Ostatnio zacząlem troche dzialać. Wszystko wychodzi mi bardzo naturalnie, nawet zdziwilem sie ze dziewczyny beda tak pozytywnie nastawione. Podchodziłem głownie z indirectem kulturalna rozmowa,potem malutki direct i juz patrzy na mnie zupełnie inaczej
. Mozna powiedzieć ze obrażam tu wszystkich podrywaczy, twierdzac ze zwykla rozmowa i to glownie w szkole to juz podryw, ale w ten sposób poznałem bardzo wiele atrakcyjnych dziewczyn.
Wiec w czym problem? po tych kilku większych i mniejszych sukcesach zrobilem sie cholernie leniwy, kilka kontaktów nie wiedzieć czemu najzwyczajniej sobie odpuscilem. Generalnie zjebalem bo podchodzilem z przeswiadczeniem ze z nimi tylko porozmawiam i nie bedzie to miało żadnych konsekwencji i tak sie dzialo, nie myslalem o poźniejszych spodkaniach.
Ostatnio znów zauważyłem pewna dziewczyne, podoba mi sie.Kiedyś troche z nią rozmaiwalem i "zatanczylismy"(nie potrafie tanczyć, ale dla niej sie zmusilem
).Pomyslalem ze mogłaby mi pomóc "wrócić do gry", mialem idealna okazje- byla sama, ale nasza rozmowa ztreściła się do jednednego słowa "cześc" bo nie bardzo wiedzialem co mam jej powiedzieć,w sumie nie okazywalem jej zainteresowania w prost więc nadal moge ja zaskoczyc.Chodzi tu głownie o motywacje bo ja stracilem, jeśli macie sugestje jak ja odzyskać to bede wdzieczny.
Początek nie pasuje do zakończenia Twojego tematu.
Niby wszystko pięknie Ci wychodziło ale gdy podszedłeś do tej to nie wiedziałeś co powiedzieć?
Daj sobie spokój z poznawaniem dziewczyn na jakiś czas a wtedy motywacja wróci.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Nic na siłe. Przeciez to nie sa zawody. Za jakis czas znowu wroci Ci latwosc i checi : )
Jak nie będziesz teraz robił nic to kiedyś pod koniec życia wspomnisz tamte czasy i powiesz do siebie: Jaki ja byłem głupi! Moje najlepsze lata życia straciłem na robieniu bezużytecznych rzeczy. Musisz robić mnóstwo podejść, przełamywać strefę komfortu wtedy będziesz się rozwijał i zdobywał bezcenne doświadczenie...
Jak dla mnie to przy podejściu wkleiłeś sobie do głowy cośw stylu "jak by było fajnie gdyby było z tego podejścia coś więcej" i to wszystko prawdopodobnie spiepszyło sprawę.
Dalej pracuj nad sobą. Ty masz tylko podejść i wziąć od niej numer. Jak go dostaniesz to ok jak nie trudno lecisz do 4 nastęnych i masz wszystko dupie. Jeżeli dalej będziesz pracował nad sobą to z czasem nie będzie problemu z pustką w głowie przy kobiecie
"Jest tylko jeden sposób nauki. Poprzez działanie."
Paulo Coelho
Jak potrzebujesz motywacji to znajdz sobie w miare ogarnietego kumpla i we dwoch podchodzcie do dziewczyn bo zawsze to inaczej "on podszedl to co ja nie moge?"