Witam, Potrzebuje waszej rady..
Jestem z kobietą miesiąc w związku.. uczymy się w jednej grupie na studiach - początkowo myślałem że będzie to wielka klapa, aczkolwiek wszystko układa się dobrze. Osobiście znam parę która była przez 2 lata była w związku w jednej klasie i są razem do dnia dzisiejszego- więc pomyślałem czemu nie?!
Ale do rzeczy..
Moim problemem jest to, że wpadłem w rutynę (kolejny raz) piszemy mnóstwo smsów o głupich pierdołach typu
"co robisz?, co oglądasz?"
Sama inicjuje kontakt w większości to ona pierwsza pisze a potem podtrzymujemy rozmowe aby tylko coś było.. , najgorsze jest to że trwa to już od dluższego czasu, nasiliło się to podczas gdy wróciła do domu na święta (mieszka 100km odemnie) lecz mieszka w tym samym mieście co ja u ciotki na czas studiów.
Moje pytanie brzmi jak jej powiedzieć że piszemy ze sobą za dużo ? Mnie to w sumie nie przeszkadza bo nie ukrywam że sam się często nudze i z tego co się orientuje ona też.
Lecz nie chce popaść w rytune i jakoś temu zaradzić wcześniej.. Jak ominąć jej gierki ? Pozdrawiam
Wiesz skoro nie wiesz jak jej powiedzieć oznacza ,że czujesz respekt przed nią. To znowu oznacza strach przed jej odejściem. Rutyna będzie kiedy zaczniesz naprawdę bać się powiedzieć to co naprawdę myślisz.
Nie stresuj się przede wszystkim tym ,że możesz w nią wpaść.
Powiedz sobie w myślach i postaraj się przyjąć to za fakt "Jestem w pełni samowystarczalny a kobieta jest tylko ciekawym dodatkiem do mojego życia" Nie obawiaj się jej stracić bo to właśnie doprowadzi cię do rutyny.
Pozdro
Myślę że dla niektórych dziewczyn to jest jednak ważny element związku, i sam przez 2 lata byłem w związku gdzie latało po 3-6 smsów dziennie (jak dla mnie to dużo, teraz wychodzi mi circa 1) jednak to świadczy o was dokładnie tak, jak sam napisałeś:
Jak dasz ostro w cug, to za miesiąc dojdziecie do pojedyńczego smsa na dobranoc 
Nudzicie się!
Gdy następnym razem twoja kochana zapyta, czemu jej nie odpisałeś, to powiedz, że od 16 do 17 grałeś na waltorni, od 17 do 18 męczyłeś się by wreszcie zrobić te 150kg w martwym, od 18 do 19 dawałej młodszej kuzynce korki z matmy a potem byłeś tak zmęczony że nie mogłeś trafić w klawisze na komórce
Ona na początku będzie się krzywić.. ale nie dlatego że brak jej będzie smsów, ale dlatego że sama zrozumie, że by być z tak fajnym facetem sama musi się ruszyć z kanapy...
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
czyli mam stopniowo ograniczyć smsy? czy walnąć prosto z mostu że "czuje że zbyt dużo ze sobą piszemy i tak naprawde o niczym konkretnym, myśle że byłoby lepiej jak ograniczymy troche te smsy to nie popadniemy w nude "
Jak zrobisz to odrazu prosto w twarz, to ona może to odebrać jako karę, a przecież nie zasłużyła
Nię mów jej nic, tylko pokaż, że są fajniejsze formy spędzania czasu niż pisanie sobie smsów
ok.. zdradzę ci mój tajny trik... mam numer w niepopularnej, drogiej sieci, do której inni operatorzy zwykle nie przyznają darmowych smsów... na początku wydaje się to drogie, ale tak naprawdę wychodzi dużo taniej, właśnie dlatego że przeważnie nie muszę nikomu odpisywać, nie tylko dziewczynie ale i znajomym którzy pewnie gdybym był w ich sieci to zasypywaliby mnie gradem głupich pytań

ale cii... nie mów o tym nikomu
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Ja jak wchodziłem w związek z laską, to odrazu powiedziałem, że nie lubie smsów i max 2 dziennie mogą być. Powiedz to co chcesz, a nie sraj w gacie.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
mam pare pytań
Skoro wiedziałeś, że nie lubisz smsów to po co wpadłeś w wir ich pisania, czyżbyś miał jakiś strach przed tym, że jak pisać nie będziesz to ona straci zainteresowanie?
Skoro w gruncie rzeczy Tobie to nie przeszkadza to w czym problem? Wychodzi na to, że sam sobie zaprzeczasz, a swoje zdanie uzależniasz od kolesi z forum
Pomyśl
Zasady portalu
fakt Sneakers.. czas wziąć się w garść. Postanowiłem rozegrać to z telefonami.. Będe teraz więcej dzwonił.. Wiadomo że po dłuższej rozmowie telefonicznej nie będziemy odrazu pisać smsów. Postaram się jej nawet napotknąć coś typu "wymyśliłem lepszy sposób komunikacji niż te smsy.. A i podoba mi się twój głos" Mam nadzieje, że to pomoże zakończyć ten wir pisania.
Dziękuje wszystkim za pomoc
Ja w pisaniu smsów nie widze nic złego oprócz jednego. Jak się kiedyś rozejdziecie to będzie Ci bardzo tych smsów brakować
Można się od tego bardzo uzależnić. Wiem z doświadczenia. Dlatego już od dłuższego czasu unikam pisania dla własnego dobra. I podobnie jak chłopaki z każdą nowo poznaną damą unikam tej formy kontaktu. Telefony są dużo lepsze i trick na "lubie Twój głos" zawsze działa 
"Jesteś jedyną osobą, która może wykorzystać Twój potencjał."