Witam Rodacy.
Ogólnie ujowa sytuacja.
Spotykam się czasami z moją daawną byłą. Dzisiaj właśnie doszło do takiego spotkania i była z koleżanką. Co prawda widzieliśmy się tylko pół godziny, ale przez ten krótki czas zdążyła spodobać mi się jej koleżanka, dajmy na to M. Chcę ją właśnie jakoś zainteresować i zaprosić gdzieś, ale na przeszkodzie stoi moja ex. W sumie to dobrze się dogadujemy, a M jest jej dobrą koleżanką.
Pytanie do Was.
Jak to rozegrać? Jedyne co mam do dyspozycji to facebook M. Nie wiem, czy powiedzieć jej szczerze, że mnie zaintrygowała i próbować się umówić, czy po prostu zaczepić ją, porozmawiać niewinnie parę razy i później ew. zaproponować coś?
No i pytanie nr 2.
Co z moją byłą w tej sytuacji? Wiecie jakie to zawistne potrafią być kobity między sobą, gdy chodzi o faceta. A gdy szczerze powiem, że jej koleżanka mi się podoba, to pewnie nagada na mnie nie jedną bzdurę M i będzie pozamiatane.
Albo w ogóle dać sobie z tym spokój? Ciężko było zauważyć jakieś IOI z jej strony, ale rozmawialiśmy często z uśmiechem.

Po prostu powiedzieć jej szczerze, że Cię zaintrygowała i się umówić na spotkanie by wypadało...
Co do byłej, to chuj ją będzie strzelał, ale co Cię to boli?
Prawdziwy facet nie potrzebuje pozwolenia od byłej by spotykać się z jakąś laską.
A zanim dasz sobie spokój to zadaj sobie pytanie. "Co mam do stracenia?"
A potem działaj...
-------------------------------------------
Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.
Oskar Wilde
-------------------------------------------
Akurat to, czy była mnie oleje, czy nie, najmniej mnie tu obchodzi. Sama nawet mnie się pytała, czy podoba mi się jej koleżanka, bo dziwnie na nią patrzyłem
Wtedy odpowiedziałem, że nie i zjebałem.
Chodzi mi to, że razem chodzą do klasy, więc na pewno długo poplotkują o mnie, gdy napiszę M, że mnie intryguje, a mojej byłem mówiłem co innego. W tej sytuacji nie wyszedłem na szczerego. Więc i mogę stracić w oczach M i raczej bym już nie miał za dużych szans.
Wiem..za dużo analizuje.