Cześć.
W wakacje poznałem w pracy pewną kobietę. Atrakcyjna, poukładane w głowie z podobnym do mojego poczuciem humoru, wolna. Przelotnie się widywaliśmy, nic konkretnego, czasem jakiś sms. Sytuacja zaczęła się zmieniać na przełomie października i listopada. Wtedy to zaczęliśmy pracować "pod jednym dachem" i zbliżyliśmy się do siebie. Pojawiło się kino, sama chętnie to inicjowała: jakieś masowanie karku, poklepywanie po różnych częściach ciała, łaskotki, przytulanie, itp. Wysyłała mi sporo sms, ja jej też(głównie się droczyliśmy i żartowali w tych sms). Praca miała być do końca roku więc stwierdziłem, że z jakimiś konkretnymi ruchami poczekam aż skończymy pracować, żeby nie było jakiś chorych akcji, czy problemów w pracy. Różnie to bywa.
W grudniu pojawił się problem, trochę się w pracy pozmieniało i zaczęliśmy się rzadziej widywać. Przy okazji napatoczył się koleś który spędzał z nią trochę czasu, przestała się tak często do mnie pierwsza odzywać. Trochę się oziębiło między nami. Jednak gdy ja napisałem bądź zadzwoniłem to wydawała się zadowolona i chętnie kontynuowała rozmowę.
Doszedłem do wniosku, że ja ciągle nie będę inicjował kontaktu i przestałem to robić. Po chyba 3 dniach dostałem od niej sms z jakimś pytaniem na temat pracy, odpowiedziałem, ale tego nie ciągnąłem bo nie nie miałem czasu. Po kilku dniach ja do niej miałem jakąś sprawę. Zaczęła mi pisać, że sama miała się właśnie do mnie odezwać, że myślała o mnie i takie tam.
Byliśmy jeszcze wspólnie ze znajomymi na sylwestrze, tam nic szczególnego się nie działo, oraz później w nowy rok w mniejszym gronie. Tam było sporo intensywnego EC między nami. Odwiozłem ją do domu, przytulenie i prośba żebym dał znać jak dojadę, bo będzie się martwiła.
Od tamtej pory cisza zarówno z mojej jak i z jej strony. Myślę, żeby się do niej odezwać koło niedzieli i gdzieś zaprosić. A może to za długo i może jeszcze coś w międzyczasie zagadać? Czy lepiej lepiej zaczekać aż ona się do mnie odezwie i dopiero wtedy?
Poradźcie coś, w jaki sposób można to ponownie rozkręcić.
Panikujesz...minęło dopiero 5 dni od kiedy się nie odezwała,nie przesadzaj...
A na razie poczekaj aż się odezwie,jeśli za długo nie będzie się odzywała to zadzwoń,zorganizuj to spotkanie sprawdź czy się nie będzie wykręcała?Jak się na nim będzie zachowywała?Jaka będzie atmosfera?I tak z trzy razy(spróbuj czegoś więcej może KC)a potem poczekaj aż sama zaproponuje jakieś rewanżowe spotkanie...jeśli tak spoko jeśli nie to gorzej...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
"Byliśmy jeszcze wspólnie ze znajomymi na sylwestrze, tam nic szczególnego się nie działo,"
a czyja to wina ?
a przecież:
"Zaczęła mi pisać, że sama miała się właśnie do mnie odezwać, że myślała o mnie i takie tam."
"Od tamtej pory cisza zarówno z mojej jak i z jej strony."
Ty jesteś facetem to rusz dupe i zadzwoń i sie ugadaj na weekend, no kurde może ja mam zadzwonić do niej w twoim imieniu i sie umówić ...
they hate us cause they ain't us
Jak MrSnoofie.
mkbewe - ja byłem załamany jak po 1msc (po trafieniu na specyficzny target) nie było seksu, po czym się ogarnąłem, ... a Ty kombinujesz z laską PÓŁ ROKU i nawet nie było KC ???
Przy okazji napatoczył się koleś który spędzał z nią trochę czasu, przestała się tak często do mnie pierwsza odzywać.
Chłopie, ona mogła w tym czasie gdzie ty przez pół roku rozmyślasz o niej, być już w dwóch (albo i więcej) związkach, a ty masz rozkminy co i jak zrobić... a ona ma najzwyczajniej w świecie WYJEBANE na Ciebie.
NEXT. Olej to/ją.
Takie oziebienia czesto daja lasce duzo do myslenia a jak wiadomo, myslac zakochuje sie
wedlug mnie powinienes teraz robic jej hustawke z emocji a praca z nia w jednym miejscu jest do tego idealna. Jednszasego dnia podchodzisz do niej i robisz cos spontanicznego a drugiego flirtujesz z jej kolezanka lub przynajmniej jakas kobitka z jej otoczenia (oczywiscie bez przesady) no i dajesz jej swiadomosc ze mozesz miec inna i zdajesz sobie z tego sprawe
i najlepiej robic to z roznymi kobietami a nie ciagle ta sama no chyba ze beda jakies specjalne okolicznosci jak np sie z nia zaprzyjazni ;P raz ze ja wkurwisz i zacznie patrzec na Cb z innej perspektywy, bo z tego co piszesz wnioskuje ze roznie z tym jest skoro kreci z Toba pozniej z jakims typem a po paru dniach znowu z Tb.. Po drugie rozmawiajac tak z innymi kobietami duzo sie uczysz i zawsze latwiej zapomniec o tym "nieszczesnym" targecie
no a jak juz robisz cos spontanicznego w stosunku do niej to tez najlepiej zeby widzialy to inne osoby w pracy bo dziala to na takiej zasadzie ze one lubia gdy inne im zazdroszcza dlatego tez jej kolezanki chetnie beda z Tb rozmawiac 


No i wracajac do tematu mozesz jej robic takie akcje, ale jak wiadomo co za duzo to nie zdrowo. No i jezeli stosowales juz kino to powinines juz domknac to KC bo tak jak mowili koledzy wyzej pol roku to juz duzo pierdolenia
Proponuje zabrac ja gdzies po pracy zaplanuj cos ale stworz pozory spontana np wyjdz o tej samej godzinie i powiedz ze porywasz ja gdzies (tu juz troszke wlasnej tworczosci).
Podsumowujac wydaje mi sie ze jak zastosujesz KC to latwo bedzie pozniej Ci ja zaliczyc bo z tego co piszesz to wykazuje Toba zainteresowanie a w takiej sytuacji wystarczy tylko dzialac
Pozdrawiam Cichy