Siema!
6 miesiecy temu rozstalem sie z moja krolewna. W 80% z jej winy, ale serce bolalo. Od tamtego czasu, dzieki tej stronie, odnalazlem motywacje, chec do biegania, trzymania diety oraz zmiany siebie. Zmiana byla, nie wiem jak to nazwac, nie stabilna? Po kompletnej izolacji w wakacje, odpoczalem od niej. Zablokowalem ja na facebooku, skasowalem numer, standardy, o ktorych wspominaja starzy wyjadacze na tym forum. W szkole cieszylem sie spora iloscia znajomych, kolezanek. No nie wazne.
2 miesiace temu, z powodu mojego lenistwa i cztero-miesiecznej przerwie w ruchaniu, odpowiedzialem na zaczepki ze strony eks. Mieszkamy kolo siebie, kiedy nie mial mi kto obiadu zrobic, to zawsze byla chetna. Fuck friend? Czemu nie? Zaczelo sie, niewinna gra w karty, o zakonczeniu nie musze pisac... 
Bylo fajnie, co drugi dzien wizyta i jedziemy z arsenalem.
Wtedy moje zycie towarzyskie bylo dobre. Przychodzila, wychodzila, ja pisalem z innymi laskami, spotykalem sie z kumplami, zero smyczy, robilem co chcialem.
Zyc nie umierac, pewnie nie jeden tak sobie mysli.
Problem pojawia sie teraz.
Dokladniej, skonczyla sie wolna chata, a mi zaczyna ODPIERDALAC.
Nie spotykamy sie tak czesto, stop. W szkole widujemy sie codziennie, ale jak to ona okreslila, zachowujemy sie jak "wzorowy romans". Nie rozmawiamy raczej. Ewentualnie na facebooku, czasem sms.
Problem polega na tym, ze panna, przyjmuje do mnie teraz postawe hmm zlewki.
Pisze do mnie sms czasem w stylu "ale mam ochote..."
Stosujac sie do porad z forum, nie pisze pierwszy, czy tez nie odzywam sie pierwszy. Przed swietami napisalem do niej sms, czy ma czas. Cisza. Przez swieta nie odzywala sie 7 dni, w 8 dzien z wyrzutem napisala "czy tak ciezko sie odezwac?"
Dodaje zdjecia na facebook'a z kolegami i sposob w jaki wymienia z nimi komentarze, mam wrazenie jest po to zeby mnie wkurwic. Oczywiscie wiem, ze robi to celowo, a jednak mnie to irytuje. Robi z siebie strasznie tajemnicza, ciezko nawiazac z nia jaka kolwkiek rozmowe, bo zadajac pytania, ona odpowiada typowo: "bylam cos tam zalatwic, nie wazne, nie pamietam, mam plany, ale nie wiem jakie, pewnie jade na impreze".
Dziecinne, ale daje lapac sie jak dziecko.
Dodam, ze ja tez chodze na imprezy, tylko ze swoimi znajomymi. Ostatnio stwierdzila iz jest zawiedziona tym, ze chodze na dupy. Ktos jej tak powiedzial, ale przeciez chodzenie na tance nie musi zawsze tym sie konczyc. Odebralem to jako akt zazdrosci z jej strony.
Poprosilem ja o chwile rozmowy, w ktorej chcialem sie dowiedziec czy spi jeszcze z kimkolwiek, badz utrzymuje bliskie relacje, to odpowiedziala sceptycznie "moja sprawa z kim sypiam, z kim sie caluje, ciebie nie powinno to interesowac". Nie doswiadczony w takich sytuacjach, burak na twarzy i szybka zmiana tematu.
Po dluzszych myslach, wychodzi na to, ze stalem sie "jej dziwka"?
Jakikolwiek seks to tylko u mnie bo ona "nie ma warunkow, zadko mam wolny dom".
prosze Was Panowie wypowiedzcie sie w tym temacie, co o tym myslicie, jakie zachowanie powinieniem do niej przyjac, czy wogole to kontynuowac, ogolnie co robic!
pozdrawiam!
Pukaj Ja porzadnie, a potem wyganiaj z domu i nie mysl o tym tyle i tak w kolko. Jak bedziesz dymal tak jak trzeba, nie bedzie szukac innych wrazen.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dostała co chciała, ma ciebie na widelcu, do takich gierek trzeba mieć jaja i mocną psyche.
W sumie, zamiast pisać temat o ex, nie lepiej na lato znaleźć jakąś wolna dziewczynę ? tracisz czas bezproduktywnie, popukałeś, czas iść dalej rycerzu
they hate us cause they ain't us
Powinieneś się na jakiś czas od niej odizolować , nie myśl o niej , i nie pisz bo to cię zniszczy .
Na twoim miejscu bym już dawno przestał odstawiać tą całą szopkę i zacząć myśleć o sobie i robić to co kochasz .
Przechodząc do sedna sprawy powinieneś to zakończyć i znaleźć sobie jakąś inną , nie tylko do bzykania .
Jak ktoś już pisał jak nie masz silnej psychy to nie porywaj się z motyką na słońce. I co to miało być z tymi pytaniami o innych ? Jak ona to ujęła sam latasz na dupy a jej już nie wolno ? I ta zazdrość za komenty na fb ? Przecież to nawet w związku nie wypada, a ty teraz nie masz do niej żadnych praw.