Spotykam się z rok starszą dziewczyna od 2 miesiecy. Ogolnie wszystko przebiegalo podrecznikowo, jednak ostatnio mam pewne watpliwosci. Niestety ostatnio wkradla sie u nas proporcja 70% ja, 30% ona. Mimo tego, ze kochalismy sie juz i spedzilismy wiele fajnych chwil, nie widze z jej strony wiekszego zaangazowania. Jestem przyzwyczajony, ze gdy wrazliwa i delikatna kobieta (a wlasnie taka jest) idzie do lozka z facetem, to automatycznie traci dla niego glowe i sama probuje zwiekszac czestotliwosc spotkan. W naszym przypadku widzimy sie 2-3 razy w tygodniu mimo tego, ze mieszkamy blisko siebie.To ja zazwyczaj pisze pierwszy milego smsa (ona od razu odpowiada) lub rzucam pomysl spotkania (w 90% sie zgadza). Dodam jeszcze jeden szczegol, poznalem ja na jednym z portali randkowych, na ktory ona nadal zaglada. Dodam jeszcze, ze ma bardzo dobrze platna prace (ja srednia), ale to juz temat na inna dyskusje.
Co o tym wszystkim sadzicie, czy ona traktuje mnie powaznie, czy ciagle szuka tego "wymarzonego" a ja jestem tylko umilaczem wolnych chwil? Moze za bardzo sie nakrecilem, ale nie daje mi to ostatnio spokoju. Z gory dziekuje za podpowiedzi lub krytyke.
Tutaj nikt Ci nie da recepty na nią, to Ty ją znasz nie my. Pisało na stronie kiedyś, żeby nie dawać z siebie więcej niż ona. Daj się jej teraz wykazać, przestań pisać pierwszy "miłe esemeski", skończ pierwszy non stop proponować spotkania. Zobaczysz wtedy na czym stoisz i czy warto angażować się.
Co do tego portalu to niech zagląda,bo co zabronisz jej? będzie chciała to i tak wjedzie, tam przeważnie siedzą placki i sypią tekstami typu "hej co u ciebie? co porabiasz? może się umówimy"...
Dziewczyny z portali randkowych mają ten problem, że nauczone są że faceci są ułożeni po 8 na stronę z 5 fajnymi fotkami każdy i starczy wejść i wybrać kilku, wrzucić do koszyka i po chwili dostawca jest pod drzwiami

Myślę, że to o wiele większy problem niż to, że ona więcej zarabia (przynajmniej w tym momencie) Jeśli chcesz ją zatrzymać, to dostarczaj jej więcej emocji. Nia dawaj jej fajnych rozmów, bo to może jej dać przez sieć każdy inny facet z portalu, daj jej nieprawdopodobnie dobry sex, wyścigi gocartów, zjazdy na sankach ze stoków o nachyleniu 45 stopni. Wydaje mi się że to nie jest kwestia tego, że musisz wywalać innych facetów z jej łóżka, musisz po prostu wywalić internet z jej głowy
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
wunderwafe trafiles w dziesiatke. dokladnie dalem jej to wszystko o czym napisales (kazda rzecz, ktora wymieniles) a ona nadal tak sie zachowuje. mysle ze musze po prostu zaczac ja zlewac. zawsze wychodzilem na tym dobrze a jak sie angazowalem byla kiszka.
Proś, a nie dają bierz sam...
Jeśli naprawdę dostała to wszystko w wystarczających ilościach to może nie ma się co martwić?
Zwróć uwagę na coś innego: Jak będziesz chodził spanikowany i podkurwiony że coś się dzieje to ona to zauważy, i dalej pójdzie już jako samospełniająca się przepowiednia: coś się wydarzy..
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Podsumowując, najlepiej nie nakrecac sie na wyrost i wyrownac proporcję 50-50%? Przystopowac tez z milymi smsami na dzien dobry i dobranoc i czekac az sama napisze?
PS.Dzieki wam panowie za odpowiedz.
Proś, a nie dają bierz sam...
Powiedział bym że 70%-30% dla Ciebie, inaczej zaczniesz tracić na zainteresowaniu, zwłaszcza że to początek. 50/50 to już jak będziesz w związku, ale to trudno utrzymać. Ważne żebyś Ty się z tym dobrze czół, za dużo myślenia o kobiecie szkodzi!
Sms-ów bym nie pisał! Jeśli coś ważnego to dzwonisz lub ona dzwoni. Inaczej pokemon.
Jak widzisz że coś nie tak i tracisz, odsuń się, ale delikatnie, bez wyrzutów, bez spinania się. Nie pisze to i Ty nie piszesz, pisze grzecznie odpisujesz ale bez emocji (One na to liczą). Zazwyczaj takie delikatne odsunięcie wpływa pozytywnie, wtedy się zastanawia, dlaczego nie pisze, dlaczego milczy... co ważniejsze zaczyna myśleć o Tobie. Coś w tym jest!
Podstawa to na pierwszym miejscu stawiać siebie! A kobieta to doceni.
Mi osobiście jak kobieta zaczęła robić dziwne jazdy, (przesadziłem z tekstem, bo pokazałem że jestem słaby, wyrzucając jej niepewność, ale...) powiedziałem że ma rację i w takich relacjach jak mi serwuje nic się nie uda i pożyczyłem by się cieszyła z życia.
Ponad tydzień się nie odzywała, po czym sms czy się jeszcze spotkamy. Odpisałem że się zdzwonimy i zadzwoniłem dwa dni później. Do spotkania nie doszło. Więc odpowiedziałem, więcej nie będę nic proponował.
I był sms, wyrzut z jej strony, że ja układam sobie wszystko pod siebie (co nie jest prawdą, bo to była propozycja spotkania).
Tak czy siak, kolego drogi, zmniejsz zainteresowanie ale bądź sobą. I stawiaj na pierwszym miejscy swoje sprawy!
Z drugiej strony jak sie przyzwyczai do "atrakcji" z tobą, coraz to nowych emocji, to skończysz żonglując piłami mechanicznymi żeby niunia klaskała i miała ekscytację ...
Każdy związek ma kilka etapów, zdobyłeś ją zwolnij trochę tempo, teraz jest pora żeby ona też pokazała że jej zależy, w końcu to ona ma dążyć do związku a nie ty za nią latając.
Ustalcie czy to związek, czy luźna znajomość na seks, jeśli związek to portale chyba możecie sobie odpuścić, no chyba że tobie to pasuje i wolisz sam troche pobrykać na boku
Jednym słowem, ustąp jej i niech pokaże że też jej zależy, jednocześnie pracuj na własnym JA i dystansem bo to w końcu 2 miechy a nie 2 lata
they hate us cause they ain't us
Ty sobie dałeś iluzje do głowy, że laska musi robić:
Pisać, starać się... itp.
Jeśli tego nie robi, to automatycznie czujesz się źle.
Wchodzisz w świat wyobraźni, który nie istnieje,
Jesteś z nią na spotkaniu, ona się stara i jest miło, to znaczy, że w dobrym kierunku idzie znajomość. Patrz tylko na to, co sie dzieje na żywo.
Skoro nie pasuje Ci, to że nie pisze, to albo zmień laske, albo wyjeb z głowy, to przekonanie - Pisze -> stara się -> jestem nagrodą
A z portalami randkowymi to różnie jest. Moja laska siedzi na fotce itp. w sumie to chuj wie po co, ale kilka razy tam wszedłem i ludzie piszą masakryczne rzeczy.
Ale jeśli nie ufasz lasce, to lepiej ustalcie, że kończycie z tym, bo będziesz myślał ciągle, a skoro jesteście razem, to po co jej konto.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Jeśli chcesz aby to sie zmieniło zastosuj prosty patent. Tak jak w wyżej wymienionych komentarzach odpuść twoje zaangazowanie do jej 30%. Czasami jednak to nie wystarcza. Prowokuj ją do tego aby ona pierwsza napisała. Gdy jestes z nia "na żywo" urwij temat z powodu np. nadjeżdżającego Ci autobusu. Jej mętlik w głowie nie wytrzyma do nastepnego spotkania, wymieknie
Innym sposobem jest także pokazanie twojego niezadowolenia z jej uczeszczania na portalu. Możesz np. dodać nowe zdjecie do profli na tym portalu. Kiedy to zauważy zacznie ją to albo irytować, albo usunie swoj profil, bo zorientuje się, ze chcesz ją do tego przekonać. Jest wiele sposobów, nie ma sytuacji bez wyjscia Panowie! 
Mindfucker takie gierki sa w stylu kobiet, po co on ma się bawić w jakieś podchody na portalach, 32latka to juz może być weteranka takich portali więc pewnie ma kilka asów w rękawie ... ja bym konkret gadał w końcu on dorosły facet i ona nie lolitka ...
they hate us cause they ain't us
Dziekuje za wszystkie podpowiedzi. Jak to powiadaja, co dwie glowy to nie jedna. Przede wszystkim postanowilem zmienic proporcje (ja 30% - ona 70%). Druga sprawa, to wybiję sobie z głowy niektóre "iluzje" - jak radził Now. Portal randkowy rowniez oleje i nie bede sie raczej bawil w gierki typu dodwanie zdjecia. Jak wszystko pojdzie w dobrym kierunku, sama usunie konto. Grunt to sie nie spinac.
Jedyny problem, ktory moze namieszac, to duza roznica w zarobkach ale poki co nie bede sie tym przejmowal.
Dzieki wszystkim i pozdrawiam
Proś, a nie dają bierz sam...
Hmm tak sobie myśle, że może jak ona taka wrażliwa i delikatna to to jest moze typ owieczki, którą cały czas trzeba prowadzić za rękę przez związek? Takie przypadki też się zdarzają. Ale tak jak panowie piszą spróbuj przestawić proporcje i zobaczysz co się będzie działo
Ps. Co do portali randkowych to byłem kiedyś w związku z tam też zapoznaną panną i już więcej nie mam zamiaru. Dochodziło do tego, że jak coś nie było po jej myśli to zaczęła mnie szantażować właśnie ilu to ona nie ma adoratorów na tych portalach. Oczywiście wiadomo kopłem ją w dupe.
Dlatego też starałbym się mimo wszystko powolutku wybijać Twojej wybrance te portale z głowy, ew. niech usunie wszystkie zdjęcia jak nie chce usuwać konta - to uczciwe rozwiązanie
"Jesteś jedyną osobą, która może wykorzystać Twój potencjał."
A jak myslicie, czy gdy spedzimy bardzo mily wieczor/weekend, czy to ja powinienem pierwszy pisac, ze bylo milo i zyczyc dobrej nocy czy ona? Pytam, bo na palcach jednej reki policzylbym kiedy tak napisala.
Proś, a nie dają bierz sam...
Jeśli zawsze Ty tak pisałeś to chyba najwyższy czas, żeby JaśniePani sprawdziła czy Tobie było dobrze
"Jesteś jedyną osobą, która może wykorzystać Twój potencjał."
Siemanko Bracia!
Całe życie byłem dupą wołową w tematach podrywu i coś we mnie pękło po długoletnim związku który skończył się wielkim hukiem (zostawiła mnie narzeczona). Ogarnąłem się w kilka miesięcy i przez kilka następnych nabyłem umiejętności. Teoretyczne mam, w praktyce też już nieźle sobie radzę... Od tamtego feralnego momentu byłem już w 3 związkach i nabyłem dużo umiejętności w praktyce...
Aktualnie jestem w podobnej sytuacji jak był MrFrank.
Poznałem fajną dziewczynę na portalu randkowym. Napisałem, odpisała spodobaliśmy się sobie. Przez jakiś czas pisaliśmy maile później smsy aż wyszła z propozycją spotkania. Miałem wszystko pod kontrolą. Rozmawialiśmy telefonicznie. Została przez 2 tygodnie poczęstowana ogromną dawką DHV i przebierała nóżkami żeby mi się tylko spodobać. Spotkaliśmy się i spodobaliśmy sobie. Dodatkowo przekonała się że mimo iż z wyglądu nie jestem Banderas to mam super life style i po prostu facet ze mnie... Mieszkamy 100km od siebie ale raz na tydzień jestem w jej mieście 2-3 dni tak więc odległość nie jest problemem.
Spotkaliśmy się drugi raz, było świetnie (jak to zwykle z nowo poznaną dziewuchą) był sex i długie rozmowy. Cały czas kontakt smsowy 40 ja /60 ona plus czasem do niej zadzwoniłem...
Ona jednak nie zrezygnowała z tego portalu randkowego. Powiedziała mi kiedyś że jak będzie ze mną w związku i będzie pewna to zlikwiduje. Napisała mi też kiedyś później sms że jest mnie pewna 100% w czasie gdy cały czas się o mnie starała...
Chciałem żeby odpuściła to flirtowanie na portalu. Wiem że się tam często logowała i myślę że jest od niego trochę pewnie uzależniona.
Z w/w pobudek (ona 100% pewna jak twierdziła, odpuści jak będzie w związku) dałem jej do zrozumienia że jest dla mnie kimś ważnym i wiążę z nią nadzieje. Że czekam na jej deklaracje jak się zobaczymy.
Wiem K**WA błąd w normalnym podejściu ale chciałem żeby zrezygnowała z tego portalu....
Oczywiście wszystko się spierdoliło, poczuła że mnie ma i przestała się odzywać testując mnie.
Błąd, ale jak wspomniałem na wstępie ja już miałem wiedzę... Po 4 dniach dałem jej do zrozumienia że kończę tą znajomość bo strzeliła focha...
Wpadła w panikę, że czekała aż się odezwę, zadzwonię, dam znać kiedy to spotkanie itd. że przestałem do niej pisać i takie tam inne pierdoły. Wyszło że jednak jej na mnie zależy...
Kłótnia przez sms, dałem jej do zrozumienia że to koniec! Płakała przez to.
Dałem dwa dni na użalanie się i napisałem że nie będę tolerował fochów i gierek. Wszystko wróciło do normy i pod moją kontrolę.
Niestety ona dalej się loguje na tym portalu randkowym.
Mam świetne życie które chciałbym z nią dzielić ale niepodoba mi się to że flirtuje w necie bo to brak lojalności.
Na tą chwilę myślę że ją zostawię za kilka dni...
Co radzicie?