witam. to juz moj ostatni watek na temat tej dziewczyny.
(moje poprzednie 3 tematy dotyczyly wlasnie jej)
sytuacja wyglada tak ze odmowila mi w sobote spotkania z powodu nauki, sam nie wiem czy to prawda czy sciema;) mniejsza o to. w niedziele dziewczyna sie przede mna otwarla. a w zasadzie zrobila to dzieki mnie bo napisalem jej wszystko co zauwazylem w jej zachwaniu. na poczatku pisala mi o swojej pasji jaka jest fotografowanie. rozmowa nie byla nawiazaniem do tego ze ja podrywam. powiedzialem ze widze ze jest wrazliwa a oszukuje sama siebie i innych. dodalem ze zauwazylem to na samym pocztku znajomosci(co bylo prawda i ja dosc zaskoczylo) przyznala mi to i nawiazala do jej poprzedniego trudnego zwiazku. od razu napisalem zeby mi nie opowiadala o bylych bo mi to niepotrzebne. dalo sie wyczuc ze jest bardzo zdziwiona ze ja rozgryzlem. rozmowa na pewno dostarczyla jej jakis emocji.. mysle ze pozytywnych. od tamtego czasu do niej nie pisalem bo uznalem ze po takiej rozmowie na pewno o mnie mysli i predzej czy pozniej sama sie odezwie. dzis napisala. odpisywalem dosc zdawkowo, caly czas probowala podtrzymywac rozmowe. pokazalem ze jestem troche znudzony, kilka negow i napisalem ze musze isc sie uczyc a ppzniej zwijam sie na trening. wybieramy sie na dyskoteke w ta sobote (moj kuzyn z dziewczyna, ja i ona). troche nawiazywala to soboty ale bylem obojetny. i teraz wiem ze jest jeszcze bardziej zdziwiona moim dzisiejszym zachowaniem. nie bede sie do soboty z nia kontaktowal chyba ze sama napisze. tylko jak ta sobote? spotkamy sie jakies pol h przed dyskoteka. jakbyscie to panowie rozegrali? wejdziemy razem na dyskoteke, pierwszy taniec pewnie bedzie z nia..
a dlaczego pierwszy taniec z nią? To polonez jest i studniówka jakaś?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
To ja głupi myślałem, że teraz chodzi się do klubów a era dyskotek skończyła się w latach 90
Wejdź do klubu, pokaż jej swój social, idź do baru zamów coś dla siebie na rozgrzewkę i wskakuj na parkiet. Ty chcesz gotowy plan czy jak
?
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
damiano444 kurde jeszcze sie zapytaj kiedy masz iśc do WC, przed pierwszym tańcem czy po drugim piwie ...
kurwa ... otrząśnij się chłopie! to tylko dziewczyna, jezu zatańcz z nią i dalej samo jakoś pójdzie, nie analizuj tylko działaj, ja pierdole ten internet tylko ci krzywde robi chopie !
they hate us cause they ain't us
macie racje. sam sie zastanawialem jak to pisalem czy jest sens. ide do KLUBU;p!zeby sie dobrze bawic. a jezeli ona beezie chciala w tym uczestniczyc to sama bedzie musiala sie postarac.
dzieki. opierdal sie przydal