Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Od frajera do dyktującego warunki, czyli pytanko o sposób na odwrócenie sytuacji.

2 posts / 0 new
Ostatni
Smoker
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2013-01-10
Punkty pomocy: 57
Od frajera do dyktującego warunki, czyli pytanko o sposób na odwrócenie sytuacji.

Przede wszystkim, jako nowy, witam użytkowników tego WSPANIAŁEGO forum.
Bardzo liczę na cenne wskazówki dotyczące mojej sytuacji, bo naprawdę nie wiem czy zdecydować się na całkowite odcięcie czy próbować odwrócić sytuację. Liczę tutaj na pomoc bardziej ogarniętych w temacie userów. Otóż, od jakiegoś czasu spotykam się z dziewczyną, na której zaczęło mi zależeć (pewnie gdzieś już to słyszeliście ;P). Znajomość zaczęła nabierać rozpędu po tym, jak podczas drugiego czy trzeciego spotkania wódka wyzwoliła w nas pewne pokłady czułości, choć skończyło się tylko na całowaniu. Kolejne spotkania to był pionowo lecący w górę wykres. Jednego razu wylądowaliśmy u mnie. Gdybym nie był tak najebany, że zasnąłem, byłby seks, obudziłem się z ręką w jej majtkach. Mimo tego, widziałem u niej dystans, bo trochę o mnie wiedziała i nie do końca odpowiadało jej to jaki jestem a tym bardziej nie wyobrażała sobie związku z kimś takim. Obrałem taktykę przechodzącego pozytywne zmiany niepokornego. Myślę, że dobrze to zadziałało, bo odniosła wrażenie, jakby była inicjatorką rzekomych zmian. Przekonała się do mnie, w końcu udało mi się ją zbałamucić. Może to brzmi żałośnie, ale mam 18 lat, mieszkam z rodzicami, więc wolna chata na zabawy z dziewczyną zdarza się rzadziej niż rzadko. Ostatnie tygodnie byliśmy dosłownie dwa kroczki od oficjalnego bycia razem. Rozmawialiśmy przez telefon codziennie po 2-3 h, widywaliśmy się kiedy tylko się dało. Cała nasza relacja szła w kierunku związku, ale zaczęły się elementy zazdrości. Ostatnio zrobiłem jej małą aferkę o to, że spotkała się ze swoim byłym, ot taka chwila wkurwienia, okazało się, że byłem w zajebistym błędzie, przez co potęga jej focha nie zna granic. Twierdzi, że nie wie czy może mi to wybaczyć, bo już miała chłopaka, który jej nie ufał, robił awantury itd. i że się do mnie zraziła. Obmyśliłem sobie, że zapytam wprost, czy mam jej dać spokój, żeby zobaczyć co to dla niej właściwie znaczy. Reagowała w stylu 'NA TĄ CHWILĘ daj mi spokój' po czym dodawała np. 'i tak pewnie niedługo zatęsknię'. Wywnioskowałem, że nie potrafi sobie nas odpuścić, mimo, że jest kurewsko zła. Moja prośba o radę nie dotyczy jednak tego, jak ją udobruchać albo jak sprawić, żeby mi wybaczyła, bo uznałem, że pora odzyskać godność, zwłaszcza, że jak dotąd to ja jej nadskakiwałem jak skończona pizda. Dodatkowo wkurwiła mnie jej udawana obojętność. Kilka dni temu stwierdziła, że musi się zastanowić, czy chce utrzymywać ze mną relację na tym samym poziomie co wcześniej. Księżniczka -.- Nie chciałem się tak rozpisywać, ale lepiej doradzicie znając chociaż trochę sytuację. Moja baaaaaardzo wielka prośba do Was brzmi:
1. Jak działać i co robić, żeby z frajera będącego na każde pierdnięcie stać się tym, o kogo ona będzie za wszelką cenę walczyć. Jak odwrócić tą sytuację? W tej chwili sytuacja jest bardzo nieuczciwa, ona robi rzeczy, o które sama jebła by gigantycznego focha, a ja do tej pory to tolerowałem. Chcę to zmienić. Przez pare dni naprawdę bolało mnie to, że teraz zepsuł nam się kontakt, ale poczytałem trochę to forum i doszedłem do wniosku, że właściwie chuj z tym. Jak się nie uda to nie. Aktualnie mam to prawie w dupie. Mam przygotowany pierwszy atak, który powinien doprowadzić ją do dużej zazdrości, bo umówiłem się z inną koleżanką w dzień, który miałem z moją zaplanowany bardzo dokładnie od dwóch tygodni i zamierzam jej o tym powiedzieć.
Druga sprawa to, co, waszym zdaniem, oznaczają jej niepewne odpowiedzi na moje jedno konkretne pytanie dotyczące tego, czy mam jej dać spokój. Czy naprawdę jej zależy, czy może po prostu nie chce palić za sobą mostów i mieć w zanadrzu pieska gotowego przylecieć na gwizdnięcie?
Z góry dziękuję za rady i przepraszam, jeśli nagiąłem któryś z punktów regulaminu.
Pozdrawiam.

koti89
Nieobecny
"słaba zwód..."
Wiek: 25
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 20

Jeśli chodzi o tytuł. Nic Ci bardziej w zmianie nie pomoże niż studiowanie tej witryny. Lewa strona oraz blogi. Polecam klasyki i powoli wiedzę wdrażać w życie.
,,bmyśliłem sobie, że zapytam wprost, czy mam jej dać spokój, żeby zobaczyć co to dla niej właściwie znaczy'' Nigdy nie pytaj o takie rzeczy na początkach relacji. Jeśli dla niej coś znaczysz to ci to dziewczyna ukarze a tak wyszedłeś na needy. O byłego nie masz prawa w tej chwili mieć pretensji, że dziewczyna się z tobą spotyka i tak nadal jest wolna więc jej nie przywiązuj na siłę. Też kiedyś robiłem afery o byłego i źle na tymwyszedłem. ,,Mam przygotowany pierwszy atak, który powinien doprowadzić ją do dużej zazdrości, bo umówiłem się z inną koleżanką w dzień, który miałem z moją zaplanowany bardzo dokładnie od dwóch tygodni i zamierzam jej o tym powiedzieć.''
CO KURWA? Chcesz jej śmiało powiedzieć że umówiłeś się z inna? Myślisz że nie wyczuje tego że robisz to specjalnie na pokaz? W ten sposób pokarzesz że jesteś fałszywy, stuczny i w dodatku frajer. Jesteś atakowany shit testami i się zajebiście na tym nabierasz! Odpuść na kilka dni, umów się ponownie i buduj zdrową relacje jak to było na początku. I ZERO! powtarzam ZERO zazdrośći i żadnych śmiesznych gierek z twojej strony. Tylko ją zrazisz jak laska wyczuje że grasz a wyczuje napewno. aha i nie rokminaj tyle tylko podążaj prostą drogą.