w tym, ze zasady z "lewej strony znam" i jak mi nie zalezy to dzialam tak jak "ksiazka pisze". Problem w tym, jak sie zajawie, nie umiem tego kontrolowac i pierdnicze wszytko jak leci. I takim sposobem biega za mna pare lasek ktorych nie chce a jak juz sie pojawi budzaca moja ciekawosc to dzialam jak amator.
Ja się tak zastanawiam co jest nie tak z ludzmi na tym forum...
Wiedza ze cos robia nie tak i nic z tym nie robia...zadaja tylko glupie pytania...
gdzie sie podziało samodzielne myslenie?
Stary zadzwon za 4 dni na spokojnie(do tej pory powina sie jakos odezwac ale jesli tego nie zrobi też zadzwon)...olej sms(milion razy było tu na stronie pisane sms nie sa od zapraszania i pierdolenia, nimi można co najwyżej rozgrzac kobietę przed spotkaniem albo podac info ze sie spoznisz)...jesli potrafisz jak twierdzisz działac jak "ksiazka pisze" to zacznij tak działac...
Co w tym trudnego?
Krótko i zwięźle. Oszczaj ten temat i tą laske, umów sie z pozostałymi dwoma + rady kolegów wyżej + lewa strona do skutku + ogarnij sie troche i bedzie git, bo z tego co widze, nie analizujesz błędów jak narazie.
Pozdro
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
No to właśnie ta strona ma na celu oduczenia takich zachowań.
Wbrew logice jest zachowanie jakie opisałeś wyżej drogi AlexLiu ! Jeżeli widzisz że coś skutkuje, to po niego grzyba robisz inaczej?! To są emocje które prawdziwy mężczyzna potrafi trzymać na wodzy. Tego uczy poniekąd ta strona więc korzystaj z tej wiedzy i się tego ucz.
Co do tematu pytania:
Jeżeli olała Twoje SMS* to daj sobie spokój narazie, odezwij się (dzwoniąc) za tydzień, półtora i zacznij od początku bogaty w wnioski których nabędziesz po czytaniu naszych uwag do Twojego postępowania.
Napisałeś SMS tego samego dnia do niej* czego oczywiście nie powinieneś robić.
" napisalem do niej co slychac"* dobiłeś mnie tym
Podstawowy błąd! Zastanów się jak Cię kobieta odbiera jak piszesz takie sms-y.
1*- SMS-ków się nie pisze głównie, o tak o dla kontaktu z kobietą. Jeżeli chcesz porozmawiać to dzwonisz. Co mnie tu razi jeszcze to to ze umówiłeś się z nią(próbowałeś) przez tego jebanego sms-a. Wiesz dlaczego to źle? wyłapałeś na swoim przykładzie? Chodzi o to ze nie czujesz emocji jak podczas rozmowy, a przede wszystkim o to ze może olac tą wiadomość, a później się zgrywać, mówić że nie widziała, albo jeszcze coś innego. Rozmowa>SMS
2*- Nigdy(!) nie pisz tego samego dnia do kobiety... Wychodzisz na desperata nie mającego własnego życia który tylko czeka na wiadomość od swojej wybranki. Ba! nawet jak piszesz przez jakieś komunikatory to opisuj dłużej niż ona Tobie, dlaczego? Otóż dlatego ze ona będzie myślała o Tobie podczas tego czekania na Twoją wiadomość!
3*- Tu jest śmieszna sprawa! Przypomnijmy sobie czasy podstawówki... Pamiętasz jak zagadywało się do dziewczyn na gg, albo czymś podobnym? zawsze ten sam BABSKI (ze tak pozwolę sobie użyć takiego terminu) tekst "co słychać?" Jesteś wtedy odbierany jako takie dziecko z podstawówki
Trzymaj się
Dostalem sms z przeprosinami, ze milczala ale nie miala dostepu do telefonu i co u mnie slychac.
Nie odpisuje na to.
Jak zwykle okazalem sie niecpierpliwy ale co innego mnie w tym wkurwia.
Smierdzi jej wytlumaczenie sciema a przeciez nie bede jej wyrzutow na start robil. ALe mam uraz do krecacych i oszukujacych lasek i odrazu mi sie blokady na nia wlaczaja jak to widze. Moj umysl juz dopowiada.
Stary, zluzuj szele! Gdybym był dziewczyną to bym cię całkowicie wyśmiał, a potem zwrócił ostatni posiłek. SMS z pytającymi pretensjami czy coś się stało bo pozwoliła sobie na taką ekstrawagancję gdy nie odzywała się 2h i późniejsze wywoływanie w niej stanu poczucia winy w efekcie czego dziewczyna musi tracić swój czas aby napisac do ciebie "przeprosiny" jest zachowaniem totalnej pizdy, która teraz na domiar swojej domniemanej męskości informuje owe forum, że na wysłane przeprosiny - nie odpisze! WOW!!
Mam nadzieję, że cie oleje bo ze stanem psychicznym nastolatki z gimnazjum lepiej nie mieć kobiety.
No offence.
Serio chłopaku, musisz się ogarnąć, przestać wypisywać głupoty i brać odpowiedzialność za swoje czyny, a najważniejsze MYŚLEĆ... Wszystko co robisz ciągnie za sobą konsekwencje, musisz bardziej analizować to co robisz. Jaki może być skutek tego co piszesz lub mówisz? Nie udawaj kogoś kim nie jesteś wypisując takie brednie: "Nie odpisuje na to". Przestań się bawić jak dziewczynka, nie pokazuj jaki jesteś "twardy", tylko taki bądź! Jeśli masz wyjebane to miej wyjebane, jeśli już nie odpiszesz to za godzinę nie napisz do niej 10 esemesów z przeprosinami tylko zrób to co postanowiłeś okej?
"Miłość to triumf wyobraźni nad inteligencją"