Witam. Od jakiegoś półtora miesiąca jestem z 2 lata starszą dziewczyną [ ja 16 ona 18 ] , wszedłem z nią w związek mimo tego , że byłem świadomy , że rozpacza jeszcze po byłym.
Uważałem , że wybije jej to z głowy , szło nawet dobrze [ dziewczyna pierwsza wyznała mi miłość , wmawiała , że o byłym już nie pamięta , jest szczęśliwa itd.]
Dziś przez przypadek przeczytałem na jej fb nie tą rozmowe [ mialem czytać rozmowę z inną osobą o ipmrezie naszej wspólnej ] i wyczytałem , że planuje ze mną zerwać - powód ? Nic do mnie nie czuje ( mimo tego , że mi non stop powtarza jak to mnie kocha ) i nie ma tego "czegoś".
Jej koleżanka [ jak chwile pózniej doczytałem nie jedna , broniła mnie w sensie , że popełni błąd ] Owa moja dziewczyna jedyny dylemat jaki ma to , że ją rzekomo bardzo kocham i mnie skrzwydzi , że była w takiej sytuacji i teraz nie wie co ma robić[ I weś tu daj troche ciepła dla skrzywdzonej dziewczyny ... mój błąd ] , sama sie dokładnie nie określiła co zrobi.
Ja nie wiem co robić , wydaje mi sie , że nie ma sensu dalej tego ciągnać , ale licze na Wasza pomoc 
Weź na klate i tyle. Inne też są.
Dobrze Ci się wydaje, w tym przypadku co się odwlecze to...
albo z nią pogadaj(koleżanką) ze coś czujesz, że się pieprzy itd. masz asa w rękawie.
Z mojej strony rada, "bierz" się za koleżankę która Cie broniła
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Skoro tak pogrywa i pisze to sam widzisz jaka jest...masz jakieś wątpliwości co dalej robić?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Dzięki panowie za pomoc , tak właśnie myślałem, na najbliższym spotkaniu to zakończę.
Powiedz jej o tym co przypadkowo przeczytales i zapytaj sie co ma do powiedzenia. Mysle, ze nie ma sensu dalej sie oklamywac
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Spoko mozecie sobie minusowac. Zapomnialem ze przeciez tutaj są ostatnio w duzej czesci - wiekszosciowo - 15 letni PUA'SI, a prawdziwi PUA'SI rodem z form i definicji nie rozmawiają z drugą osobą, nie starają się dać szansy, tudzież próbować naprawić to co się z jakihś powodów sypie, tylko od razu koncza zwiazek nie sluchajac co ta osoba ma do powiedzenia. Przeciez guru napisal ''Inne tez maja'', albo ''Miej wyjebane a bedzie Ci dane. Jestes mlody i masa lasek przed toba''
Przykro mi, ale to nie jest dorosle podejscie, tylko szczeniacka ucieczka od problemu.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Mam inną naturę. Porozmawiać zawsze można. Co to za różnica kto to zakończy? Kiedy przestaniecie to traktować jak jebane zawody? Macie wyjebane ale wybiórczo? Kończąc fajny związek przegrywają wszyscy.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Jestem tego samego zdania , że trzeba to zakończyć. Nie potrafiłbym dalej z nią być mając świadomość , że chciała ze mną zerwać. Obawiam , że podświadomie zmieniłbym zachowanie [ na przydupasa ] mając świadomość , że chce zerwać..
Dziwi mnie tylko , że ta dziewczyna pierwsza dzwoni , chce sie spotkać , wmawia mi , że za mną tęskni i że mnie kocha ale mniejsza z tym decyzje już podjąłem. Dzieki i piona panowie.
Przypadkiem przeczytalem........................................
Chłopaki nie płaczą. Nie ma mazania się! Jesteś młody i teraz dopiero zaczynasz wchodzić w świat pięknych kobiet i ciekawych randek.
Przynajmniej nie będziesz zaskoczony
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Im szybciej to skończysz tym mniej będzie bolało, jest jakieś 90% szansy że ona będzie starała się z tego wykręcić i jeszcze Cie przy sobie przytrzymać jako plaster, tak więc spotkaj się, powiedz ze to już koniec, jeśli zapyta czemu po prostu oświadcz "przeciez sama chcialas to zrobic" i koniec.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Było podobnie , jak napisałes Raz. Spotkałem i próbowałem rzucić [ bo powinienem to nazwać próbą ] dziewczyna płakała non stop , wyznawała mi miłość , zapewniała , że nie tęskni za byłem itd. Ciężka sytuacja , bo nie jestem przyzwyczajony do płaczu dziewczyn na których mi zależy [ albo zależało ]. Ona chciała , żebym ją pocałował [ dziubek ] i obiecał , że sie jeszcze zejdziemy. Sytuacja była taka , że odszedłem od niej na 50m , a ona przybiegla , objela mnie i powiedziala , ze nie pusci..
Dziwi mnie jej zachowanie po tym jak przeczytalem na fb wypowiedzi typu :
"ja go nie kocham , co najwyżej LUBIE" , " To nie gleba chodzić po szkole z 2 lata mlodszym ? " 'nie ma tego "czegos" '
Oczywiscie wszystkiego sie wyparla - nie mowilem , że czytalem jej rozmowe ale nasuwalem na rozmowe to wszystko co wyczytalem"
KONIEC KONCOW powiedzialem , że przez kilka dni nie powinniśmy sie kontaktować [a chodzimy do jednej szkoly ] , musze przemyslec sytuacje.
Sam nie wiem co powinienem robic , jak myslicie ?
nie odzywaj sie wiecej. Tak bedzie najlepiej dla Ciebie. Istnieje szansa, ze bedzie chciala wrocic ale to ona ma sie wtedy starac, nie Ty. Swoja droga, stac Cie na kogos o wiele lepszego od takiej zaklamanej, niedojrzalej kozy.
Pomyśl logicznie, przeczytałeś co przeczytałeś, głupi nie jesteś więc wiesz co to oznacza, chciałeś zerwać, laska sie wyparła tego, twierdzi ze dalej kocha...albo jest taka smarkata ze sama nie wie czego chce albo leci na 2 fronty, tak czy tak nalezy spierdalac jak najdalej.
"Sam nie wiem co powinienem robic, jak myslicie ?"
Stanowczo powiedziec ze to koniec i być głuchym na jakiekolwiek prośby powrotu, i powiedz jej otwarcie że czytałeś tą rozmowe, niech wie ze wpadła.
"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"
Na podstawie Waszych wypowiedzi , doszedlem do wniusku , że w piatek spotkam sie i wyjasnie sprawe z facebookiem.
Po tym co uslysze zadecyduje. Podswiadomie , nie chce konca zwiazku bo bylem szczesliwy , ale jak mam pozniej bardziej cierpiec to..
Juzef... problemem dla niej może być to, że Ty to zrobiłeś pierwszy... mogło ją to zaboleć
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"