Mam takie dość banalne pytanie ale chciałbym dowiedzieć się co o tym myślicie.
Jestem z pewną dziewczyną od około miesiąc jest bardzo dobrze, wszystko się dobrze układa tylko mi zaczyna coraz bardziej zależeć. Po sylwestrze z którą z nią spędziłem czuje się jak nigdy wcześniej. Zawsze potrafiłem się ogarnąć ale tym razem coś mi nie idzie, ciągle myśle o niej, tęsknie i takie pierdoły.
Wiem, że najlepszym sposobem jest inne zajęcie, hobby ale aktualnie nic nie robię. Jest przerwa między sezonami , treningów brak i dużo czasu zmarnowanego.
Z góry dziękuje za pomoc. 
Ja pie**le, stary ogarnij się tracisz kontrole nad sobą- z przymrożeniem oka
. To chyba dobrze ze zaczyna ci na niej zależeć i się dobrze razem bawicie. Wystarczy, że nie będziesz popełniał podstawowych błędów. A na rozerwanie się jest masa sposobów: kręgle, łyżwy, ścianka wspinaczkowa, siłownia itp. wszystkiego trzeba spróbować.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Jest masa sposobów może w dużym mieście.
U siebie mogę iść jedynie na lodowisko co jest największa atrakcją!
Ale nie o to pytałem tylko o to jak ograniczyć te uczucie bo nie chce się nakręcić za bardzo.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Zapełnij czymś swój wolny czas, pomaluj pokój, przeczytaj książkę, zbuduj karmnik dla ptaków, poznaj nowych ludzi, odnów stare znajomości. Możliwości jest nieskończenie wiele, wszystko zależy pod Twoich upodobań i motywacji.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Jak Haversham powiedział ogarnij sie bo spalisz.
Myśl jak facet logicznie, emocje zostaw kobietą
Akurat ta część była ironią, chłopak wydaje się być ogarnięty tylko trochę wystraszony rosnącym uczuciem, a niepotrzebnie.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
To, że Ty będziesz chcial o tym zapomnieć, tylko przywołuje dalej to uczucie.
Może jeśli powiesz jej, że myslisz o niej za dużo, to wtedy troche poluzujesz?
Może opowiedz komuś zaufanemu o tym.
Lub po prostu za każdym razem, gdy się na tym przyłapiesz zmieniaj odrazu myśl na inną.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Luz, luz, luz i jeszcze raz luz... Zależy Ci? A co w tym złego?
Problemem nie jest to, że Tobie zależy - problemem może być Twoje zachowanie. Jeżeli Tobie zależy, ale jesteś i zachowujesz się jak gość z jajami, to nie ma czym się martwić.
Gorzej, jeżeli zaczynasz cipkować - smsy/fb/tel co chwilę, stale proponujesz spotkania, tylko Ty inicjujesz kontakt, jesteś miły i słodki aż do porzygu etc, itp, itd...
Teraz masz motyle w brzuchu, bo to nowe, bo jest zajebiście i fajnie. I tak ma być.
Po prostu nie zacznij zachowywać się jak przysłowiowy "frajer" i dupoliz, nie gloryfikuj panny, jakby była jedyna na świecie, a będzie git
Powodzenia
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
To, że Ci zależy to bardzo dobrze. Problem polega na tym, żeby jej tego za bardzo nie okazywać i nie otwierać się z uczuciami przesadnie przed nią
Kontroluj się i tyle.
"Jesteś jedyną osobą, która może wykorzystać Twój potencjał."
Dziękuje za cenne rady które na pewno wykorzystam.
Tak to ty jesteś zajebisty !